Wersy ufności pełne

Ks. Wacław Buryła, 
„Krople Nieskończoności“,
POLABRA, Warszawa 2000.

Wiersze ks. Wacława Buryły mówią o codzienności, której trzeba nadać sens, by nie przygniatała samą tylko troską o codzienne bytowanie. Zauważają odległość, jaka dzieli ludzi od siebie mimo wsłuchiwania się w słowa Ewangelii, jak trudno im się ku sobie zbliżyć, przebaczyć, zapomnieć, zacząć od nowa.
Jest tylko jeden sposób na pokonanie wszystkich zmartwień i rozjaśnienie myśli - sugeruje poeta w wielu swoich wierszach - to otwarcie się na Miłość Boga, która przypomina, że przebaczenia i zmartwychwstania nie można otrzymać bez ofiary. Receptę na życie spełnione znajduje ksiądz Buryła w miłości niesionej bliźnim - także w poetyckim przesłaniu. Tak widzi swoje posłannictwo poety i kapłana („żyć warto, jeżeli jest miłość, jeżeli dni nie są puste“).
Właśnie ukazał się wybór wierszy tego autora „Krople Nieskończoności“ pokazujący jego drogę twórczą, najwyraźniejsze motywy i odwołania. Niewątpliwie mistrzem i przewodnikiem tej poezji jest ks. Jan Twardowski i jego filozofia łagodnego pojednania ze światem, jednak ksiądz Buryła inaczej opisuje codzienny pośpiech, hałaśliwość cywilizacji; osamotnienie człowieka wypełniającego posłannictwo duszpasterza. Skupia się bardziej na problemach społecznych i obyczajowych niż dąży ku przeżyciu metafizycznemu. Jest mniej otwarty na przyrodę i bardziej schowany za ogólnymi pojęciami niż wynikałoby to z deklarowanych odniesień do poezji wybranego patrona - jakby szukał natychmiastowych rozwiązań na naprawienie świata.
Uwagę zwracają natomiast utwory z powracającym tematem ciszy, dzięki której łatwiej usłyszeć siebie, bliźniego, otworzyć się na słowa Pisma. Gdy zawodzą słowa, bo żal lub smutek przesłaniają ich znaczenie, pozostaje milczenie, które niesie naszą skargę ku Bogu. Ciszą „dzielimy się jak chlebem“, w niej ukrywamy się „jak w bezpiecznym schronie“, to ona jest „czytelna jak spowiedź“.
Porównania są w wierszach księdza Buryły głównym sposobem opisywania rzeczywistości jakby - sugerować się wydaje autor - sprawy najistotniejsze należało przedstawiać wyłącznie w języku najprostszych odniesień. Poeta za bardzo chyba jednak zawierzył uogólnieniom, wypowiadając prawdy o świecie w liczbie mnogiej oraz poprzestając na raz już sprawdzonym sposobie opisywania zjawisk (porównania) i określania uczuć (powtórzenia). Bardziej przemawiają liryki osobiste, wypływające z indywidualnego doświadczenia (podczas kolędy, zapiski szpitalne), gdzie rzeczywistość sama dopisuje siebie ubarwiając poetycki świat „czystych“ natchnień. Doświadczenie odbija się bowiem zwykle w języku, skomplikowanie świata - w jego opisie. Gdzie brak konkretów, trudno o wzruszenie czyimś losem czy niespełnieniem, pozostaje kaznodziejski wywód zamiast poezji. Do głębi porusza to, co dotyka wiedzy o człowieku poszukującym, potykającym się w zmaganiu o harmonię i sens. Schematyzm uspokaja, daje gotowe rady.
Co z „Kropli Nieskończoności“ warto zapamiętać? Na pewno ufność poety, że istnieje miłość, której można „najeść się jak chleba“. Nowe wiersze dołączone do wyboru wskazują jednak, że autor skupia się raczej na aforystycznym (pouczającym) przesłaniu swojej poezji; co jej, niestety, może nie wyjść na dobre.

Teresa TOMSIA

Teresa Tomsia. Urodziła się w 1951 roku w Wołowie. Ukończyła studia polonistyczne na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jest autorką tomików wierszy, m. in.: "Czarne wino", "Białe tango", "Wieczna rzeka - Der ewige Fluss". Prowadziła scenkę kabaretową "Ostryga" i współpracowała z kabaretem "Tey". Pisze recenzje, scenariusze teatralne i teksty piosenek. Założyła i prowadzi Klub Piosenki Literackiej Szary Orfeusz. Mieszka w Poznaniu.


 

© Recogito, Rafaliga