* * *
Chcę żebyś po mnie
przyszedł morzem
granatowy przypływ
błogosławiony
bezkres milczenia
w ustach ryb
dam ci cały piach
przesypywany z kąta
w kąt niepewności
za garść brunatnych
wodorostów
oddam Ci syrenią pieśń
i muszlę
zabierz mnie ze sobą
a ludziom powiedz
że mnie porwało morze
bo byłam mała słona
i lśniłam w wodzie jak iglicznia
* * *
Drohiczyn
Siemiatycze
kiedyś pewnie byłam
skowronkiem stepowym
kałakolczikiem
krasawicą
dziś jestem wąską ulicą
z wysokim chodnikiem
i żółtym blaskiem latarni
nie wiem dlaczego
Bóg dał mi ogień
bym była zawsze pełna
łaski wiersza i światła
lecz niezrozumiała
dla ludzi
dla których życie
posiada atest
Państwowego Instytutu
Norm Społecznych
* * *
Poeci nie chłopaki
czasami płaczą
i wtedy suszą swoje
rozmazane wiersze
z rozpaczy piją atrament
albo czystą wódkę
czasem też śmieją się
zaraźliwie hoo! hoo!
wtedy słońce siada
okrakiem na jakiejś
zwariowanej chmurze
a świat na prawo i lewo
parska poezją
* * *
Gdybyś Ty
na tych samych falach co ja
aniołki
ryby
i stara maszyna Singer
jak stół
w który można
odpukać
to mogę nawet
nie malować ust
i iść za tobą
po śladach
Beata KALIŃSKA
Beata Kalińska. Ukończyła
biologię na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie oraz studia
podyplomowe z wychowania seksualnego na Akademii Wychowania
Fizycznego w Warszawie. Nauczycielka Gimnazjum nr 1 w Cieszynie,
przewodnicząca Międzyoddziałowej Grupy Literackiej ZO ZNP, członkini
Kręgu Przyjaciół Sztuki „Poethicon” oraz Nauczycielskiego
Klubu Literackiego w Katowicach.
|