Wydarzenia

Wszelkie formy tajnej współpracy duchownych z komunistycznymi służbami bezpieczeństwa były grzechem - wynika z przyjętego 25 sierpnia na Jasnej Górze przez biskupów diecezjalnych "Memoriału Episkopatu Polski w sprawie współpracy niektórych duchownych z organami bezpieczeństwa w Polsce w latach 1944-1989". „Sprawa współpracowników duchowieństwa z władzami wrogo nastawionymi wobec Kościoła i religii, nie jest sprawą tylko jednostek, ani sprawą tylko niektórych duchownych, którzy zgodzili się na różne formy współpracy, ale dotyczy całego Kościoła katolickiego w Polsce, tak duchownych jak i świeckich. Posiada wymiar publiczny i swoimi skutkami, w jakiejś mierze dotyka każdego z nas. Odsłania jeden z grzechów, który głęboko zranił Kościół. Grzech winien być potępiony, ale grzesznicy powinni być przyjęci w przebaczającej miłości. Bóg nie chce śmierci grzesznika, ale by się nawrócił i żył (por. Ez 18, 23). Kościół nie chce śmierci grzesznika, bo wszyscy, którzy tu na ziemi tworzymy Kościół, upadamy i potrzebujemy miłosierdzia” – napisali między innymi polscy biskupi.

Episkopat Polski powołał komisję historyczną, która będzie badała przypadki współpracy duchownych ze Służbą Bezpieczeństwa. Komisja będzie współpracowała z IPN. 

Ponad miesiąc trwała, prowadzona na terenie Libanu, wojna między Izraelem a  bojownikami Hezbollahu. W wyniku ataków izraelskich swoje domy opuściła jedna czwarta mieszkańców Libanu. Po stronie izraelskiej zginęło 118 żołnierzy i 40 cywilów. W Libanie według różnych szacunków śmierć poniosło od 900 do 1100 osób. Izraelscy wojskowi twierdzą, że w tej liczbie jest 500 bojowników, Hezbollah zaś przyznaje się do śmierci 80 bojowników. Przez miesiąc działań wojennych Hezbollah odpalił na Izrael 4 tysięcy rakiet.

Po zkończeniu działań wojennych w prawie 300 miejscach w Libanie znaleziono bomby kasetowe. Są to bomby wystrzeliwane przez artylerię lub zrzucane z samolotów ładunki, które nad celem dzielą się na dziesiątki - czasem setki - mniejszych bomb, dokładnie niszcząc atakowany obiekt oraz wszystko wokół. Prawo międzynarodowe zabrania stosowania ich przeciw celom cywilnym. Rząd w Tel Awiwie przyznawał się do tego, że używa w Libanie bomb kasetowych. Utrzymywał, że bombarduje nimi jedynie pozycje bojowników Hezbollahu, w tym wyrzutnie rakiet na terenach otwartych. Z kolei Amnesty International oznajmiła, że istnieją „oczywiste oznaki”, iż Izrael „umyślnie niszczył” cywilną infrastrukturę w Libanie podczas konfliktu z Hezbollahem, przez co mógł popełnić „przestępstwa wojenne”. W raporcie opublikowanym w Londynie Amnesty International wyraża przekonanie, że Izrael złamał zakaz przeprowadzania ataków na oślep i ataków niewspółmiernych do przyczyny, a mógł także popełnić inne naruszenia prawa międzynarodowego, na przykład bezpośrednie ataki przeciwko obiektom cywilnym. Zniszczenie przez Izrael tysięcy domostw i zbombardowanie wielu mostów i dróg „stanowiło strategię militarną Izraela w Libanie i nie było po prostu „stratami ubocznymi” wynikającymi „z uprawnionego realizowania celów wojskowych” - napisano w raporcie.

Około 54.700 ludzi poniosło śmierć lub zaginęło w Korei Północnej w wyniku katastrofalnych powodzi w lipcu tego roku. 2,5 miliona Koreańczyków z Północy zostało bez dachu nad głową.

Tajfun Saomai, który zaatakował południowo wschodnie Chiny 10 sierpnia, spowodował - według bilansu opublikowanego przez agencję Xinhua - 441 ofiar śmiertelnych Tajfun Saomai był najsilniejszym tego rodzaju zjawiskiem atmosferycznym w Chinach od 50 lat.

Obradujący w Wilnie Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO zmienił nazwę obiektów byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. W przyjętym dokumencie zaaprobowano jednogłośnie propozycję polskiego ministra kultury i dziedzictwa narodowego Kazimierza Michała Ujazdowskiego - obiekt będzie się nazywał „Były Nazistowski Niemiecki Obóz Koncentracyjny Auschwitz-Birkenau”.

Günter Grass, mieszkający w Lubece niemiecki pisarz, wyznał w rozmowie z niemieckim dziennikiem „Frankfurter Allgemeine Zeitung", że w 1944 roku jako 17-letni chłopak wstąpił do elitarnej formacji hitlerowskiej Waffen-SS. Elitarne oddziały zbrojne Waffen-SS utworzone zostały na rozkaz Heinricha Himmlera w maju 1940 roku. W grudniu 1944 roku liczyły prawie milion żołnierzy. Trybunał w Norymberdze uznał Waffen-SS, jako część SS, za organizację zbrodniczą.

Władze Ugandy i rebelianci z Armii Boskiego Oporu (LRA) podpisali porozumienie o zawieszeniu broni po 18 latach krwawego konfliktu na północy kraju. LRA dążyła do obalenia prezydenta Yoweri Museveniego i ustanowienia w Ugandzie państwa wyznaniowego, „kierującego się dziesięciorgiem przykazań”. Organizację oskarża się między innymi o uprowadzenie tysięcy dzieci. Porwani chłopcy przechodzili szkolenia wojskowe i byli wcielani w szeregi rebeliantów, a dziewczęta zmuszano do stosunków seksualnych. Według rzymskiej misyjnej agencji prasowej Misna, bilans śmiertelnych ofiar ataków LRA wynosi już co najmniej 100 tysięcy osób. Ponad 20 tysięcy chłopców wcielono siłą do rebelianckich oddziałów. W wyniku konfliktu około 2 mln osób zostały zmuszone do opuszczenia domostw.

Prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego zapowiedział wniesienie oskarżeń w sprawie zbrodni wobec cywilów w sudańskim Darfurze. Luis Moreno Ocampo poinformował Radę Bezpieczeństwa ONZ, że jego biuro zebrało już dowody. Mówią one o tysiącach zabójstw, setkach gwałtów i masakrach na wielką skalę. Konflikt w zachodniej prowincji Sudanu trwa od 2003 roku; zginęło tam już około 200 tysięcy ludzi, a 2,5 mln opuściło swoje domy. O większość mordów, gwałtów i grabieży obwiniani są członkowie arabskich bojówek, popieranych przez rząd. 

We włoskich obozach zmuszano Polaków do niewolniczej pracy. Polacy pracowali na plantacjach po kilkanaście godzin na dobę. Ze stawki od dwóch do pięciu euro za godzinę dużą część musieli oddawać jako haracz. Dostawali tylko chleb i wodę, spali na gołej ziemi i przegniłych materacach w ruinach budynków gospodarczych lub w namiotach, bez bieżącej wody. Zdarzały się przypadki pobić. W obozach mieli się pojawiać karabinierzy z lokalnych komisariatów, co wskazywało na ich układ z bandytami. Choć przed rokiem uwolniono z obozów ponad 90 osób, to nikogo nie aresztowano i proceder trwał. Zdaniem oficerów z Komendy Głównej Policji i włoskich służb policyjnych kilkunastu Polaków mogło zostać we Włoszech zamordowanych. W obozach byli likwidowani niepokorni, którzy nie chcieli płacić haraczu. W zeznaniach świadków powtarzały się opowieści o ciężko pobitych, których później ładowano do bagażnika i po których słuch ginął.

Po ośmiu latach wyjaśniła się sprawa zaginięcia w Wiedniu 10-letniej dziewczynki, Nataschy Kampusch. Dziewczynka znikła we Wiedniu w drodze do szkoły 2 marca 1998 roku. Po latach odnaleziono ją żywą w północno-wschodniej części miasta. Porywacz, który przez cały czas ją przetrzymywał, popełnił samobójstwo.

Były policjant z Rio de Janeiro został skazany na 543 lata więzienia za udział w zabiciu 29 osób. 32-letni Carlos Jorge Carvalho spędzi jednak za kratkami nie więcej niż 30 lat, gdyż na tyle maksymalnie zezwala ustawodawstwo brazylijskie. Carvalho i czterech innych policjantów, będąc po służbie, dokonali 31 maja 2005 roku masakry strzelając do ludzi z samochodu, którym przez dwie godziny jeździli po mieście. Wśród ofiar były osoby nieletnie i dorośli wychodzący z budynków użyteczności publicznej. Organizacje obrony praw człowieka twierdzą, że udział w masakrze wzięło więcej policjantów, ale nie przedstawiono im zarzutów z powodu nieudolnej pracy policji.

Cztery lata i trzy miesiące więzienia dostał ociemniały obrońca praw człowieka Chen Guangcheng „za niszczenie własności i zakłócanie ruchu ulicznego”. Faktycznie wyrok jest karą za nagłośnienie działań urzędników z prowincji Shandong, którzy zmuszali do aborcji kobiety w zaawansowanej ciąży. Przed procesem Chen przesiedział 10 miesięcy w areszcie domowym

W Brześciu zginął wicekonsul Litwy w Grodnie. Ciało 48-letniego Vitautasa Paciunasa, wicekonsula i także oficera litewskich służb specjalnych znaleziono przed hotelem Intourist. Dyplomata, który przyjechał do Brześcia w sprawach służbowych, prawdopodobnie wypadł z okna na ósmym piętrze budynku. Tragedia w Brześciu to już druga w ostatnich miesiącach tajemnicza śmierć zagranicznego dyplomaty na Białorusi.

56-letni mężczyzna w niemieckim mieście Gera (Turyngia) ponad dwa miesiące leżał martwy w łóżku w swoim mieszkaniu. Znaleziono go, bo zalegał z czynszem. 

Przegrany kandydat meksykańskich wyborów Andrés Manuel López Obrador w miesiąc po głosowaniu stwierdził, że to on jest prezydentem. Postanowił zorganizować milionowe manifestacje i wezwał do tworzenia obozów ulicznych. Wyniki wyborów zaskarżyła przed Trybunałem Wyborczym koalicja Por el Bien de Todos (O Dobro Wszystkich), której Obrador był kandydatem.

Egipski parlament, zamiast złagodzić, zaostrzył prawo prasowe. Nie wolno krytykować władz, nie wolno ujawniać przypadków korupcji. Znowelizowane prawo zezwala sędziom decydować, czy więzienie jest właściwą karą dla dziennikarza, który „zniesławi przedstawiciela władz” albo „zagrozi bezpieczeństwu narodowemu”. Wśród poprawek znalazł się też zupełnie nowy zapis: w prasie nie wolno w ogóle poruszać sprawy finansów osób publicznych. Słowa takie jak „korupcja”, „defraudacje” i „oszustwa finansowe” powinny zniknąć z prasy jako potencjalnie „oszczercze”. Dziennikarz, który nie posłucha zakazu, może trafić za kratki nawet na dwa lata.

Według brazylijskiego pisma „Folha de Sao Paulo”, lewicowy prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva otrzymał od rządu w Hawanie wiadomość, iż Castro ma guz nowotworowy w jamie brzusznej. Informację „Folha de Sao Paulo” zdementował rzecznik Pałacu Prezydenckiego. Według przedstawicieli kubańskich władz, po zabiegu operacyjnym, podjętym z powodu krwotoku jelitowego, Castro powraca do zdrowia. „Fidel poddał się operacji, po której jego rekonwalescencja przebiega pomyślnie” - oświadczył kubański minister zdrowia Jose Ramon Balaguer. „My, biskupi Kuby, wzywamy wszystkich naszych współbraci o modlitwę do Boga, by towarzyszył prezydentowi Fidelowi Castro w jego chorobie i oświecił tych, którzy tymczasowo otrzymali zadanie rządzenia” krajem - zaapelowali biskupi w liście do wiernych. Fidel Castro przekazał tymczasowo kierowanie państwem swemu młodszemu o pięć lat bratu, Raulowi i poinformował, że przeszedł zabieg operacyjny z powodu krwotoku jelitowego. W liście Konferencji Biskupów Katolickich Kuby (COCC) podkreślono, że "delikatny stan zdrowia prezydenta Fidela Castro Ruza stwarza szczególnie znaczący moment” dla kubańskiego narodu. Wyrażono pragnienie, aby nie doszło do "zakłócenia pokoju i braterskiego współżycia wszystkich Kubańczyków przez żadne czynniki zewnętrzne lub wewnętrzne”. W katedrze hawańskiej list odczytał na początku mszy arcybiskup Hawany kardynał Jaime Ortega, po czym dodał, że zostaje ona ofiarowana „w intencjach sformułowanych przez Konferencję (biskupów) w tak ważnym momencie”. Szef kubańskiego państwa skończył 13 sierpnia 80 lat.

Rosyjski samolot Tu-154 z co najmniej 170 osobami na pokładzie rozbił się koło Doniecka, na wschodzie Ukrainy. Nikt nie przeżył.

W Iraku nie ustają akty terroru. W serii zamachów i ataków bombowych w Iraku w ostatnią niedzielę sierpnia zginęło 59 osób. Terroryści zaatakowali siedzibę jednej z gazet, funkcjonariuszy policji i osoby cywilne.

27 osób, w tym dziesięciu Brytyjczyków i 17 Turków zostało rannych w czterech eksplozjach, do jakich doszło w Turcji. Trzy wybuchy miały miejsce w kurorcie Marmaris, jeden w Stambule.

Trzy groby z pierwszego wieku naszej ery, biżuteria, oszczepy i włócznie odnaleziono w Łętowicach k. Tarnowa. Natrafiono tam na cmentarzysko, które jest jednym z nielicznych tego typu w dolinie Dunajca.


 

© Recogito, Rafaliga