Wczoraj i dziś

Nigdy dość przypominania sobie i innym... Nic z tego, co podziwają nasze oczy, nie jest takie, jakie było – inaczej patrzymy na to dziś, inaczej wyglądało wczoraj, inaczej objawi się nam jutro – i dlatego, w jakimkolwiek podążamy kierunku, cokolwiek próbujemy zrobić z kawałkiem gliny, arkuszem papieru czy tak zwanymi nowoczesnymi środkami wyrazu,  musimy uwzględnić prosty fakt: przesunięcie w czasie. Dlatego rzeźbiarzowi czy malarzowi nie wystarczy najlepszy nawet warsztat – musi mieć wizję, musi wiedzieć, czego naprawdę chce, dlaczego i z czego rezygnuje.
Wielkim nieporozumieniem jest przekonanie – zresztą zawinione przez niektórych niby-artystów – że w sztuce wszystko jest dozwolone, że wystarczy sobie chlapnąć, coś maznąć, dać upust swojej fantazji i powstanie dzieło, a nawet arcydzieło. Nie wolno lekceważyć podstawowych praw czy zasad, lecz...
Każdy, oprócz tego, czego się wyuczył, co przekazali mu nauczyciele czy jego mistrzowie, ma swoją tajemnicę. Nie od razu ją odkrywa! Kiedy jednak zaczyna sobie uświadamiać, jakimi dysponuje środkami, co jest w stanie z siebie wydobyć, jakim operuje zakresem możliwości, a co nie jest jego domeną, wtedy dopiero może porwać się na niemożliwe, podjąć ryzyko tworzenia... Nie ma jednej szkoły, jednej metody, jednej drogi, ale też trzeba umieć wyznaczyć sobie cel i być konsekwentnym w swoim wyborze.
Zawsze czułem się jakoś zdeterminowany. Mimo że wiedziałem, czego chcę, czułem również, że nie mogę zatrzymać się w tym punkcie, do którego doszedłem – starałem się być gotowy, otwarty na nieznane, jednocześnie ufny i nieufny... Nie wiem, czy zawiodła, czy nie zawiodła nigdy moja intuicja, moja ręka, moje oczy czy mój węch, ale jednego jestem pewien: nie sprzeniewierzyłem się swojemu powołaniu. I jeśli chwytałem za patyk albo tytłałem ręce w błocie, tj. w glinie, to po to, żeby samemu się czegoś dowiedzieć, coś odkryć, nie pozostać z pustymi rękami – nie zlekceważyć tego, co nadchodzi.

(2000)

Paweł JOCZ

Notowała
Teresa BŁAŻEJEWSKA

Paweł Jocz. Urodził się w 1943 roku w Wilnie. Rzeźbiarz, malarz i rysownik. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Po raz pierwszy pokazał swoje prace w 1967 roku w Sztokholmie. Wystawiał w wielu krajach Europy, uczestniczył w ponad pięćdziesięciu indywidualnych wystawach. Jest autorem monumentalnym rzeźb „Solidarność ludów” (Wielsbeke w Belgii) oraz „Elewacja” i „Chmura poety” (na obrzeżach Paryża). Jego prace znajdują się w siedzibie Polskiej Akademii Nauk w Paryżu i Bibliotece Polskiej na Wyspie św. Ludwika. Robił ilustracje do książek, a także pisał teksty poświęcone sztuce współczesnej. W 1988 roku ukazał się  album „Paweł Jocz” wydany przez Museum de Metzhuius w Wielsbeke, który traktuje w sposób retrospektywny twórczość, malarską, rzeźbiarską i rysunkową. W 1999 ukazały się dwa albumy: „Paweł Jocz  - twórczość“ i „Wanted - rysunek”. Od 1967 roku mieszka we Francji.

44-1-1.jpg (68267 Byte)


Na zdjęciu:

Bez tytułu
(Paryż, 2006)


Fot. Michael Wittbrot

© Recogito, Rafaliga