Miłość Boga...


[...] Czy życiowo zawsze staraliśmy się wybrać Boga i postawić go na pierwszym miejscu w naszym życiu? Czy w sytuacjach trudnych, kiedy trzeba było stanąć przy Bogu, nie usiłowaliśmy raczej, choć nas sumienie potem dręczyło, odsunąć tego Boga w sferę pozaludzką? Czy nie zaparliśmy się wprost Pana Boga? Czy byliśmy przekonani, że On jest naprawdę na pierwszym miejscu w naszym życiu. [...] 
Czy żyliśmy życiem wiary, czy nasza wiara to było coś na marginesie, co otrzymaliśmy dawno w katechizmie, co już dawno zapomnieliśmy? [...] Czy wiara stanowiła w nas margines, wspomnienia z dzieciństwa, czy też stanowiła siłę, motor naszego działania, coś co nam zawsze , w każdej sekundzie, daje światło...? 
Czy nadzieja była dla nas wartością? [...] Czy mieliśmy nadzieję? Czy kiedy nam było źle, , kiedy się załamywaliśmy, kiedy przychodziły dramaty, [czy wtedy] mieliśmy jeszcze tyle odwagi, żeby stanąć przy nadziei? Czy mieliśmy tyle zmysłu, żeby pomyśleć, iż Bóg - jeśli żyje w nas - jest mocniejszy od naszych doświadczeń? [...] 
Czy żyliśmy życiem modlitwy? Czy modlitwa to był dla nas obowiązek, który jest ciężki, o którym się zapomina, czy to było spontaniczne zwrócenie się do Boga - wszystko jedno w jakiej postawie [i] kiedy - na ulicy, w metrze, w pracy, gdziekolwiek...? Czy było to natychmiastowe, przyjazne zwrócenie się do Pana Boga? Czy [też] modlitwa była sprawą wymuszoną?

... i człowieka

[...] Czy staraliśmy się być uczciwi w stosunku do członków naszej rodziny - dobrzy, kochający...? Mąż w stosunku do żony; żona w stosunku do męża; dzieci w stosunku do swych rodziców; rodzice w stosunku do dzieci; my wszyscy w stosunku do naszych krewnych? Wiemy, że najczęściej, pozostając z sobą w codzienności, najtrudniej mieć wielkość ludzką w stosunku do drugiego człowieka. Nie ma rodziny bez problemów, bez trudności. Wszędzie tak jest, nawet w rodzinach zakonnych, ale czy jest wysiłek w nas, żeby było lepiej? [...]
Zwróćmy uwagę na naszych bliźnich, na ludzi, z którymi spotykamy się codziennie, w pracy, na ulicy... Czy - tak naprawdę, konkretnie, rzetelnie - usiłowaliśmy w drugim człowieku znaleźć Jezusa Chrystusa? [...] Jak obchodzimy się z drugim człowiekiem? To jest bardzo trudne, ale mądrość wiary polega na tym, żeby umieć znaleźć w twarzy drugiego człowieka oblicze Chrystusa Pana. [...]
Czy umiemy znaleźć w drugim człowieku najlepszą stronę? Wiemy, że każdy z nas popełnia błędy i ma swoje wady. Człowiek uczciwy nie może powiedzieć, że ich nie ma. Mądrość wiary polega również na tym, żeby nie szukać na pierwszym miejscu tego, co jest najłatwiej dostrzegalne, jego wad, ale żeby znaleźć dobre strony. Każdy ma dobre strony. Serce ludzkie nie jest do końca sercem złym. Wszędzie kryje się dobro. [...] Zapytajmy się, czy tak w stosunku do drugich ludzi postępowaliśmy, żeby umieć to znaleźć? [...]

Józef SADZIK SAC


Tekst "Czuwania pokutnego", jakie odbyło się w Kościele Polskim w Paryżu 22 marca 1975 roku.

17-2-1.jpg (22575 Byte)

Na zdjęciu:

Kobiety
(Dinan, 2002)


Fot. Michael Wittbrot

.