Wyznanie

Rzeczą która przynosi niewątpliwy zaszczyt człowiekowi, jest jednym z niewielu powodów do dumy z jego osiągnięć - jest SZTUKA.
Zmierzanie ku niej, uporczywe dążenie do uchwycenia jej tajemnic jest celem mojego życia. Dążę do tego celu między innymi poprzez sztukę performance, ale nie interesuje mnie sztuka performance w oderwaniu od sztuki. Nie uprawiam sztuki performance dlatego, że mi się to podoba, że mam do niej szczególne predyspozycje, talenty, ale dlatego, że za jej pośrednictwem realizuję swoją ideę sztuki w sposób dla niej najodpowiedniejszy i bezpośredni, nie obciążony wielowiekowymi przesądami o tym czym powinna być sztuka.
Sztuka performance jest dyscypliną, dla której nikt nie śmiał narzucić dyscyplinarnych reguł, zasad, definicji. To jest zasada wolności, której utrzymanie jest najtrudniejszym wymaganiem tej sztuki. Tej wolności wielu artystów nie jest w stanie wytrzymać (!) dlatego uciekają do twórczości w dziedzinach chronionych statusem zawodowym, jak malarstwo, fotografia i in., gdzie łatwiej można się sprawdzić i być sprawdzonym, ocenionym i wycenionym.
Sztuka performance utrzymując mnie w ciągłym stanie niewiedzy, bez oparcia, jakie artyście daje szkoła, zaplecze instytucjonalne - muzea, galerie itp. Pozwala mi na wywyższenie treści pojęcia SZTUKA do sfer idealnych, monumenalnych, zbliżonych do ABSOLUTU! Dlatego czasem nazywam ją Ciałem Ekstazy.

Im mniej sztuki w kategoriach limitów profesjonalnych (sztuczek), tym więcej sztuki w sferach idealnych!

Oto moje postulaty pod adresem sztuki performance (praktycznie nie do zrealizowania!):
- Każde autentyczne wydarzenie sztuki performance - powinno być nową definicją sztuki performance.
- Każde takie performance winno być nową definicją sztuki!
- Sztuka performance jako nieustająca krytyka sztuki.
- Każdy artysta-performer winien mieć własną definicję sztuki performance.

Tej poprzeczki wyżej już podnieść nie można, ale wiedząc o tym uczymy się pokory, a przecież sztuka jest jej najlepszą nauczycielką.

Zbigniew WARPECHOWSKI
Sandomierz, 14.10.2000


32-4-4.jpg (22070 Byte)

Na zdjęciu:

Zbigniew
Warpechowski
(1993)

Fot. Archiwum "ZW"


.