Ceremonie mormońskie (4)

Groźba Kary śmierci za ujawnienie tajemnicy Endowmentu Świątynnego:

W „Saarbrücker Zeitung“ z dnia 09.02.2002 możemy znaleźć wywiad z członkiem wspólnoty mormońskiej z Mannheim Frankiem Heckmannem. W tymże wywiadzie Heckmann stara się bronić zarzutów, jakie pojawiają się w stosunku do jego wspólnoty:
Pytanie: Istnieje wiele wypowiedzi dotyczących werbowania członków do ceremonii świątynnych. Występujący ze wspólnoty utrzymywali (do roku 1990), że grożono im nawet karą śmierci za zdradę tajemnicy ceremonii. Czy to prawda?
Heckmann: Nie, coś takiego jak groźba kary śmierci nie istnieje. Kościół (mormoński) już od samego początku miał w zamiarze kościelną karę, która nie dotykałaby ani ciała, ani też życia któregokolwiek z członków wspólnoty. Miała ona na celu jedynie wyłączenie ze wspólnoty pod względem prawnym. Posiadamy jako wspólnota zarówno domy modlitwy, jak i światynie. Modlitwy zawsze odbywają się w domach modlitwy, jednakże w większych miastach na terenie Niemiec są również świątynie, w których odbywają się np. śluby i pogrzeby. Na terenie Niemiec jest ponad 100 świątyń. Na temat ceremonii świątynnych nie rozmawiamy, ponieważ są one świętością.
Niestety trzeba jednak stwierdzić, że wypowiedź Heckmanna mija się z prawdą. Pewności nabierzemy, jeśli zajrzymy do tekstu endowmentu (wersja z 1990 roku):

Pierwszy znak kapłaństwa Aarona:
Elohim: Dajemy Panu wraz z pierwszym znakiem kapłaństwa Aarona imię i znak. Nim je damy chcemy utwierdzić się w przekonaniu i wskazać na święty charakter, pierwszego znaku kapłaństwa Aarona jak i na następne znaki świętego kapłaństwa, przez które otrzyma Pan dzisiaj imię w świątyni. Jest Pan podniesionym do świętości i chroniony przez przymierze z Bogiem, aniołami i świadkami, którzy powierzają Panu miejsce w świątyni. Wraz z wprowadzeniem kary zostały ukazane rozmaite możliwości, przez które można utracić życie. [1]

Przy następnych znakach, nadawaniu imienia zostaje wielokrotnie ponawiana niniejsza groźba.. Dla zobrazowania kary, jaka czeka „zdrajcę” często przesuwa się kciuk pod gardłem, by ukazać przecięcie. Dalej przeciąga się kciuk również przez piersi i brzuch.
Następnie prowadzący ceremonię mówi dalej:
Elohim: To jest znak. Wykonanie kary zostało przedstawione, kiedy kładzie się kciuk na lewym uchu i szybkim ruchem przecina gardło aż do prawego ucha.
Następnie „wprowadzany“ wypowiada takie słowa:
Ja (nowe imię) ślubuję, że nigdy nie zdradzę pierwszego znaku kapłaństwa Aarona. Prędzej pozbawię sam siebie życia.
A tak wygląda opisany gest (zdjęcie obok).

We wcześniejszych przekładach[2] tak wyglądał opisany tekst:

Pierwszy znak kapłaństwa Aarona:
My i każdy z nas przyrzekamy i ślubujemy, że nie wydamy żadnej z tajemnic dotyczących pierwszego znaku kapłaństwa Aarona, kapłaństwa imienia i kar. W przeciwnym razie powinniśmy dokonać tego, co przyrzekaliśmy, że kciuk nasz od ucha do ucha nas przetnie i język nasz wyrzuci.

Drugi znak kapłaństwa Aarona:
My i każdy z nas przyrzekamy i ślubujemy, że nie wydamy żadnej z tajemnic dotyczących drugiego znaku kapłaństwa Aarona, kapłaństwa imienia i kar. W przeciwnym razie powinniśmy dokonać tego, co przyrzekaliśmy, że nasze piersi przecięte będą i nasze serce wraz z wnętrznościami wyrzucone w powietrze dla ptactwa i dla zwierząt polnych pokarmem będzie.

Pierwszy znak kapłaństwa Melchizedeka:
My i każdy z nas przyrzekamy i ślubujemy, że nie wydamy żadnej z tajemnic dotyczących pierwszego znaku kapłaństwa Melchizedeka, kapłaństwa, imienia i kar. W przeciwnym razie uczynimy, co przyrzekliśmy, że nasze ciało w połowie rozcięte zostanie i wnętrzności wyrzucone[3]

Wskazana symbolika ukazuje najsłabsze ogniwo mormońskiej teologii, gdzie człowiek jest tylko rzeczą.

Artur Marek WÓJTOWICZ

[1]  Por. Ulrich Rausch, Die verborgene Welt der Geheimbünde, München, 1999, s. 427.
[2]  Wersja z roku 1931, czyli wersja sprzed dokonanych zmian i załączonych dodatków w 1984, a także innych z drugiej połowy XX wieku.
[3] Zob. U.S. Senate Document 486; "Endowment Oaths and Ceremonies" in Salt Lake Tribune, February 8, 1906.

Artur Marek Wójtowicz Jest autorem wstępu do Biblii ekumenicznej wykonanej ręcznie przez 650 osób z Horgen ZH. W 2003 roku, w jezuickim wydawnictwie „WAM” w Krakowie wydał książkę „Bóg Mormonów”. W 2005 roku był współautorem „Leksykonu Papieży” wydanego przez krakowski INETMEDIA. Obecnie w przygotowaniu są jego publikacje: „Inkwizycja Niemiecka” (Wroclaw), „Podręcznik Grafologii” (Katowice). 

44-2-5.jpg (21171 Byte)

Na ilustracji:

Gesty
ślubowania



© Recogito, Rafaliga