Grudzień’70
[...] Na placu
monument – Pomnik Poległych Stoczniowców – symbol
robotniczego protestu z grudnia 1970 roku, widomy znak, przestroga.
W tamtych pamiętnych dniach przed drugą bramą Stoczni Gdańskiej
padło trzech stoczniowców. Im, jak i wszystkim zamordowanym w
tym krwawym dramacie, postawiono pomnik. Niezwykły. Łączący
chrześcijańską symbolikę z trudem stoczniowców; cierpienie
z pracą, krzyż z kotwicą. Symbol trzech teologicznych cnót:
wiary, nadziei i miłości. Wiara zawarta w krzyżu, nadzieja w
koronie z kotwicą i miłość w ludzkiej pamięci. Zbiorowy,
wielki, solidarny wysiłek wzniósł ten pomnik. Zakotwiczone krzyże
oparły się o stocznię, wrosły w miasto i w ludzi. Współczesny
symbol Gdańska sięgający korzeniami postaw jego mieszkańców,
przeniesiony w potoczny język. Zrodził się nowy synonim: miasto
ukoronowane krzyżami.
Pomnik poległych
stoczniowców odsłaniano w dziesiątą rocznicę Grudnia,
podczas uroczystej Mszy świętej, wśród bicia dzwonów, wycia
syren, śpiewu Roty przez kilkutysięczne zgromadzenie. Wykonano
specjalnie skomponowaną na tę okazję „Lacrimosę”
Krzysztofa Pendereckiego. Odczytano apel poległych. Padały nazwiska
tych, z krwi których zakiełkowało ziarno przyszłości. Lista
długa, zamknięta przesłaniem, aby „zatrzeć kainowe ślady,
przezwyciężyć nienawiść i zło”. Postawiony w nieprawdopodobnie
krótkim czasie, na fali posierpniowego entuzjazmu – zdawał się
zamykać czas przeszły i otwierać nadzieje na zbudowanie ładu
społecznego, w którym sprawy Polaków i państwa byłyby
wspólne. Pochylające się przed nim głowy tych, którzy dzierżyli
ster państwowej nawy, zdawał się także utwierdzać, że już
nigdy Polak nie będzie ginął z ręki brata. Wówczas jednak nie
zwracano uwagi na fakt, że niewielu z nich unosiło wysoko głowę
i patrzyło ku koronie trzech krzyży...
Dla jednych
nadzieja wyrastająca z krzyża była wartością moralną, na której
chcieli budować życie społeczne, dla innych – ten monument
był znakiem ledwie akceptowanym. Uwierał, drażnił, przeszkadzał,
przypominał. Był jak harpun wbity w ziemię, głęboko
zakotwiczony. Zbyt dosłownie wyrażał to, co przez ostatnie
dziesięciolecia starano się wydrzeć z pamięci narodu. [...]
Andrzej
DRZYCIMSKI
Prezentowany fragment pochodzi z tekstu pt. „Pomnik”,
jaki ukazał się w "Naszej Rodzinie" - 12 (531) 1988, s.
26.

|
Na zdjęciu:
Pomnik
ofiar Grudnia´70
podczas budowy
(Gdańsk, 1980)
Fot. Archiwum "R"
|