Adam i Ewa
Największym łańcuchem dla człowieka jest
doskonałość. Dalej już nic nie ma. Dlatego wyjść z niej nie
można ani dojść nie ma do czego. Trudno jest nosić taki ciężar
na barkach zwykłego człowieka. Stąd też jakaś zgnilizna, byle
ogryzek może mieć siłę kuszenia.
Kiedy oderwali się od raju, Adam w końcu znalazł uczciwe zajęcie,
po którym chodził w coraz starszych ubraniach. Ewa zaś mogła
mierzyć się z czasem, targała żyłami owoce i mięso tanie z
targu.
O Izaaku
W czasach Izaaka nie istniało słowo ateizm. Bóg
chodził po ziemi dość pewnie, chociaż był widziany tylko
przez ojców i starców. Dlatego mógł mieć kaprysy i brodę. W
brodzie lub w dyskretnej odległości gnieździli się aniołowie.
Wszystko miało ręce i nogi, i dużo niebieskiego pierza.
Izaak kochał mądrość ojca i gotów był jej we wszystko
uwierzyć. Nie miała ona złych pomysłów, nie zajmowała się
zbędnym przedmiotem. Widział Izaak, że każda rzecz jest dobra
i słuszna. Tylko z nożem nie wiedział co zrobić. Z zasłoną
na oczach czuł, że jest zimny i mało realny.
O Hiobie
Właściwie jedynym człowiekiem, który pokonał
Boga i diabła zarazem był Hiob – dlatego został ukarany,
stracił córki i synów. Był daleki od jakiegoś zakładu, toteż
nie kusiła go stronniczość. Do końca był sobą, ufał temu,
komu chciał. Zapewne opowieść ta potoczyłaby się inną drogą,
gdyby wiedział, że z góry plany wyglądają inaczej, a on
bardziej przypomina planszę, niż jakiegokolwiek pionka w tej
grze.
W konsekwencji jednak Hiob nic nie robił i wygrał. Dlatego
pokonany diabeł musiał zrezygnować ze swoich sztuczek –
gromów i medycyny zakaźnej, a pokonany Bóg musiał z własnej
kieszeni odkupić i zwielokrotnić Hioba majątek.
Hiob zwyciężył i przy okazji stworzył ze swych córek i synów,
nie pytając ich o zgodę, stado męczenników, świętych,
bohaterów, których historia będzie starała się ukryć, bo
umierali bez żadnego wyboru.
O Joannie...
Poznaliśmy się dawno, dawno... tuż po potopie.
Noe uwolnił z rąk ptaka, a on nie wrócił, bo znalazł ląd.
Ziemia była wówczas wilgotna a powietrze zimne. Warunki były
dobre do tworzenia miłości.
Cezary DOBIES
Cezary Dobies - poeta. Urodził się w Żurominie
w 1971 roku. Dzieciństwo spędził na wsi. Studiował historię i
filozofię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Debiutował w toruńskim
"Przeglądzie Artystyczno-Literackim" w czerwcu 1998
roku oraz w pismach "Nowotwór na Łamach" (Toruń) i
"Portret" (Olsztyn). Wydał tomik poetycki
"Portret okienny z chleba" (2001). W przygotowaniu:
"Joannie. Księga wejścia".
|