Zapolska w Paryżu

Kiedy Gabriela Zapolska przyjechała do Paryża we wrześniu 1889 roku po przytłaczających ją przeżyciach osobistych, nie od razu postrzegła trudności, które pojawiały się stopniowo i uniemożliwiały realizację jej planów związanych z nauką sztuki teatralnej i grą w paryskich teatrach.
Zapolska była aktorką od dziesięciu lat. Grała w Polsce objętej zaborami w wędrownych trupach i w teatrach Poznania, Krakowa, Petersburga, ale nigdy nie udało się jej dostać na sceny warszawskich teatrów rządowych, którymi zarządzał Prezes–Rosjanin.
Szczupła pomoc materialna od Ojca, oraz praca korespondentki dla „Kuriera Warszawskiego” i „Tygodnika Powszechnego” w Warszawie nie wystarczały jej na życie wolne od trosk. Paryscy znajomi i przyjaciele złożyli się by opłacić jej lekcje sztuki dramatycznej w Instytucie Rudy (założonym przez Pana Rudy w 1860-tym roku), jednocześnie w Paryskim Konserwatorium, i w prywatnej szkole znanego aktora z Komedii Francuskiej – Pana Talbota.
To niezwykle ambitne zadanie udało się jej wykonać dopiero po kilku latach, kiedy poznała nową nauczycielkę sztuki dramatycznej – Mary Samary i kiedy przyjął ją w grono trupy Théâtre Libre – znany reformator teatru francuskiego – André Antoine. 
W okresie letnim, kiedy jej francuskie koleżanki - aktorki wyjeżdżały nad morze do Dieppe lub do Roscoff, Zapolska obliczyła, że nie będzie mogła sprostać licznym wydatkom i nie przystała na ich propozycję.
W upalny dzień sierpnia 1891 roku przeczytała ogłoszenie w «Gil Blasie» o możliwości wynajęcia umeblowanego pokoju w Garenne-Colombes, na północy Paryża.
Gdy przyjechała na miejsce i zapytała o adres, mieszkańcy wskazali jej kierunek i wspomnieli o mieszkającej w tym domu „Dobrej Damie”. Zadowolona z krajobrazu i z zieleni, Zapolska udała się na miejsce i oto jak opisała swoje spotkanie z Mie d’Aghonne : „Dzwonię z pięć razy, wreszcie wypada olbrzymi pies, za nim sługa. Otwierają, wchodzę. Zastaję damę absolutnie z Ludwika XVI albo i XV. Włosy upudrowane do biała. Stara, przecudowne oczy szafirowe, dwie muszki, z 80 lat ! Siedzi przy biurku. Stosy papierów. W oknie setki ptaków. Siedzi i pisze. Grzecznie mnie wita i pyta ze zmrużonymi oczami – kto jestem? Odpowiadam mniej wiecej. Ona słucha, wreszcie głową kiwa, powiada : - « Je vois, que vous êtes une femme comme il faut, bien élevée, intelligente, je vous louerai une chambre dans mon château ! Venez, mon enfant ! » [Widzę, że mam do czynienia z osobą jak trzeba: dobrze wychowaną, inteligentną. Wynajmę Pani pokój w moim zamku. Proszę pójść za mną]”.
Listy Gabrieli Zapolskiej do Stefana Laurysiewicza z tego okresu – a jest ich kilka, oddały atmosferę miasteczka i utrwaliły niektóre sceny pobytu Zapolskiej u Mie d’Aghonne – popularnej pisarki francuskiej, która pozostawiła po sobie wiele powieści, dziś już zapomnianych.
Przetłumaczone przeze mnie jej listy wzbogaciły zbiory Stowarzyszenia Przyjaciół Miejskiego Muzeum Sztuki i Historii w Colombes opisem miasteczka Garenne-Colombes, które zostało zniszczone w bombardowaniach podczas drugiej wojny światowej.
Zamieszczone zdjęcie pochodzi z Archiwum w Nanterre. W tym domu mieszkała przez kilka miesięcy u Mie d’Aghonne nasza sławna pisarka i aktorka. Początkowo dysponowałam nieścisłymi informacjami na temat miejsca gdzie stał zamek, ale niedawno dowiedziałam się, że dom będący « pawilonem do polowania Karola X » opisany przez Zapolską w okresie jej pobytu w Garenne-Colombes, stoi do dnia dzisiejszego przy ulicy noszącej obecnie nazwę «Rhin et Danube» (Ronu i Dunaju). Nie ma już przed tym domem drzew, dom jest odnowiony, ale jest taki sam, jak na zdjęciu.
Wypadałoby pojechać do Garenne-Colombes na małą wycieczkę… 

Elżbieta Virol

Elżbieta Virol urodziła się w Warszawie. Studiowała w warszawskiej PWST. Swoją aktorską karierę rozpoczynała w Częstochowie, a tamtejszym teatrze. Ukończyła studia polonistyczne i teatrologiczne na paryskiej Sorbonie. Występowała na wielu paryskich scenach, między innymi w „Echu Alpha“ Ahmeda El Maanouni  i „Palisadzie” Vassoula Nikolaidesa. W roku 1998 wystąpiła w roli Matki (Madame de Buzenay) w sztuce Saszy Guitry „Zazdrość” („La Jalousie”), wyreżyserowanej przez Jacqueline Duc. Rola Pani Rollison w „Dziadach” Adama Mickiewicza - w adaptacji Elżbiety Czerczuk. Rola Matki w sztuce „4x1” autorstwa Louis Cervina w Teatrze „Proscenium” w Paryżu w reżyserii Urszuli Mikos - w 1999 roku. W przygotowaniu rola Malarki w sztuce „Cela” („Le Dépôt”) autorstwa Ophélie Soutra, w reżyserii Michela Fureta. Wystąpiła w dwóch filmach: „L’Affaire Lourdes”, Marcela Bluwala (gdzie przypadła jej rola Lucile Tata Bernard, kuzynki Bernadetty Soubirous) oraz „On n’épouse pas le Diable” F. Carrey’a (rola młodej sprzedawczyni).

 

16-5-2.jpg (15310 Byte)
Na ilustracji:

Kartka pocztowa
z Garennes-Colombes
(La Garennes, 1892)

 

.