« Mały Eyolf » Henryka Ibsena

reżyseria Alain Françon

W paryskim, subwencjonowanym przez państwo Teatrze de la Colline, czyli teatrze na wzgórzu czy też teatrze wzgórza, często odbywają się premiery sztuk zarówno autorów współczesnych jak i dzieł autorów klasycznych. Niektóre z tych produkcji, a zwłaszcza sztuki współczesne, zniechęcają publiczność, złożoną z paryskich niektórych kół intelektualnej elity. Po prostu rozczarowana publiczność opuszcza salę podczas przedstawienia. Tym bardziej można ocenić pozytywnie spektakl grany aktualnie w teatrze de la Colline pod tytułem „Petit Eyolf” („Mały Eyolf”), Henryka Ibsena, w reżyserii Alaina Françona, dyrektora tego teatru. Sztuka ta cieszy się dużym powodzeniem.
„Mały Eyolf” był grany ostatnio we Francji przeszło sto lat temu, 8 maja 1895 roku w teatrze symbolistycznym założonym przez Lugné Poe, w budynku teatru Menus Plaisirs, w przekładzie hrabiego Prozora. Grała w niej, przed wyjazdem na stałe do Polski, aktorka i pisarka – Gabriela Zapolska.
Konstrukcja sztuki „Mały Eyolf” Henryka Ibsena przebiega w sposób odmienny niż w innych jego sztukach. Ibsen nie maluje tu społeczeństwa i nie dzieli go na biednych i na bogatych. Nie jest to również opowieść o dramatycznym wydarzeniu, które ma dopiero nastąpić pod koniec sztuki i które zbulwersuje aktorów grających postacie, starających się zrekonstruować swoje życie. W tej sztuce wchodzimy od razu w atmosferę dramatu, który miał miejsce. 
Mały chłopiec, Eyolf, skaleczył się podczas gdy jego rodzice zajęci byli sobą i od tej pory musi on chodzić o kulach.To kalectwo chłopca jest ciężarem moralnym zarówno dla jego matki jak i dla ojca i sztuka przesiąknięta jest atmosferą poczucia winy i dramatu.
Dialog w sztuce, retuszowany przez Michela Vittoza z pomocą Nathalie Pédron, jest napisany w sposób oszczędny. Zdania są krótkie ale pełne ekspresji i wypowiedziane są w sztuce z dużym ładunkiem emocjonalnym, który zastępuje zwykły realizm psychologiczny znany nam z wielu przedstawień Ibsena
W pierwszym akcie sztuki występuje postać alegoryczna, „ Szczurołapki”, kobiety grającej na grumli, przyciągającej swą grą szczury i z litości nad nimi – zwierzętami nielubianymi - prowadzi za sobą i topi je w morzu, koło fiordu. Mały Eyolf, dziecko opuszczone, kalekie i zdające się niepotrzebne i niekochane przez matkę, idzie za „Szczurołapką” i się topi. W sztuce „Petit Eyolf”, rola „Szczurołapki” jest świetnie grana przez Jany Castaldi, pół-kloszardkę, pół–wróżkę. A oto jak grała tą rolę Gabriela Zapolska, o której krytyki napisały: „Panna Gabrielle Zapolska doskonale skomponowała rolę de la Femme aux rats („Szczurołapki”), grając drżącym głosem tremolo, i kurcząc nerwowo i złowieszczo palce”… i: - „Panna Zapolska, która grała rolę «Szczurołapki» była bardzo przekonywująca” etc.
Rola Ojca Eyolfa jest grana w sztuce przez Jacquesa Bonnafé, a Matki – przez Dominique Valadié. Aktorzy są doskonali w ekspresji zabarwionej zmysłowością, okrucieństwem i siłą dramatyczną. Akcja odbywa się na małej, pustej, prostokątnej scenie w formie podium, za którą roztacza się błękitna przestrzeń nieskończonego morza. Prostota, która dominuje w grze i w scenografii przekonuje publiczność i warto polecić sztukę Ibsena „Petit Eyolf” amatorom dobrego teatru w teatrze „Wzgórza”, położonego niedaleko cmentarza Père Lachaise.

Elżbieta VIROL

Elżbieta Virol urodziła się w Warszawie. Studiowała w warszawskiej PWST. Swoją aktorską karierę rozpoczynała w Częstochowie, a tamtejszym teatrze. Ukończyła studia polonistyczne i teatrologiczne na paryskiej Sorbonie. Występowała na wielu paryskich scenach, między innymi w „Echu Alpha“ Ahmeda El Maanouni  i „Palisadzie” Vassoula Nikolaidesa. W roku 1998 wystąpiła w roli Matki (Madame de Buzenay) w sztuce Saszy Guitry „Zazdrość” („La Jalousie”), wyreżyserowanej przez Jacqueline Duc. Rola Pani Rollison w „Dziadach” Adama Mickiewicza – w adaptacji Elżbiety Czerczuk. Rola Matki w sztuce „4x1” autorstwa Louis Cervina w Teatrze „Proscenium” w Paryżu w reżyserii Urszuli Mikos – w 1999 roku. W przygotowaniu rola Malarki w sztuce „Cela” („Le Dépôt”) autorstwa Ophélie Soutra, w reżyserii Michela Fureta. Wystąpiła w dwóch filmach: „L’Affaire Lourdes”, Marcela Bluwala (gdzie przypadła jej rola Lucile Tata Bernard, kuzynki Bernadetty Soubirous) oraz „On n’épouse pas le Diable” F. Carrey’a (rola młodej sprzedawczyni).



Na rycinie:

"Mały Eyolf"

©Théâtre
de la Colline


.