KĄCIK OTWARTYCH SERC

Szanowna Pani,
Przeważnie kobiety zwracają się do pism o rady i wtedy zazwyczaj przedstawiają mężczyzn w nie najlepszym świetle. Ale moje doświadczenie jest zupełnie inne. To właśnie kobiety są złe i zepsute. Jestem młodym mężczyzną i bardzo pragnąłem poznać i pokochać skromną, porządną dziewczynę. Ale niestety. Już będąc w szkole średniej przekonałem się, że dziewczyny nie są zdolne do miłości: prawie wszystkie palą papierosy, a o miłości wiedzą tyle, że jeżeli chłopak po dwóch spotkaniach nie dąży do seksu, to jest co najmniej dziwny, jeśli nie wręcz głupi. Prawie wszyscy narzeczeni żyją ze sobą przed ślubem. A ja tak nie chcę. Czy to znaczy, że jestem nienormalny? Marzę o wielkiej miłości, ale kiedy spotykam dziewczynę, która na początku wydaje się miła, już wiem, co ma na myśli i do czego dąży. Chcę się ożenić z miłości, z wymarzoną dziewczyną, ale czasem myślę, że takich dziewczyn nie ma, a prawdziwa miłość istnieje tylko w teorii i literaturze. Po co się łudzić i oszukiwać? Czasami myślę, że albo zostanę starym kawalerem i dalsze życie spędzę samotnie. Wszelkie rozmowy o miłości i o prawdziwym szczęściu z wymarzoną kobietą nie mają sensu. Jestem ciekaw, czy mi Pani odpisze.

Z poważaniem
Tadeusz

 

Drogi Tadeuszu!
Rozmowy o miłości mogą wydać się puste i bez sensu, ale tylko dla kogoś, kto miłości nigdy nie zaznał, nie doświadczył jej w swoim życiu. Takie doświadczenie zdobywa się w dzieciństwie, w rodzinie, przede wszystkim w kontakcie z matką. Pomyśl, że jeżeli matka Cię kochała i kocha, to już jest dowodem istnienia miłości. Być może, że Ty takiej miłości nie zaznałeś w rodzinnym domu i Twoje doświadczenia życiowe były pozbawione uczuć. W takiej sytuacji bywa dość trudno o relacje uczuciowe w życiu dorosłym. Trzeba wtedy przełamać wiele psychologicznych barier. Zbyt mało o Tobie wiem, aby dokładnie przeanalizować Twój przypadek. Jednakże sam Twój stosunek do kobiet może budzić poważny niepokój. Mówisz: „wszystkie kobiety są złe i zepsute”. Tak samo uogólniając można powiedzieć: „wszyscy mężczyźni są źli i zepsuci”. Zarówno jedno, jak i drugie twierdzenie będzie nieprawdziwe. Zastanawiam się, czy sam w jakiś sposób nie powodujesz takiej sytuacji, jeżeli bowiem uważasz, że wszystkie kobiety źle się prowadzą, to prawdopodobnie odnosisz się do napotkanych kobiet lekceważąco i z brakiem szacunku. W wyniku takiej postawy porządne, szanujące się dziewczyny nie chcą mieć z Tobą do czynienia, a w twoim zasięgu pozostają takie, które szacunku nie oczekują i swoim zachowaniem potwierdzają tylko Twoje poglądy. Ty jednak tracisz w ten sposób szanse na towarzystwo porządnych dziewcząt.
W Twoim liście jest dużo żalu i goryczy. Zapewne były powody, które spowodowały takie odczucie. I chociaż jesteś jeszcze bardzo młodym mężczyzną, to w sposób dojrzały i odpowiedzialny powinieneś spojrzeć na siebie i na ludzi, którzy Cię otaczają. Nie można na wszystkich patrzeć krytycznie. Dobrze, że masz właściwe poczucie wartości i pragniesz przejść przez życie w sposób prawy i uczciwy z właściwą towarzyszką życia. Ale ja także spotykam dziewczęta, które pragną czystych, wspaniałych uczuć i związania się z człowiekiem wartościowym. Trzeba spojrzeć bardziej realnie i bez uprzedzeń. Staraj się mniej oceniać innych, być życzliwym i odnosić się z szacunkiem do kobiet. Dopiero wtedy będziesz miał szansę na przyjaźń z dobrą, szlachetną dziewczyną. I takich dziewcząt jest wiele. Spróbuj wejść w kontakt ze środowiskiem młodzieży katolickiej, ze stowarzyszeniami, które sobie stawiają poważne cele. Tam możesz spotkać wartościowych młodych ludzi, zarówno kolegów, jak i dziewczęta. Trzeba jednak wykazać więcej cierpliwości i umieć dostrzegać także dobre cechy u innych. Także te, które kryją się często pod maską szorstkości czy nawet cynizmu.
Życzę Ci prawdziwego szczęścia

Teresa BERSKA

Teresa Berska prowadzi poradnię zdrowia psychicznego w Paryżu.


Na zdjęciu: 

”Listy do redakcji” 
(Florencja, 1998)

Fot. Michael W
ittbrot

.