|
O łasce i wolnej woli (III)
De gratia et libero arbitro
Trzy rodzaje wolności: wolność przyrodzona, wolność łaski i wolność
chwały
6. Wola człowieka z wrodzoną i współistniejąca z nią
wolnością nie ulega żadnej presji ze strony żadnej mocy i żadnej
potrzeby, aby znaleźć się w opozycji do siebie samej, albo być
krepowaną w udzielaniu swego przyzwolenia.
Wynika stąd,
że to właśnie wola sprawia, że człowiek jest sprawiedliwy lub
nieprawy, godny i zdolny do szczęścia lub skazany na niedolę
wedle tego, czy przystał na sprawiedliwość, czy dopuścił się
nieprawości.
Oto
dlaczego nazywamy – i całkiem słusznie – wolą wolną
to przyzwolenie wolne. Od niego zależy każdy osąd, który go
dotyczy. Wola jest wolna w swym przyzwoleniu – i to dotyczy
jej samej, jako woli, i jest wolna w osądzaniu – sądzie i
to odnosi się do współdziałającego ściśle z nią rozumu.
Przyzwolenie
woli ludzkiej nie posiada wszelako tej wolności, o której powiada
Apostoł: „gdzie Duch Pański – tam wolność”
(2Kor 3,17). Ta wolność Ducha Pańskiego jest niepodległa, bo
jest już całkowicie wolna od grzechu.
Apostoł
to wyjaśnia: „kiedy byliście niewolnikami grzechu, byliście
wolni od służby sprawiedliwości... teraz zaś po wyzwoleniu z
grzechu i oddaniu się na służbę Bogu, jako owoc zbieracie uświęcenie,
a końcem tego – życie wieczne” (Rz 6, 20-22).
Niestety,
któryż z ludzi w
swym życiu cielesnym może być wolny od grzechu.
Wolność
ludzkiej woli nie ma tego samego znaczenia, co wolność Ducha Pańskiego, nie jest z nią identyczna.
Ale
istnieje inna jeszcze wolność, która uwalnia człowieka z nędzy
bytu ziemskiego. O tej innej wolności powiada Apostoł:
„stworzenie będzie wyzwolone
z niewoli skażenia na wolność chwały Synów Bożych” (Rz
8,21).
Kto
jednak ze śmiertelnych mógłby rościć sobie pretensję, że
posiadł już tę wolność od nędzy bytu i skażenia w swym życiu
na ziemi. Dlatego więc nie utożsamiamy wolności Synów Bożych z
wolnością ludzkiej woli.
Myślę,
że lepiej jest nazwać wolność woli człowieka – wolnością
od musu (przymuszenia, konieczności), bo to, co jest musem,
jest przeciwstawne aktowi dobrowolnemu naszej woli ludzkiej.
7. A więc
rozróżniamy trzy rodzaje wolności: można być wolnym od
grzechu, wolnym od nędzy bytu, (skażenia i udręki), oraz wolnym
od musu.
Wolność
od musu posiadamy z przyrodzenia razem z naszą naturą ludzką, wolność od grzechu – tej wolności udziela nam łaska
Boża – wolność od nędzy bytu – tę uzyskamy w Ojczyźnie
Niebieskiej. Nazwijmy zatem wolność od musu – wolnością
naturalną (przyrodzoną), nazwijmy wolność od grzechu –
wolnością łaski, w końcu nazwijmy wolność od nędzy bytu
ludzkiego – wolnością chwały.
Zostaliśmy
obdarzeni życiem i jako szlachetne istoty Boże zostaliśmy
obdarzeni wolą wolną, dalej – zostaliśmy obdarzeni niewinnością, jako
nowe stworzenie w Chrystusie, w końcu
przeznaczeni jesteśmy do chwały żywota wiecznego jako doskonałe
istoty Ducha.
W
pierwszej wolności – przyrodzonej – otrzymaliśmy
honor, w drugiej – wolności łaski – zdolność do
zdobywania cnoty, w trzeciej wreszcie – wolności chwały
– otrzymamy pełnię szczęścia w Królestwie Niebieskim.
Przez
pierwszą wolność jesteśmy wyniesieni ponad wszelkie stworzenie,
przez drugą – otrzymujemy możność panowania nad naszym życiem
cielesnym, możność zwyciężania naszej ułomności przy
pomocy łaski Bożej, przez trzecią wolność – zwyciężymy
śmierć samą.
Wolności
przyrodzonej (naturalnej) zawdzięczamy, że Bóg umieścił u
naszych stóp owce, woły, dzikie zwierzęta z pól.
Wolności
łaski zawdzięczamy, że Bóg ugiął przed nami stworzenia
powietrzne, o których powiada Pismo: „nie wydawaj na
zatracenie duszy Twej synogarlicy” (Ps 74,19).
Wolność
chwały obdarzy nas pełnią naszej własnej istoty, pozwalając
nam zwyciężyć nędzę bytu, skażenia, śmierć samą, aby przez
to ostateczne zwycięstwo – wejść do chwały Synów Bożych.
Uczyni nas wtedy w pełni wolnymi sam Chrystus i w Królestwie
swoim odda nas Swemu Ojcu.
Myślę,
że o tej wolności i o wolności od grzechu mówił Chrystus do Żydów:
„Jeśli Syn was wyzwoli, prawdziwie wolnymi będziecie”
(J 8,36). Tymi słowy chciał Chrystus powiedzieć, że ludzka wola
potrzebuje wybawiciela nie po to jednakże, by zostać wyzwolona od
musu, bo mu jako wolna – nie ulega, ale by została wyzwolona
od grzechu, który popełnia dobrowolnie, nie będąc do tego
przymuszona.
Jednocześnie
wola człowieka musi być uwolniona i od kary za grzech, którego
dopuściła się nierozważnie, aby później – poniewczasie
– żałować braku rozwagi i poczuć obrzydzenie do występku.
Ale wola
człowieka nie może być całkiem uwolniona od tego zła, jak
tylko przez Tego, który jedyny wśród zmarłych pozostawał wolny
– to znaczy, że wśród grzeszników był jedynym bez
grzechu (Ps 88,6).
8. Jedyny
pośród synów Adama, Chrystus, był wolny od grzechu, Ten, który
nigdy nie popełnił żadnego grzechu i w którego ustach nie
powstało żadne kłamstwo (1P 2,22).
A więc
Chrystus posiadał wolność od nędzy bytu, która jest skutkiem i
owocem grzechu, posiadał całą moc tej wolności.
Nikt nie
mógł pozbawić Go życia, ale On sam ofiarował je za ludzi, bo
miał moc je oddać, jak i miał moc znowu
je odzyskać (J 10,18).
Ofiarował
się sam, bo chciał tej ofiary (Iz 53,7).
Jak chciał
się narodzić z Dziewicy, ulec istniejącemu Zakonowi, aby móc
ostatecznie wyzwolić tych, którzy żyli na ziemi pod władzą
tego Prawa, aby mogli otrzymać przybrane Synostwo Boże (Ga 4,4–5).
Oto
dla tego wszystkiego właśnie uległ był sam nędzy bytu, ale
uległ, bo tego chciał.
Będąc
całkowicie wolny wśród nędzarzy i grzeszników, złamał to
podwójne jarzmo, aby uwolnić od niego swych braci – ludzi.
Dlatego
właśnie posiadał wszystkie trzy wolności: pierwszą –
przyrodzoną na skutek swej podwójnej natury, zarówno boskiej jak
i ludzkiej, dwie pozostałe posiadał ze swej mocy boskiej .
Św. Bernard z Clairvaux
Przełożył
Władysław PELC
Św. Bernard z Clairvaux (1090-1153), teolog i mistyk
cysterski; doktor Kościoła; kanonizowany w 1174 roku; od 1115
opat w Clairvaux. Założył 63 nowe klasztory, w których
przeprowadził reformę, kładąc nacisk na kontemplację. Jako
doradca papieży, królów i książąt był nazywany „niekoronowanym
władcą Europy”. Wybitny kaznodzieja, w 1146 nawoływał do
drugiej wyprawy krzyżowej. Jest uważany za ojca mistyki średniowiecznej
i twórcę mistyki cysterskiej. Swoją oryginalną koncepcję
teologiczną oparł na „Listach św. Jana”, poglądach
Cycerona, monastycznej tradycji benedyktyńskiej oraz na patrystyce
augustyńskiej i wschodniej; występował przeciw poglądom
Gilberta de la Porée i Piotra Abelarda. Do najsilniej oddziałujących
pism Bernarda należą traktaty ascetyczno-mistyczne „O
stopniach pokory i pychy”, „O miłowaniu
Boga” i kazania poświęcone „Pieśni nad pieśniami”.
Traktat „De gratia et libero arbitro” powstał około roku 1128. Swoim
przekładem, jak zaznaczał tłumacz przekazując go formie
maszynopisu, „nie rości sobie żadnej pretensji do uczoności,
jest to przekład – spolszczenie – literata”.
Zostało dokonane w 1988 roku.
|
Na zdjęciu:
Bez tytułu
(Brugia, 2006)
Fot. Bartosz Tomsia
|