Poloniada `2002

Szanowni Państwo,
Zarząd Fundacji Młodej Polonii w Warszawie uprzejmie zawiadamia, że rozpoczął edycję kolejnej  POLONIADY `2002 - olimpiady wiedzy o historii i kulturze polskiej dla młodzieży polonijnej i w związku z tym prosi Zarząd Państwa Organizacji, Redakcję  o patronat nad  przebiegiem półfinałów, które odbędą się w najbliższym Konsulacie RP Organizowane od roku 1993 Poloniady uzyskały w środowiskach polonijnych wysoką rangę, a uczestnictwo w nich młodzieży polonijnej, ze względu na znaczącą rolę w procesie edukacyjno-kulturowym, stale wzrasta.
Głównym celem POLONIAD jest pobudzanie młodzieży polonijnej do pogłębienia wiedzy o kulturze i historii Polski, dawanie możliwości kontaktu z  żywym językiem ojczystym i o nim przypominanie, by lepiej widziała dokonania kultury polskiej i była dumna  z twórczego wkładu  Polaków do osiągnięć nauki, techniki i kultury światowej.
Tym celom służą proponowane przez nas tematy do opracowań referatów. Uczestnikom POLONIADY 2002  proponujemy opracowanie jednego z następujących trzech tematów:
1. Opracuj udokumentowany referat na temat wkładu  określonego  Polaka do sztuki, nauki, kultury,  gospodarki, techniki lub sportu w kraju, w którym mieszkasz.
2. Wskaż człowieka, który według Ciebie mógłby być autorytetem  dla młodzieży we współczesnym świecie. Opracuj swoje uzasadnienie w formie udokumentowanego referatu.
3. Czego oczekujesz po nowym tysiącleciu?  Opisz własne wizje, przypuszczenia, nadzieje  i obawy odnoszące się do przyszłości świata.
Uprzejmie prosimy  Państwa Zarząd, Redakcję  o upowszechnienie  wiadomości o organizowanej POLONIADZIE `2002  celem  zachęcenia młodzieży polonijnej do udziału w tej olimpiadzie oraz o nawiązanie kontaktu  z Konsulatem RP  dla ewentualnego  wzięcia udziału w przeprowadzeniu uroczystości półfinałów  i wytypowania laureata na finały do Warszawy. Załączamy REGULAMIN i druk PROTOKOŁU.
Z wyrazami szacunku

mgr Józef KACZMAREK - Szef Biura Fundacji Młodej Polonii, inicjator i kreator  POLONIAD.
t
el/fax: (22) 663 77 12, komórkowy: 602 423 492

Warszawa, listopad 2001 r.

Fundacja Młodej Polonii 
fmp7@poczta.onet.pl

 

„Polonia świata na drogach nadziei i pokoju”

Czuwanie w intencji polonii i jej duszpasterzy
16/17 listopada 2001 roku

Trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa rozpoczęliśmy z ogromną nadzieją i pełni ufności oraz z nowym zapałem do budowania królestwa Bożego. Wydarzenia ostatnich miesięcy pokazują nam wyraźnie, jak ważne jest duchowe przygotowanie na ten okres.  Pokój, o który tak zabiegamy nie jest dziełem samego człowieka, jest on pełnym ufności oddaniem się Stwórcy. Dlatego też stając przed obliczem Maryi, naszej Pani i Orędowniczki prosiliśmy o pokój: pokój w naszych sercach, rodzinach, kraju i na świecie. To właśnie Ona - Matka, słynie w historii naszego kraju jako Ta, za której pośrednictwem  otrzymaliśmy ogrom dobrodziejstw, więc i teraz uciekaliśmy się do Niej, tym razem pod hasłem: Polonia świata na drogach nadziei i pokoju.
Już od 16 lat księża, bracia, klerycy, nowicjusze z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej oraz Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej organizują szczególne czuwanie, by wesprzeć duchowo emigrację polską i jej duszpasterzy. Przybywają wraz z wiernymi z parafii prowadzonych przez to zgromadzenie z Polski oraz z parafii polskich emigrantów z różnych stron Europy. Również i w tym roku, pierwszym roku nowego stulecia i tysiąclecia, przybyliśmy przed tron Jasnogórskiej Czarnej Madonny, aby zanosić modły za polską rzesz wychodźczą oraz za wszystkich, którzy otaczają ją duszpasterską opieką. W tę szczególną noc przez transmisję na falach radiowych, łączą się ze swymi intencjami w duchowym sercu Polski, rodacy i jej duszpasterze z całego świata. Tegoroczna noc czuwania jest naznaczona szczególnym wydarzeniem na świecie - antyterrorystyczną wojną. Wielu z nas zadaje sobie pytanie, co z tego wyniknie? Dlatego na progu tego nowego tysiąclecia pragniemy stanąć przed Bożą Rodzicielką i powierzyć jej wszystko, czym żyjemy i kim jesteśmy.
Na Jasnej Górze, w sanktuarium, które jest duchową stolicą Polski zgromadziło się kilkaset osób, by wszystkie intencje swoje, swoich bliskich, Polonii i jej duszpasterzy polecać Bogu na modlitwie. Szczególną troską modlitewną w tym roku ogarniamy Polaków żyjących na kontynencie północnoamerykańskim (a jest ich przecież około 10 milionów). Wrześniowe wydarzenia wstrząsnęły również ich życiem, ich codziennością. Podpisując i wysyłając do Kongresu Polonii Amerykańskiej list solidarności i jedności chcemy im powiedzieć, że jesteśmy z nimi, modlimy się za nich, pamiętamy, że są naszymi braćmi.
Przed Jasnogórskim Wizerunkiem Madonny można było zauważyć wielu ludzi, nie tylko z Polski, lecz także z zagranicy. Na szczególną uwagę zasługuje właśnie obecność przedstawicieli Polonii ze Wschodu i z Zachodu. Przybyły delegacje z białoruskich parafii z pracującymi w nich Siostrami Misjonarkami, grupa parafian z Budapesztu z ks. Zbigniewem Czerniakiem i s. Małgorzatą, nasi Rodacy z Ukrainy z ks. Pawłem Witkiem i ks. Włodzimierzem Dziduchem, od lipca br. Delegatem Przełożonego Generalnego do spraw księży pracujących na Wschodzie. Odnotować należy obecność młodzieżowego zespołu „Stella Maris” z parafii pw. św. Józefa w Doniecku, której proboszczem jest właśnie ks. Włodzimierz.  U stóp Jasnogórskiej Matki od wielu lat są przedstawiciele polskich parafii w Niemczech, wraz ze swoimi duszpasterzami. Na nocne czuwanie przybyły również delegacje z parafii w Polsce, które obejmujemy naszą duszpasterską troską z księżmi i siostrami. Wraz z nowicjuszami na czuwanie przybyła delegacja z parafii, w granicach której znajduje się nasz nowicjat. Można tu także było spotkać rodziców księży czy sióstr zakonnych, którzy niosą Boga i Polskę na całą ziemię. Z zaproszenia na to szczególne czuwanie skorzystali i przybyli: Ambasador USA w Polsce Jego Ekscelencja Christopher R. Hill, senatorowie Tadeusz Rzemykowski i Janina Sagatowska z senackiej Komisji Emigracji i Polaków za Granicą, poseł Roman Giertych - przewodniczący sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą, prof. Andrzej Stelmachowski - przewodniczący Stowarzyszenia Wspólnota Polska, Wiesław Turzański - przezes Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” oraz Dyrektor Departamentu Polonii Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.
Czuwanie rozpoczęło się o godz. 1900 w auli o. Augustyna Kordeckiego koncertami zespołów: seminaryjnego „Gaudeamus” oraz „Stella Maris” z Doniecka (Ukraina). O godz. 2000 w kaplicy Cudownego Obrazu wszystkich uczestników tego modlitewnego spotkania powitał Wikariusz Generalny Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej ks. Zbigniew Rakiej. Po nim głos zabrał Rektor Wyższego Seminarium Duchownego ks. Ryszard Szymanik, który wprowadził nas w klimat tej nocy. On także powitał wszystkich uczestników tego modlitewnego czuwania.
Po prezentacji grup Siostry Misjonarki poprowadziły część chwalebną Różańca, a poszczególne dziesiątki odmawiali przedstawiciele Polonii. O godz. 2100, po odśpiewaniu pierwszego polskiego hymnu narodowego - „Bogurodzicy”, Przełożony Generalny Towarzystwa Chrystusowego ks. Tadeusz Winnicki poprowadził modlitwę apelową. W swoim rozważaniu złożył on przed tronem Królowej Polski - Pani Częstochowskiej wszystko to, czym żyją polscy wychodźcy, ich duszpasterze, nasze Zgromadzenie zakonne, Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla oraz nasi przyjaciele. Przypomniał nam również, że głównym powołaniem człowieka jest świętość, a ikoną tej świętości jest Matka, przed którą się zgromadziliśmy. O tą świętość, o jedność i o pokój przybyliśmy się modlić na to miejsce ważne w życiu każdego Polaka.
Po apelu zostały wniesione flagi państw, w których „drugie ojczyzny” znaleźli nasi Rodacy i w których pracują Księża Chrystusowcy i Siostry Misjonarki. Ceremonii wniesienia tych flag towarzyszył komentarz ks. Rektora. W tym też czasie zaproszeni goście zaprezentowali się z krótkimi wystąpieniami. Nie wszyscy mogli uczestniczyć z nami w tej szczególnej nocy, ale łączyli się z nami przez fale eteru czy nadsyłane depesze i listy z intencjami. Duchową łączność z nami wyrazili w postaci przesłanych nam pozdrowień ks. Prymas Józef kard. Glemp, ks. abp Szczepan Wesoły. Pozdrowienia i intencje przesłali nam nasi współbracia pracujący zagranicą, osoby indywidualne, rodziny, wspólnoty parafialne i organizacje polonijne. Mogliśmy również usłyszeć świadectwa naszych Rodaków z Niemiec, Węgier i Ukrainy oraz wymowne świadectwo ks. Mariana Jachyma TChr, duszpasterza polonijnego z Anglii, cierpiącego na nowotwór złośliwy. Podziękował w nim za modlitwę w jego intencji, którą zanosiliśmy podczas ubiegłorocznego czuwania. Pray, it could be worse! (Módl się, bo może być gorzej!) - niech te słowa z jego świadectwa, które mu powiedział jego przyjaciel - angielski kapłan, towarzyszą nam na naszych drogach. W czasie składania świadectw swoim śpiewem ubogacał nas zespół „Stella Maris” z Doniecka (Ukraina).
Kolejnym punktem naszego nocnego czuwania było nabożeństwo „MODLITWA O POKÓJ I NADZIEJĘ NA TRZECIE TYSIĄCLECIE” przygotowane przez młodzież z parafii w Goleniowie i jej moderatora ks. Zbigniewa Reguckiego. W czasie tego nabożeństwa przez wspólny śpiew medytacyjny kanonów z Taizé i modlitwę litanijną prosiliśmy Dobrego Boga o pokój na świecie i w naszych rodzinach. W czasie tej modlitwy nie zabrakło próśb za Polonię na całym świecie, szczególnie w tych rejonach, gdzie trwa wojna i niepokój. Przy wejściu do kaplicy Cudownego Obrazu wystawiony był list do Kongresu Polonii Amerykańskiej,  który można było podpisywać jako znak solidarności i łączności z Polonią na kontynencie północnoamerykańskim w czasach dla nich szczególnych doświadczeń. W tym liście wyraziliśmy naszą modlitewną troskę za nich w tym szczególnym czasie, aby Dobry Bóg otaczał ich swoją opieką i pozwalał pięknie przejść drogi, które dla nich wyznaczył; aby wsparci Jego łaską nieśli wszędzie miłość i Dobrą Nowinę. Obok listu natomiast była wystawiona lampa, do której można było wlać oliwę z naczynia również na znak tej naszej jedności i solidarności z Polonią Północnoamerykańską.
Kulminacją nocy czuwania była uroczysta Eucharystia o północy, której przewodniczył i Słowo Boże wygłosił ks. bp Jan Wątroba - biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej. Wraz z nim koncelebrowali wszyscy obecni kapłani, w tym tegoroczni neoprezbiterzy. Na Mszy Św. swoim śpiewem ubogacała nas schola złożona z alumnów Seminarium i Sióstr Misjonarek pod kierunkiem ks. Roberta Nalepki. W homilii ks. Biskup przypomniał, że polscy emigranci oraz ich duszpasterze wnoszą wielki wkład w budowanie jedności Kościoła Chrystusowego, poprzez niepowtarzalność swojej wiary, kultury, historii oraz świętości. To właśnie w obecnym, trudnym czasie dla świata i Kościoła polscy wychodźcy realizują swoje powołanie do świętości, a zadaniem naszych Zgromadzeń jest wskazywanie im tej drogi.
Po Mszy Św. czuwanie przy Jasnogórskiej Ikonie było prowadzone przez grupy młodzieży z parafii ze Stargardu Szczecińskiego, Pyrzyc i Chociwla, w których pracują Księża Chrystusowcy i Siostry Misjonarki. W tym też czasie przez fale eteru połączyliśmy się z naszymi Rodakami w USA i Kanadzie oraz dokonaliśmy zapalenia owej lampy jako symbolu naszej solidarności i jedności z tamtejszą Polonią. O godz. 300 odmówiliśmy Koronkę do Bożego Miłosierdzia, której rozważania osnute były na słowach z Dzienniczka św. Siostry Faustyny, a poszczególne dziesiątki były odmawiane przez przedstawicieli parafii w Polsce i nowicjuszy. Rozważania jak i śpiewy podczas Koronki przygotowali najmłodsi nasi współbracia - nowicjusze z Mórkowa. Ostatnim punktem czuwania było nabożeństwo Drogi Krzyżowej, które przygotowały wspólnie Siostry Misjonarki i grupa z parafii Dobrzany.
Czuwanie zakończyło się o godz. 430 zasłonięciem Ikony Jasnogórskiej błogosławieństwem, którego udzielił Rektor Seminarium - ks. Ryszard Szymanik. Do domu wracaliśmy z nadzieją, że w przyszłym roku będzie nam znów dane uczestniczyć w szczególnym Jasnogórskim Czuwaniu.
 

Al. Daniel GŁOĆKO TChr
Al. Tomasz MIKULAK TChr
Ks. Jaroslaw STASZEWSKI TChr
jararte5@poczta.onet.pl


Stan wojenny
 

[...] Sześcioletni okres okupacji sowiecko – hitlerowskiej zamieniono w 1945 roku w  45–letni czas bezbożnego i brutalnego zniewolenia komunistycznego Narodu. Naród jednak wierny swojej historii, kulturze, tradycji i Wierze Ojców podejmuje wielokrotnie proby obalenia obcej sobie władzy. Sytuacja międzynarodowa, obecność Papieża Rodaka w Rzymie, stają sie zaczynem kolejnej, największej w swoim rozmiarze i skutkach próby odzyskania wolności. Powstaje 10-cio milionowy Niezależny Samorządny Związek Zawodowy SOLDARNOŚĆ.  I tym razem, po raz któryś z rzędu, komunistyczni zdrajcy i zbrodniarze, pod wodzą gen. Wojciecha Jaruzelskiego postanawiają w krwawy sposób sprzeciwić się woli ludzi mieszkających nad Wisłą i w dniu 13 grudnia 1981 roku wypowiadają otwartą wojnę przeciwko Narodowi.
Dekret został przyjęty wbrew prawu.
Aresztowano lub internowano łącznie ponad 10 tys. osób, zawieszono, a następnie rozwiązano wszystkie związki zawodowe, zdelegalizowano część organizacji społecznych). Do zmilitaryzowanych zakładów pracy wprowadzono komisarzy wojskowych). Odmowa wykonania poleceń równoznaczna była dezercji i mogła być karana przez sądy wojskowe do kary śmierci włącznie.

Pierwszej nocy aresztowano około 5 tys. osób.
Obywatelom zakazano zmian miejsca pobytu bez zezwolenia władz. Łączność telefoniczna została przerwana, a następnie jawnie kontrolowana. Korespondencja podlegała cenzurze. Wprowadzono godzinę milicyjną. Stosowano tryb doraźny w postępowaniu sądowym. Wiele grup zawodowych poddano weryfikacji polityczno – ideologicznej.
Część działaczy Solidarności, którzy uniknęli aresztowania, organizowała strajki. Prowadzono także inne formy biernego oporu. Zaliczały się do nich bojkot państwowych środków masowego przekazu, organizacja podziemnego „drugiego obiegu„ wydawniczego. Powstało podziemne radio Solidarność. Opór społeczeństwa był znaczny. Wiele dużych zakładów pracy strajkowało zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego, m.in. Huta Lenina w Nowej Hucie, wiele kopalni na Śląsku, Huta Katowice. Strajki były brutalnie tłumione. W czasie akcji protestacyjnych w czasie stanu wojennego zginęło kilkadziesiąt osób. M.in. 16 grudnia 1981 r. w kopalni Wujek w Katowicach zastrzelono 9 górników
Trzech demonstrantów zginęło od ran postrzałowych w Lubinie 31 sierpnia 1982 r. Wiele tysięcy osób aresztowano i skazano na kary więzienia lub grzywny, pozbawiono pracy. Od wielu groźbą wymuszano składanie deklaracji lojalności (tzw. „lojalki”) wobec władz państwowych. Władze państwowe zwalczały wszelkie przejawy oporu i niezależności. Strajki okupacyjne
i demonstracje uliczne pacyfikowane były z użyciem specjalnych oddziałów MO (ZOMO)
i sprzętu wojskowego.
WRON powołał komisarzy wojskowych, którzy ingerowali we wszystkie sfery życia - od dostaw mleka do lokalnego sklepu do działalności dużych zakładów przemysłowych.

[...]
Kalendarium Stanu Wojennego

12 XII 1981

Godzina 23, przerwanie połączeń telefonicznych i teleksowych. Około północy przestaje nadawać radio i telewizja.

13 XII 1981

Rada Państwa uchwala dekret o wprowadzeniu
stanu wojennego. Ukonstytuowanie się Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Rozpoczęcie
 internowań kilkunastu tysięcy działaczy Solidarności.

14 XII 1981

pierwszy dzień roboczy stanu wojennego. W wielu zakładach pracy rozpoczynają się strajki. Wojsko otacza Stocznię Gdańska.

15 XII 1981

pacyfikacja kopalni „Manifest Lipcowy” w Jastrzębiu, postrzelonych zostaje 4 górników.

 

 

16 XII 1981

Pacyfikacja Stoczni Gdańskiej, Huty im. Lenina, Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Mielcu. W Trójmieście walki uliczne, władze używają czołgów i śmigłowców. W czasie ataku na kopalnie „Wujek”, przeprowadzonego przez ZOMO, zastrzelono 9 górników, 21 postrzelonych.

17 XII 1981

Starcia z ZOMO na ulicach Gdańska. Zastrzelona zostaje jedna osoba, dwie zostają ranne. Demonstracje w Krakowie zostają rozbite przez ZOMO.

20 XII 1981

Koniec strajku w Porcie Gdańskim.

21 XII 1981

Romuald Spasowski, ambasador PRL w Stanach Zjednoczonych prosi tam o azyl polityczny w związku ze stanem wojennym. Prasa PRL podaje, że ambasador ostatnio „cierpiał na stany depresji”. Sąd Wojskowy skaże go zaocznie na karę śmierci.

23 XII 1981

Pacyfikacja Huty Katowice. Prezydent Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan wprowadza sankcje gospodarcze wobec PRL (w odpowiedzi na wprowadzenie stanu wojennego).

24 XII 1981

Zniesienie na jedną noc godziny milicyjnej (z okazji Wigilii).

28 XII 1981

Koniec ostatniego strajku okupacyjnego w kopalni „Piast”.

28 XII 1981

Zdzisław Rurarz, ambasador PRL w Japonii prosi o azyl polityczny w Stanach Zjednoczonych. Sąd Wojskowy skaże go zaocznie na karę śmierci.

06  I  1982

Rozwiązanie przez władze Niezależnego Zrzeszenia Studentów.

09  I  1982

Prymas Józef Glemp spotkał się z Wojciechem Jaruzelskim.

25  I  1982

Sejm uchwala ustawę o szczególnej regulacji prawnej w okresie stanu wojennego i zatwierdza dekret o stanie wojennym. Przeciw głosuje tylko jeden poseł (Romuald Bukowski z Gdańska).

01  II  1982

Podwyżka cen.

01 - 03 II 1982

Aresztowanie 9 osób oskarżonych o zorganizowanie strajku w Wyższej Szkole Morskiej.

05 II 1982

W Świdniku na wezwanie władz tamtejszej podziemnej „Solidarności” odbywa się pierwsza „manifestacja spacerowa”. Polegała ona na masowych spacerach w czasie nadawania Dziennika TV o 19.30. Wkrótce „manifestacje spacerowe” rozpoczną się w innych miastach.

08 II 1982

Wznowiono zawieszone wprowadzeniem stanu wojennego zajęcia na wszystkich wyższych uczelniach w kraju.

11 II 1982

Aby ukrócić „manifestacje spacerowe” w Świdniku (zobacz 5 II 1982) władze wprowadzają godzinę milicyjną od 19.30.

16 II 1982

Pierwszy z protestów młodzieży licealnej, tzw. przerw ciszy, w II Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Batorego w Warszawie. Protest polegał na powstrzymywaniu się od rozmów w czasie przerw.

01 III 1982

gen. Czesław Kiszczak informuje, że od 13 XII 1981 r. do 26 II 1982 r. internowano 6647 osób, dotychczas zwolniono 2552 osoby.

10 III 1982

Komisja Praw Człowieka ONZ uchwala rezolucję domagającą się od sekretariatu ONZ przygotowania raportu na temat sytuacji w Polsce.

19 III 1982

Rozwiązanie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich; trawa weryfikacja dziennikarzy.

29 III 1982

Przywrócenie międzymiastowej łączność telefoniczną zawieszonej po wprowadzeniu stanu wojennego.

12 IV 1982

W Warszawie zostaje nadana pierwsza 5-minutowa audycja podziemnego Radia „Solidarność”.

22 IV 1982

Powstanie Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej „Solidarność.

25 IV 1982

Prymas Józef Glemp spotkał się z Wojciechem Jaruzelskim.

26 V  1982

Aresztowanie ukrywającego się działacza „Solidarności” Jana Narożniaka. Zostaje on postrzelony w czasie próby ucieczki.

7 VI 1982

Ranny Jan Narożniak zostaje „wykradziony” ze szpitala przez działaczy podziemnej „Solidarności”. Milicja i SB poszukuje Narożniaka w całym kraju jako szczególnie niebezpiecznego przestępcę.

16 VI 1982

Przedstawiciele Francji i Norwegii w Międzynarodowej Organizacji Pracy składają skargę na rząd PRL, zarzucając mu nieprzestrzeganie międzynarodowych ratyfikowanych konwencji.

01  V  1982

Demonstracje i kontrpochody w wielu miastach Polski.

03  V  1982

ZOMO brutalnie rozbija wielotysięczne manifestacje, m.in. w Gdańsku, Warszawie, Elblągu, Szczecinie, Krakowie i Toruniu. Liczne aresztowania.

21 VII 1982

W przededniu święta narodowego, zwolniono z internowania ponad tysiącosób, w tym wszystkie kobiety.

31 VIII 1982

W rocznicę porozumień sierpniowych liczne demonstracje w całym kraju.  W Gdańsku od uderzenia petardą ginie jeden z demonstrantów. W Lubinie funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa zastrzelili trzy osoby, 11 zostało rannych. Jedna osoba na skutek pobicia zmarła we Wrocławiu.

08 XI  1982

Sejm uchwala ustawę o związkach zawodowych – rozwiązanie wszystkich związków zawodowych działających do czasu wprowadzenia stanu wojennego.

09 XI  1982

Rząd USA zawiesza wobec Polski klauzulę najwyższego uprzywilejowania w handlu.

13 XI  1982

W czasie zamieszek w Nowej Hucie funkcjonariusz SB zastrzelił 20-letniego Bogdana Wosika.

10 XI  1982

Lech Wałęsa zostaje zwolniony z internowania.

18 XII 1982

Sejm uchwala ustawę o szczególnej regulacji prawnej w okresie zawieszenia stanu wojennego.

19 XII 1982

Rada Państwa uchwala zawieszenie stanu wojennego od 31 XII 1982.

14  V  1983

Na komisariacie na warszawskim Starym Mieście milicjanci zamordowali maturzystę Grzegorza Przemyka, syna opozycyjnej poetki Barbary Sadowskiej. Władze oskarżają o pobicie załogę karetki pogotowia.

19  V  1983

Pogrzeb Grzegorza Przemyka będący masową demonstracją. Dziewięć osób z Międzyzakładowego Robotniczego Komitetu „Solidarność” na kary więzienia za działalność związkową.

22 VII 1983

Zniesienie stanu wojennego po 586 dniach. Rozwiązanie WRON. Ogłoszenie amnestii dla więźniów politycznych.

Konstanty Piekarski Memorial Foundation
Calgary, 13 grudnia 2001 roku

pulwicki@home.com

 

Profesor Stanisław Bóbr-Tylingo  

We wtorek 18 grudnia 2001 roku zmarł profesor Stanisław Bóbr-Tylingo, pozostawiając żonę prof. Halinę Bóbr-Tylingo, siostrę i rodzinę, oraz przyjaciół. Stanisław Bóbr-Tylingo urodził się 30 marca 1919 roku w szlacheckiej posiadłości rodzinnej Suderwa, położonej niedaleko Wilna. Szkole średnią kończy w Warszawie, (gimnazjum im Tadeusza Czackiego i liceum im. A. Mickiewicza). Studia historyczne rozpoczyna w czasie okupacji na tajnym uniwersytecie warszawskim, pod kierunkiem prof. Marii Ossowskiej (filozofia), prof. Tadeusza Manteuffla (proseminarium średniowieczne), prof. Janusza Wolińskiego (historia nowożytna Polski) i prof. Władysława Tomkiewicza (historia nowożytna Europy). Po zakończeniu wojny studiuje na paryskiej Sorbonie, gdzie uzyskuje w 1955 roku doktorat.
W roku 1964 uzyskuje habilitacje na Polskim Uniwersytecie na Obczyźnie pod kierunkiem prof. gen Mariana Kukiela. W latach 1955 - 58 wykłada jako „worden” na Narodowym
Uniwersytecie Irlandzkim w Cork. W latach 1958 - 62 uczy w angielskich szkołach średnich.
Od 1962 roku wykłada historie na Saint Mary's University w Halifax w Nowej Szkocji w Kanadzie. W latach 1962- 63 jako docent. Jako profesor nadzwyczajny w latach 1963 -70 i jako profesor zwyczajny od roku 1970.
Autor licznych publikacji z zakresu historii dyplomatycznej XIX wieku, historii średniowiecza, historii nowożytnej Europy. Publikował w historycznych pismach amerykańskich, francuskich, kanadyjskich i niemieckich, w „Antemurale”, „Polish Review”,  w „Tekach Historycznych”. Od 1981 roku redaktor „Tek Historycznych”. Posiadał opinie najwybitniejszego po Marianie Kukielu polskiego historyka na emigracji. Biegle władał językiem niemieckim, włoskim, francuskim, angielskim i rosyjskim. Nie zdążył zakończyć ostatniej pracy - Historii Polski. Zamierzał opracować historie wojny krymskiej.
W szkole średniej związany z konspiracja Obozu Narodowo Radykalnego, kontynuuje ja w szeregach Związku Jaszczurczego i w Narodowych Siłach Zbrojnych. Pozostaje wierny ideałom służby narodowi polskiemu do końca swoich dni. Wojnę rozpoczyna w drugiej połowie września 1939 roku na wschodniej granicy Polski w szeregach Przysposobienia Narodowego. Po ukryciu broni przedostaje się do Warszawy. Jest uczestnikiem wielu akcji w czasie okupacji niemieckiej. Działa w Warszawie, Krakowie i Częstochowie, krotko w Rzeszowie i Radomiu. Kończy Szkole Podchorążych Piechoty Narodowych Sil się Zbrojnych jako plutonowy podchorąży. Szkoli żołnierzy NSZ. Powstanie zaskakuje go w Warszawie. Włącza się w walki wraz ze swoimi kolegami.  Tworzą oddział Legii Akademickiej. Walczą na Starówce - Reduta Senatorska - Miodowa. Tam ginie jego brat Marian, a on jest jednym ze zdobywców niemieckiego działka na ulicy Focha. Później walczy przy zdobyciu i w obronie Banku Polskiego.
Tam szaleńczo, często samotnie, odpiera ataki niemieckie i zostaje dosyć poważnie ranny w prawa nogę, co nie wycofuje go ze służby. Jest jednym z ostatnich opuszczających Starówkę rano 2 września 1944. W kilka minut później Niemcy zajmują plac Krasińskich. W kanałach zaropiała rana nogi przemywa się w fekaliach i nadspodziewanie szybko zaczyna się goić.
W Śródmieściu dalej w pierwszej linii.
Po Starówce, walki w Al. Sikorskiego wydają mu się zabawa, lecz w ciężkich zmaganiach o nieparzystą stronę Chmielnej przezywa straty kolegów z długoletniej konspiracji, często jeszcze z przed wojny, z ONR-u. Wybuch granatu wbija mu lornetkę w oczy. Wzrok odzyskuje, jednak długo odczuwać będzie skutki tej rany. Za Starówkę odznaczony, co najmniej raz Krzyżem Walecznych, oraz Virtuti Militarny - jako jeden z czterech z NSZ-tu - otrzymanym z rak Gen. Bora-Komorowskiego na ul Brackiej. Na początku sierpnia plutonowy podchorąży, opuszcza Warszawę jako podporucznik. W Powstaniu był jednym z najlepszych. Po Powstaniu, po niedługim pobycie w niemieckim obozie jenieckim łączy się z Brygadą Świętokrzyską NSZ. Tam poznaje swoja przyszłą żonę kpt. Halinę Reszke - Szefa Pomocniczej Służby Kobiet przy Sztabie Narodowych Sil się Zbrojnych, bliskiego współpracownika Komendantów NSZ.
Posiadał jeszcze przedwojenne przeszkolenie spadochronowe. Przeciera kanały łączności i ewakuacji zagrożonych ludzi z Polski pod okupacja sowiecka. Po zakończeniu działań wojennych osiada w Paryżu razem ze swoja żoną. Oboje są młodzi. Oboje studiują. Ona biologie, on historie. Później będą wykładać te przedmioty na Saint Mary's University w Halifax.
Dom profesorów Bóbr-Tylingo w Halifax promieniował patriotyzmem, dając nam żywe wzorce postępowania. W nim koncentrowało się życie i plany  Polonii. Tam kreślono projekty, które zaowocowały powstaniem Stowarzyszenia Polskiego, Polskiej Parafii, Polskiej Szkoły, Harcerstwa i Wydawnictwa „NURT”.  Tam organizowano pomoc dla Polski i Polaków. Pani Profesor stworzyła Polską Bibliotekę. Bibliotekę o najliczniejszym zbiorze polskich tytułów na terenie Kanady. W otwartym domu państwa Profesorów spotykali się wybitni ludzie  z całego świata. Częstym gościem bywał profesor Swianiewicz, Gen Kopański, Gen Kukiel, Arcybiskup Halifax, przedstawiciele władz Nowej Szkocji.
Nadzwyczajna wiedza profesora Bóbr-Tylingo, jego nienaganne maniery, wysoka etyka i skromność, głęboka wiara katolicka, miłość i praca dla Polski pozostaną dla nas niedościgłym  przykładem.
Odszedł jeden z ostatnich Rycerzy Rzeczypospolitej.
Cześć Jego pamięci.

Leszek WITKOWSKI
lwitkows@attcanada.ca

Projekt

Tuż przed wigilią Bożego Narodzenia do polskiego Parlamentu trafił projekt prezydenta „Kwaśniewskiego”, który w zakamuflowany sposób legalizuje mordowanie osób starych, nieuleczalnie chorych i cierpiących, czyli – eutanazję.
Prezydenccy eksperci chcą bowiem „by w szczególnych wypadkach sąd odstępował od karania lekarza za ułatwienie śmierci osobie starej i ciężko chorej”. Oznacza to więc, że lekarze będą mogli w majestacie prawa mordować tych, o których powinni się troszczyć. Co ciekawe, zapisy w projekcie nie precyzują, co uznawane jest za „szczególny wypadek”, więc niewykluczone, że już w najbliższej przyszłości w ten sam – legalny – sposób będzie można eliminować chorych psychicznie, upośledzonych, inwalidów czy wreszcie niepoprawnych politycznie.
Nazistowski mit „podczłowieka i zdrowego nadczłowieka” ma szansę urzeczywistnienia w PRL-bis, jakim stała się III Rzeczpospolita.
„Kwaśniewski” wpisuje się tym samym w ten sam ciąg osiągnięć myśli socjalistycznej, co tow. narodowy socjalista Hitler, również wielki propagator eutanazji

Mirosław J. WIECHOWSKI
mjw@bahnhof.se

.