Z internetowej Poczty
Z japońskiej ziemi
Na
naszej japońskiej ziemi bardzo wcześnie można zobaczyć zewnętrzny
wystrój świąteczny. Po Uroczystości Wszystkich Świętych, która
oprócz wspólnot katolickich jest raczej nieznana, a ustępuje
miejsca amerykańskiemu Halloween, na drugi dzień można usłyszeć
w sklepach, na ulicach miast świąteczne piosenki, a zaraz potem
zobaczyć przeróżny styl ubierania choinek.
W katolickich przedszkolach, których w Japonii jest bardzo wiele i
cieszą się wielką popularnością, już od końca października
zaczynają się próby śpiewu kolęd, jasełek. Nauczyciele, a w
szczególności siostry i księża przybliżają dzieciom najważniejsze
znaczenie tych świąt. Wszystkie dzieci szykują jakieś prezenty
dla Pana Jezusa, na czas Adwentu czynią też drobne postanowienia,
powtarzając, „że to dla Pana Jezusa” – tak
opowiada siostra Samaria o swoich maluchach z lekcji religii w
przedszkolu. Oczywiście dla najmłodszych zawsze wielką atrakcją
jest Św. Mikołaj, na którego ogromnie czekają.
Największym świętem dla Japończyków będzie OSHIOGATSU, to
znaczy. Nowy Rok. Wtedy większość z nich idzie do świątyni
prosząc o błogosławieństwo na Nowy Rok. Oprócz ogólnie w świecie
przyjętego kalendarza, w Japonii używa się kalendarza ER, który
związany jest z początkiem panowania kolejnych cesarzy. I tak
obecny rok to „rok 18 HEISEI” – ERA POKOJU. Przed
nim była era SHOWA – 64 lata. Kiedy władzę obejmie następca
obecnego Cesarza, zmieni się znów nazwa ery i lata będą liczone
od pierwszego roku...
W czasie Świąt w naszym kościele będziemy przeżywać chrzest
Pani KUMAOU IZUMI . Cieszymy się, że rzucane przez misjonarzy i
tutejszych kapłanów ziarna Słowa Bożego wydają plony.
Świąteczne popołudnie spędzamy wśród polonijnej wspólnoty,
która też przeżywa swoje wielkie chwile. I tak w maju była piękna
Pierwsza Komunia Święta. Sześcioosobowej grupki dzieci, a potem
w Uroczystość Wszystkich Świętych chrzest AKAR1 MARII, córeczki
naszej organistki na polskich Mszach świętych.
Na pewno w czasie tych Świat, przez Tajemnice Świętych
Obcowania, duchowo będzie z nami o. Tadeusz Obłąk SJ, misjonarz
i nasz duchowy ojciec, który w Japonii spędził 50 lat. Od wielu
lat opiekun i twórca polonijnej wspólnoty oddany dla każdego,
kto potrzebował jakiejkolwiek pomocy, a także nasz spowiednik. W
tym roku w czasie powrotu do kraju z okazji 50-lecia posługi
misyjnej, Pan odwołał Go do wieczności. Wierzymy mocno, że słowa
głoszone przez Ojca Tadeusza wydają już" i jeszcze wydadzą
obfity plon nowych wyznawców Chrystusa . Teraz duchowa opiekę nad
polonia roztacza o. Paweł Janociński – dominikanin.
W tym roku w Japonii trwajau trwają przygotowania do przyszłorocznej
beatyfikacji 178 męczenników japońskich. Oddali oni swoje życie
w Imię Chrystusa w XVII wieku w różnych miejscach kraju. Byli wśród
nich dzieci, matki, osoby niepełnosprawne, zakonnicy, kapłani,
rolnicy oraz wierni z rożnych klas społecznych. Jeszcze nie jest
zdecydowane, gdzie odbędzie się beatyfikacja. Modlitwa za
wstawiennictwem Męczenników, wierzymy, że będzie umacniać naszą
wiarę.
W tym roku również obchodzimy 500-lecie urodzin św. Franciszka
Ksawerego. To on jako pierwszy przyniósł tu Słowo Boga. Przybył
do KAGOSHIMA na wyspie KYUSHU, potem przebywał także w między
innymi w NAGASAKI. Spędził w Japonii 2 lata i 3 miesiące. Z
Japonii udał się do Chin i tam odszedł do Pana.
Życzymy spełnienia wszystkich nadziei i pragnień, które nie
sprzeciwiają się Nadziei Błogosławionej, oraz tego wszystkiego
co dopomoże stawać się mądrym, dobrym, wielkim i świętym, a
więc coraz bardziej podobnym do Boga.
Siostry z Nakameguro
Biuletyn
Przesyłamy kolejny numer biuletynu Punktu Kontaktowego ds. Kultury,poświęcony
sprawom związanym z kulturą w Unii Europejskiej. Serdecznie
zapraszamy do lektury!
Biuletyn stworzony jest w formacie pdf, do odczytu którego konieczny jest
program Adobe Acrobat, dostępny bezpłatnie ze strony www.adobe.com
Poprzednie numery naszego biuletynu znajdują się na stronie www.mk.gov.pl, na którą Państwa zapraszamy.
Z poważaniem,
Punkt Kontaktowy ds. Kultury
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
pkk.kultura@mk.gov.pl
Słownik
Informujemy,
że od początku roku 2007 na stronach internetowych Stowarzyszenia
Wolnego Słowa znajduje się ogólnodostępny Słownik
„Niezależni dla kultury 1976-89” (www.sws.org.pl, w stronach
polecanych – link: noty biograficzne) zawierający 6000 krótkich
notek biograficznych dotyczących osób z całego kraju działających
na polu kultury niezależnej, nauki i oświaty lub w podziemnym
ruchu wydawniczym (drukarze, kolporterzy, redaktorzy, wydawcy,
osoby wspomagające ruch wydawniczy itp.). Zachęcamy wszystkich do
zapoznawania się z nim i prosimy o przesyłanie uwag, sprostowań
i uzupełnień. Słownik nie jest produktem zamkniętym, cały czas
pracujemy nad jego poszerzeniem, wnosimy też poprawki i uzupełnienia.
Słownik „Niezależni dla
kultury 1976-89” powstaje od końca 2000 roku. Początkowo
we współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego
oraz Ośrodkiem KARTA (2001-2002). Od 2003 roku w ramach Stowarzyszenia Wolnego Słowa.
Obecna edycja 6000 not biograficznych została przygotowana dzięki
wsparciu Narodowego Centrum Kultury oraz Urzędu Miasta Łodzi.
Jan STRĘKOWSKI
Społeczność
FNOK
Serdecznie witamy na łamach
pierwszego numeru newslettera Fundacji Nowa Orkiestra Kameralna.
Chcemy, aby ta publikacja była dla Państwa źródłem informacji
zarówno o fundacji i jej artystach, jak również o muzyce
klasycznej i edukacji muzycznej w Polsce i na świecie.
Pierwszy numer poświęcamy
niemal w całości tematyce edukacji. Przedstawiamy punkt widzenia
polskiego artysty Tytusa Wojnowicza, brytyjskiego muzyka mieszkającego
w Polsce, prezesa Fundacji NOK oraz artykuł o wynikach badań
przeprowadzonych niedawno przez kanadyjskich naukowców. Mamy
nadzieje, że lektura zachęci Państwa do dyskusji na temat
systemu kształcenia w naszym kraju.
Z radością
przyjmiemy także wszelkie uwagi, sugestie na temat wyglądu i treści
newslettera, a także artykuły, czy wypowiedzi na bliskie nam
tematy.
W kolejnych numerach więcej
miejsca poświęcimy samej orkiestrze i postaramy się przybliżyć
naszym słuchaczom sylwetki muzyków.
Zapraszamy do współtworzenia społeczności FNOK
www.fnok.pl
kontakt: support@nok.org.pl
Namaluj
duszę
Galeria Test oraz Wydawnictwo Jedność
Mają zaszczyt zaprosić na
spotkanie prezentujące najnowszą książkę TADEUSZA BORUTY
"O malowaniu duszy i ciałaNa kolejne otwarte spotkanie nas,
widzów, a także krytyków i teoretyków, artystów i przechodniów,
Galeria TEST zaprasza już 22
lutego o godzinie 17.00.
Tym razem punktem wyjścia wspólnej
rozmowy będzie książka wyjątkowa – „O malowaniu
duszy i ciała” autorstwa Tadeusza Boruta, artysty,
interpretatora oraz znawcy sztuki, którego refleksyjne malarstwo i
prace badawcze krążą wokół pytań o sens i znaczenie działania
i tworzenia.
U podstaw sztuki, zdaniem autora,
zawsze można odkryć potrzebę komunikowania się z drugim człowiekiem,
niekiedy z absolutem, a przede wszystkim z samym sobą. Żeby mogła
ona te funkcje spełnić, potrzebuje rzeczywistości ciała,
konkretności przedmiotów lub znaków – materii, którą można
ogarnąć, smakować i unaocznić, a potem analizować, syntetyzować
i zmieniać. Patrząc na dzieje malarstwa i rzeźby europejskiej,
autor książki próbuje odpowiedzieć na pytanie: dlaczego
obrazowanie ciała człowieka nieustannie wzbudzało emocje a
nierzadko prowadziło do krwawych konfliktów? Jaka sztuka jest
anielska, a jaka diabelska? Polemizując z postawami awangardowymi,
Boruta
zastanawia się nad „grzesznością” sztuki współczesnej.
Jednocześnie, pozostając
aktywnym i często prezentowanym twórcą, artysta proponuje prace,
których „ekspresja artystyczna nie jest aktem estetyzującym,
czy też próbą stworzenia przelotnego piękna [...]”
– jak pisał Robert Redmer. Zasadniczy motyw twórczości
Boruty stanowi niepokój o kondycję współczesnego człowieka,
także o jego stosunek do Boga. Everymanem malarza zazwyczaj
okazuje się samotny młody mężczyzna, sylwetką, a przede
wszystkim twarzą, przypominający autora. Manifestacyjne w sferze
obrazowania podjęcie tematyki religijnej, będące rodzajem
wyznania wiary, a także nawiązanie do stylów i tematów obecnych
przez stulecia w historii, a – zdaniem Boruta –
ignorowanych przez współczesny art world, utrwaliły
pozycję autora jako artysty niezależnego od mód rządzących światem
sztuki, choć kontrowersyjnie ocenianego.
Dyskusję rozpoczynamy ważną
recenzją Agnieszki Wolny-Hamkało: Tadeusz Boruta: „O
malowaniu duszy i ciała” Namaluj mi duszę Nieco archaiczne, odesłane do
lamusa pojęcie natchnienia, bywa zamiennie nazywane Iskrą Bożą,
Darem. O wrażliwcach interpretujących rzeczywistość poprzez
działo sztuki mówi się, że są obdarzeni trzecim okiem, szóstym
zmysłem, że mają „nerwy na skórze”. Zaś sami twórcy
mawiają, że dzieło bywa mądrzejsze od nich. Dopełniający dzieła
odbiorca uczestniczy w tym święcie. Dzieło udane jest w tym
sensie interaktywne, udziela się. Na czym polega i skąd się
bierze jego specjalna aura, magnetyzm, który wciąga na orbitę
obrazu? I poczucie odbiorcy – wytrącenia z potoczności,
uczestnictwa w święcie, specyficznej wzniosłości, którą
moglibyśmy nazwać pobożnością?
Czytając „O malowaniu
duszy i ciała”, cieszymy się, że nie jest to książka z
tezą: poznajemy odmienne perspektywy, bierzemy udział w dyskusji
pomiędzy ikonoklastami i ikonodulami, wyznawcami sztuki sakralnej
i głosicielami totalnej sakralności sztuki. Tę intelektualną
przygodę uświetniają solennie dobrane reprodukcje unaoczniające
zmagania artystów z duszą i ciałem właśnie.
Zgodnie z tytułem znajdziemy tu
między innymi wątek światła w malarstwie, znakomicie
zilustrowany reprodukcjami mistrzów światłocienia: m.in.
Rembrandta i de La Toura. Autor poświęca też sporo miejsca tytułowemu
ciału. Jest więc o akcie, ale ciało funkcjonuje tu także w
niekonwencjonalnych kontekstach. O starej, naznaczonej bólem,
rozpadającej się materii intrygująco pisze Boruta w rozdziale
„Piękno martwego ciała”. We fragmencie poświęconym
Michałowi Aniołowi czytamy, że przedstawiane przez niego ciała
nigdy naprawdę nie są martwe. „Żadne z nich nie zostało
ukazane w śmiertelnym zesztywnieniu trupa”. Bowiem dla
artysty „nagie ciało obrazuje duszę ludzką – jej
neoplatońskie zespolenie z materią – a dusza jest przecież
nieśmiertelna”.
Zmaganie ducha z materią jest
odwiecznym motywem ikonografii. Boruta pokazuje, że kontemplując
ciało malarze często stawiają pytania „o racje swojego
istnienia”. Poświęca też sporo miejsca wzajemnym stosunkom
Kościoła i artystów, wnikliwie analizując „List do artystów”
Jana Pawła II. Autor nie ogranicza się do malarstwa, znajdując
także czas, by przyjrzeć się rzeźbie czy architekturze.
Fascynująca, bogato
ilustrowana opowieść jest tak naprawdę opowieścią o dualizmie
świata i człowieka. O ludzkich próbach sięgnięcia głębiej,
poza materię. Rozważania osadzone są w naturalnych kontekstach
historycznych. Ale – co ważne – to książka bardzo
współczesna, zakorzeniona w rozgrywających się na naszych
oczach dysputach, zanurzona w aktualnych nurtach, a przez to
jeszcze bardziej dotkliwa. Przy tym operuje zgodnym z rzeczywistością
językiem, co sprawia, że jest zrozumiała i pozwala na moment
zapomnieć o potocznym świecie a także wziąć udział w wspaniałym
święcie filozofii i sztuki.
Zaprasza :::GALERIA TEST:::
www.galeriatest.pl
test@mckis.waw.pl
Sprawa
arcybiskupa Wielgusa
Oświadczenie Przewodniczącego Rady ds. Środków Społecznego
Przekazu Konferencji Episkopatu Polski
W związku z oskarżeniami o rzekomą współpracę z
SB i wywiadem PRL Ks. Abp. Stanisława Wielgusa w kontekście zbliżającego
się ingresu, jako Przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego
Przekazu Konferencji Episkopatu Polski, zwracam się do mediów i
wszystkich dziennikarzy dobrej woli o zachowanie umiaru i rozwagi w
formułowaniu oskarżeń i wyroków.
Zbyt wielu ludzi cierpi już z powodu niezgodnej z
procedurami ustawowymi lustracji, która nie zastąpi dekomunizacji
a zmierza w kierunku anarchizowania państwa prawa.
Oprócz prawa karnego, mamy prawo procesowe, w którym
w całym cywilizowanym świecie obowiązuje zasada domniemanej
niewinności, uczciwego procesu, postępowania dowodowego i wydania
wyroku przez kompetentną władze sądowniczą. Takie stanowisko
podziela Kościół. Ponadto Kościół ma swój własny,
kanoniczny „modus procedendi".
W tym konkretnym przypadku Komisja Historyczna
konferencji Episkopatu Polski, po zapoznaniu się z zasobami
archiwalnymi IPN, prześle za pośrednictwem Nuncjatury
Apostolskiej wyniki swoich prac do Stolicy Apostolskiej. Ta zaś
zgodnie z właściwym sobie trybem postępowania może podjąć
stosowne decyzje.
Również do Was, Dziennikarze, odnoszą się słowa
Benedykta XVI wypowiedziane 25 maja 2006 roku. W Archikatedrze
Warszawskiej: „Trzeba unikać aroganckiej pozy sędziów
minionych pokoleń, które żyły w innych czasach i innych
okolicznościach. Potrzeba pokornej szczerości, by nie negować
grzechów przeszłości ale też nie rzucać lekkomyślnych oskarżeń
bez rzeczywistych dowodów, nie biorąc pod uwagę różnych ówczesnych
uwarunkowań”. Pragnąłbym, by te słowa stały się także
właściwym drogowskazem dla wszystkich mediów.
W atmosferze trwających Świąt Bożego Narodzenia
proszę o godne przeżycie ingresu do Archikatedry Warszawskiej Ks.
Abp. Stanisława Wielgusa, Metropolity Warszawskiego.
+ Sławoj Leszek GŁÓDŹ
Przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego
Przekazu Konferencji Episkopatu Polski
Warszawa, 4 stycznia 2007 roku
*
* *
Komunikat
nuncjatury
Nuncjatura Apostolska w Polsce niniejszym urzędowo
zawiadamia, że ks. abp Stanisław Wielgus, arcybiskup metropolita
warszawski, w dniu przewidzianego ingresu do bazyliki katedralnej i
rozpoczęcia posługi duszpasterskiej w Kościele Warszawskim, złożył
rezygnację ze swojego urzędu na ręce Ojca Świętego Benedykta
XVI, zgodnie z przepisami kan. 401 § 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego.
Ojciec Święty przyjął rezygnację ks. abp. Stanisława
Wielgusa i powierzył ks.kard. Józefowi Glempowi, Prymasowi
Polski, pełnienie funkcji administratora archidiecezji
warszawskiej do czasu podjęcia dalszych decyzji.
Warszawa, 7 stycznia 2007 roku
+ Abp Józef KOWALCZYK
Nuncjusz
Apostolski w Polsce
* * *
Oświadczenie Konferencji Episkopatu Polski
W związku z rezygnacją
abpa Stanisława Wielgusa z
urzędu Metropolity Warszawskiego, oświadczamy co następuje:
1. Kościół w Polsce potrzebuje dzisiaj pokornego
spojrzenia w prawdzie na swoją przeszłość, teraźniejszość i
przyszłość. Abp Wielgus dobrowolnie złożył rezygnację z
powierzonego mu urzędu ze względu na poważne oskarżenia
wysuwane pod jego adresem. Za tę decyzję o rezygnacji, będącą
świadectwem troski o dobro Kościoła, należą się słowa
uznania. Także decyzja Ojca Świętego Benedykta XVI o przyjęciu
tej rezygnacji była wyrazem zatroskania o spokojną pracę
duszpasterską Kościoła w Polsce.
2. Prosimy pracowników środków społecznego
przekazu o uszanowanie decyzji abpa Wielgusa i unikanie
nadinterpretacji tego wydarzenia, mijających się z prawdą.
3. Zachęcamy wszystkich wiernych, żeby próbowali
przyjąć to trudne doświadczenie w duchu wiary i by objęli
modlitwą Kościół, który jest w Polsce.
+
Józef MICHALIK, Metropolita Przemyski, Przewodniczący
Konferencji Episkopatu Polski
+
Stanisław GĄDECKI, Zastępca Przewodniczącego Konferencji
Episkopatu Polski
+
Piotr LIBERA, Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu
Polski
Warszawa,
dnia 7 stycznia 2007 roku
*
* *
Oświadczenie rzecznika prasowego
Stolicy Apostolskiej
Postawa abpa Wielgusa w minionych latach reżimu
komunistycznego w Polsce poważnie wystawiła na szwank jego
autorytet, także wśród wiernych. Dlatego, mimo jego pokornej i
wzruszającej prośby o przebaczenie, rezygnacja z posługi w
Warszawie i jej szybkie przyjęcie przez Ojca Świętego, wydało
się stosownym rozwiązaniem, aby stawić czoła dezorientacji, do
której doszło w tym kraju.
Jest to moment wielkiego cierpienia dla Kościoła, któremu
wszyscy wiele zawdzięczamy i który kochamy, który dał nam
pasterzy na miarę kardynała Wyszyńskiego i przede wszystkim
papieża Jana Pawła II. Kościół powszechny winien poczuwać się
do duchowej solidarności z Kościołem w Polsce, towarzysząc mu
modlitwą i zachętą, aby zdołał szybko odzyskać równowagę.
Przy tej okazji dobrze też jest zauważyć, że
sprawa abpa Wielgusa nie jest pierwszym i prawdopodobnie nie będzie
ostatnim przypadkiem ataku na ludzi Kościoła, opartego na
dokumentach Służby Bezpieczeństwa dawnego reżimu. Chodzi o
obszerny materiał. W próbach oceny jego wartości i wyciągania
zeń wiarygodnych wniosków nie można zapominać, że stworzyli go
funkcjonariusze reżimu ucisku, posługującego się szantażem.
Wiele lat od upadku reżimu komunistycznego, gdy
zabrakło wielkiej i niekwestionowanej postaci Jana Pawła II,
obecna fala ataków na Kościół katolicki w Polsce, bardziej niż
szczerym poszukiwaniem przejrzystości i prawdy, pod wieloma
aspektami wydaje się być dziwnym przymierzem: między ówczesnymi
oprawcami i innymi przeciwnikami Kościoła, a także zemstą tych,
którzy niegdyś go prześladowali, a zostali zwyciężeni wiarą i
pragnieniem wolności narodu polskiego.„Prawda was
wyzwoli” - mówi Chrystus. Kościół nie boi się prawdy.
Aby być wiernymi swemu Panu, jego członkowie muszą zawsze
potrafić uznać własne winy. Życzymy Kościołowi w Polsce by
zdołał przeżyć i przezwyciężyć z odwagą i jasnością ten
trudny czas, aby mógł wciąż wnosić swój cenny i wyjątkowy wkład
wiary i misyjnego zapału do Kościoła europejskiego i
powszechnego".
O. Federico LOMBARDI
* * *
Słowo biskupów polskich do wszystkich wiernych kościoła
w Polsce
Drodzy Bracia i Siostry!
1. W ostatnich dniach przeżyliśmy dramatyczne
wydarzenie, związane z rezygnacją z urzędu Księdza Arcybiskupa
Metropolity warszawskiego Stanisława Wielgusa, w dniu
przewidzianym na jego uroczysty ingres w katedrze warszawskiej. Z bólem
śledziliśmy oskarżenia kierowane pod jego adresem w minionych
tygodniach, a dotyczące jego uwikłania we współpracę ze Służbą
Bezpieczeństwa i z wywiadem PRL. Spowodowało to falę niepokoju,
a nawet nieufności do nowego pasterza. Uwidoczniły się podziały
we wspólnocie wierzących. Jesteśmy wdzięczni Ojcu Świętemu
Benedyktowi XVI za jego ojcowską pomoc w ewangelicznym zmierzeniu
się z trudną sytuacją, jakiej stawiamy czoło. Dzięki jego
decyzji i postawie jesteśmy lepiej przygotowani, by odważnie i
owocnie przeżyć ten niezwykły czas. Dziękujemy również Księdzu
Arcybiskupowi Józefowi Kowalczykowi, Nuncjuszowi Apostolskiemu w
Polsce, za jego braterską i kompetentną pomoc.
W dniu 5 stycznia br. w odezwie skierowanej do wspólnoty
Kościoła Warszawskiego Ksiądz Arcybiskup Wielgus potwierdził
fakt wspomnianego uwikłania i przyznał, że skrzywdził nim Kościół,
podobnie jak - w obliczu kampanii medialnej - wyrządził mu krzywdę,
zaprzeczając faktom współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa.
Przyjmujemy z szacunkiem jego decyzję o rezygnacji z
posługi metropolity warszawskiego. Nie nam sądzić człowieka,
współbrata, który przez lata wiernie i gorliwie służył Kościołowi,
m.in. jako profesor i Rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego,
a następnie jako Biskup płocki. Naszą modlitwą chcemy wspierać
Arcybiskupa w pełnym wyjaśnieniu prawdy. Jednocześnie z żalem
stwierdzamy, że brak uwzględnienia przyjmowanej powszechnie
zasady domniemania niewinności przyczynił się do stworzenia wokół
oskarżonego Arcybiskupa atmosfery nacisku, która nie ułatwiła
mu przedstawienia opinii publicznej odpowiedniej obrony, do której
miał prawo.
2. Po raz kolejny doświadczamy, że mroczna przeszłość
z okresu totalitarnego systemu panującego przez dziesiątki lat w
naszej Ojczyźnie wciąż daje o sobie znać. Jak pisaliśmy w
Memoriale Episkopatu Polski w sprawie współpracy niektórych
duchownych z organami bezpieczeństwa w Polsce w latach 1944-1989,
"dokumentacja przechowywana w archiwach IPN odsłania część
rozległych obszarów zniewalania i neutralizowania społeczeństwa
polskiego przez służby bezpieczeństwa totalitarnego państwa.
Nie jest to jednak pełna i jedyna dokumentacja o minionych
czasach". Tylko krytyczna i rzetelna analiza wszystkich dostępnych
źródeł pozwoli nam zbliżyć się do prawdy. Odczytywane
jednostronnie dokumenty, sporządzone przez wrogich Narodowi i Kościołowi
funkcjonariuszy aparatu represji komunistycznego państwa, mogą
poważnie krzywdzić ludzi, niszczyć więzi społecznego zaufania
i w konsekwencji okazać się pogrobowym zwycięstwem nieludzkiego
systemu, w jakim przypadło nam żyć.
Memoriał stwierdza również, że „Kościół
jest oskarżany o chęć ukrywania trudnej dla niego prawdy, o próbę
chronienia odpowiedzialnych za współpracę ze służbami
bezpieczeństwa i o zapominanie o ofiarach tejże współpracy. W
konsekwencji podważany jest autorytet Kościoła, osłabiana jest
jego wiarygodność. Dość łatwo zapomina się, że w czasach
totalitaryzmu komunistycznego cały Kościół w Polsce stale
sprzeciwiał się zniewalaniu społeczeństwa i był oazą wolności
i prawdy”.
3. Dlatego powtarzamy jeszcze raz: Kościół nie boi
się prawdy, nawet jeżeli jest to prawda trudna, zawstydzająca, a
dochodzenie do niej czasem jest bardzo bolesne. Wierzymy głęboko,
że prawda wyzwala, bo wyzwalającą prawdą jest sam Jezus
Chrystus. Od dwóch tysięcy lat Kościół zmaga się z grzechem w
swoim wnętrzu i w świecie, do którego jest posłany. Grzech
bowiem degraduje człowieka i deformuje w nim obraz i podobieństwo
Boga. Kościół nie czyni tego swoją mocą. Czyni to mocą Tego,
który jako jedyny może nas wyzwolić od zła. Dlatego też każdą
Eucharystię rozpoczynamy wyznaniem naszej grzeszności:
„Spowiadam się Bogu wszechmogącemu”. Nie jest to gołosłowna
liturgiczna formuła, ale głęboka konfrontacja z naszą słabością
i niewiernością przed obliczem miłosiernego Boga. Podobnie
prosimy w każdej Mszy świętej: „Panie Jezu Chryste,
prosimy Cię, nie zważaj na grzechy nasze, lecz na wiarę swojego
Kościoła”. Nie boimy się wyznać, że Kościół jest wspólnotą
grzeszników, ale jednocześnie jest święty i powołany do świętości,
bo Jego Głową jest oraz żyje w nim i działa Jezus Chrystus - Święty
nad świętymi. To przed Nim stajemy, prosząc Ducha Świętego,
aby nas uwolnił od zła, od lęku, od naszej małoduszności.
W ubiegłą niedzielę, w święto Chrztu Pańskiego,
w katedrze warszawskiej, odczytywana była Ewangelia o Jezusie, który
stanął solidarnie z grzesznikami nad brzegiem Jordanu, by przyjąć
chrzest pokuty. Wierzymy mocno, że Jezus stoi z nami wszystkimi na
brzegach polskiego Jordanu. Po raz kolejny przywracają nam nadzieję
słowa Jezusa: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy
się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia
sprawiedliwych, lecz grzeszników” (Łk 5, 31-32). Solidarność
z grzesznymi ludźmi doprowadziła Jezusa na krzyż. Dzięki temu
przyjęliśmy Jego Chrzest – chrzest Ducha Świętego i ognia
na odpuszczenie grzechów.
4. Przypomnijmy: "Od dwóch tysięcy lat Kościół
przeciwstawia się złu w sposób ewangeliczny, który nie niszczy
godności drugiego człowieka. Prawda o grzechu ma prowadzić chrześcijanina
do osobistego uznania winy, do skruchy, do wyznania winy - nawet
wyznania publicznego, jeżeli zachodzi potrzeba, a następnie do
pokuty i zadośćuczynienia. Od takiej ewangelicznej drogi
konfrontacji ze złem nie możemy odstąpić. Kościół
Chrystusowy jest wspólnotą pojednania, przebaczenia i miłosierdzia.
Jest w nim miejsce dla każdego grzesznika, który pragnie się
nawrócić jak Piotr i pomimo słabości chce służyć sprawie
Ewangelii" (Memoriał).
Jak dobitnie podkreślił Sługa Boży Jan Paweł II,
"człowiek jest drogą Kościoła" (Redemptor hominis,
14) - każdy człowiek, również każdy kapłan, i każdy biskup.
Spełniając warunki chrześcijańskiego nawrócenia, każdy ma
prawo do przebaczenia i miłosierdzia, do włączenia się w życie
wspólnoty Kościoła i społeczeństwa. Wiemy, że wielu z tych,
którzy niegdyś ulegli zniewoleniu, zagłuszyli własne sumienie i
naruszyli swoją godność, odpokutowało już swoją słabość
latami wiernej służby. Oni są naszymi braćmi i siostrami w
wierze!
Pragniemy, aby Środa Popielcowa 21 lutego br. była
dniem modlitwy i pokuty całego duchowieństwa polskiego. Niech we
wszystkich kościołach naszych diecezji zostaną odprawione nabożeństwa
do Miłosiernego Boga o wybaczenie błędów i słabości w
przekazywaniu całej Ewangelii. Jako duchowni jesteśmy "z
ludu wzięci", jesteśmy częścią społeczeństwa polskiego,
które całe potrzebuje odwrócenia się od zła i pełnego nawrócenia.
5. Przed Kościołem w Polsce, oprócz stawania w
prawdzie przed obliczem Boga, stoi również wielkie zadanie
pojednania. Nie zmienimy przeszłości, zarówno tej chlubnej, jak
i tej, której się wstydzimy. Wszystko zaś z pomocą Bożą możemy
włączyć w naszą teraźniejszość i przyszłość w taki sposób,
by objawiała się moc Chrystusa na obliczu Kościoła. Zwracamy się
do wszystkich ludzi Kościoła, duchownych i świeckich, aby
kontynuowali rachunek sumienia ze swojej postawy w okresie
totalitaryzmu. Nie chcemy wkraczać w sanktuarium sumienia żadnego
człowieka, ale zachęcamy do zrobienia wszystkiego, by się
skonfrontować z prawdą ewentualnych faktów i - jeśli potrzeba -
odpowiednio uznać i wyznać winy.
Rządzących i Parlamentarzystów wzywamy, by
zapewnili takie korzystanie z materiałów znalezionych w archiwach
pochodzących z czasów PRL-u, by nie prowadziło to do naruszania
praw osoby ludzkiej i poniżania godności człowieka oraz by
istniała możliwość weryfikacji tych materiałów przed niezawisłym
sądem. I nie wolno też zapominać, że materiały te obciążają
przede wszystkim ich autorów.
Świadomi wezwania Chrystusa "Nie sądźcie, abyście
nie byli sądzeni" (Mt 7,1), prosimy wszystkich o
powstrzymywanie się od wydawania powierzchownych i pochopnych sądów,
bo mogą być one krzywdzące. Mamy zwłaszcza na myśli wszystkich
pracujących w środkach społecznego przekazu. Niech chrześcijańskie
sumienie i ludzka wrażliwość podpowiedzą im, co i jak
przekazywać opinii publicznej, biorąc zawsze pod uwagę godność
osoby ludzkiej, jej prawo do obrony i dobrego imienia, także po śmierci.
Apelujemy do młodego pokolenia, nie mającego bezpośredniego doświadczenia
epoki, w której przyszło żyć starszym, by starało się poznać
trudną i złożoną prawdę o minionych czasach. Pomimo wszystkich
cieni, pokoleniom żyjącym w tamtych czasach, w tym również
pokoleniom duchownych, ich nieustępliwym zmaganiom ze złem zawdzięczamy
odzyskanie wolności po latach narzucanej nam marksistowskiej
ideologii i sowieckich wzorców życia politycznego i społecznego.
Kościół w Polsce zawsze czuł z narodem i dzielił
jego losy, zwłaszcza w najbardziej mrocznych okresach naszych
dziejów. Tego faktu nie zmieni wydobywanie po latach na światło
dzienne słabości i niewierności niektórych jego członków, również
duchowieństwa. Niech obecny czas będzie dla nas wszystkich
sposobnym czasem oczyszczenia i pojednania, przywrócenia
naruszonej sprawiedliwości i odzyskiwania wzajemnego zaufania i
nadziei. Niech będzie to przede wszystkim czas modlitwy, a także
pogłębienia wiary w obecność Pana dziejów pośród najbardziej
zawiłych ludzkich spraw.
Ufni w moc prawdy Ewangelii chcemy, jako Wasi
Pasterze, kontynuować trwające już prace nad pełnym
sprawdzeniem zawartości akt zgromadzonych w IPN, dotyczących nas
samych oraz wszystkich duchownych.
6. "Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną" (Ps 23 [22],
4). Niech słowa Psalmisty towarzyszą nam w tych dniach. Dziękujemy
wam Drodzy Bracia i Siostry, szczególnie za ducha modlitwy, który
studził emocje, wprowadzał ład serca i porządek miłości. Dziękujemy
za Waszą troskę o Kościół i trwanie przy nim w chwilach próby.
Wierzymy, że nasze obecne doświadczenie przyczyni się do odnowy
Kościoła, do większej przejrzystości i dojrzałości jego członków.
Wierzymy, że pomoże ono Kościołowi być wiernym Ewangelii, w
niej szukać rozwiązań naszych problemów i z niej się odradzać,
by być zaczynem dobra i miłości w świecie.
Z tymi pragnieniami w sercach wzywamy nad wszystkimi
Bożego błogosławieństwa i wstawiennictwa Matki Bożej Jasnogórskiej,
która ciągle nam przypomina: "Zróbcie wszystko, cokolwiek
wam powie" J 2,5.
Podpisali:
Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi zebrani na
posiedzeniu Rady Stałej i Biskupów Diecezjalnych Konferencji
Episkopatu Polski
Warszawa, 12 stycznia 2007 roku
* * *
Papieski
list
Do umiłowanego Brata Arcybiskupa
Stanisława Wielgusa
Przeczytałem z uwagą
cenny list Waszej Ekscelencji, z 8 stycznia br., i gorąco dziękuje
za zaufanie, z jakim Ekscelencja otworzył przede mną swoją duszę,
ukazując bolesne cierpienia swego serca podczas całego życia kapłańskiego
i biskupiego, aż do zrzeczenia się urzędu biskupa Warszawy.
W tym ostatnim okresie współuczestniczyłem
w cierpieniach Ekscelencji i pragnę zapewnić o mojej duchowej
bliskości i braterskim zrozumieniu.
Odnośnie do przeszłości,
jestem w pełni świadomy wyjątkowych okoliczności, w których
Ekscelencja wykonywał swoją posługę, kiedy reżim marksistowski
w Polsce używał wszelkich środków do tłamszenia wolności
obywateli, a w sposób szczególny duchownych.
Jako Rektor Uniwersytetu w
Lublinie i jako Biskup Płocka, Ekscelencja dał dowód wielkiej
pobożności i głębokiej miłości do Chrystusa i do Kościoła.
Kiedy Ekscelencja miesiąc temu złożył
rezygnację, świadomy, że sytuacja, która zaistniała, nie
pozwala rozpocząć posługi biskupiej z niezbędnym jej
autorytetem, wyraźnie widziałem w tym akcie głęboką wrażliwość
na dobro Kościoła Warszawskiego i Kościoła w Polsce, a także
pokorę i dystans do zaszczytów.
Chciałbym przede
wszystkim skierować słowo zachęty, zapraszając do kroczenia
naprzód z ufnością i pokojem w sercu. Wyrażam życzenie, by
Ekscelencja podjął na nowo swoją działalność w służbie
Chrystusowi w sposób, który będzie możliwy, aby zaowocowała
rozległa i głęboka wiedza oraz pobożność kapłańska, dla
dobra umiłowanego Kościoła w Polsce.
Posługa biskupia, tak dzisiaj,
jak i zawsze, naznaczona jest cierpieniem i krzyżem. Nasz Pan nie
przestanie podtrzymywać Ekscelencji Swoją łaską. Pomocą będzie
również przyjaźń braci biskupów i osób, które poznały
Ekscelencję i obdarzyły szacunkiem.
Z żywym uczuciem, pamiętając w
nieustannej modlitwie przy Ołtarzu Pańskim i przed Najświętszą
Dziewicą Maryją, z serca udzielam Ekscelencji szczególnego błogosławieństwa
apostolskiego w nadziei na obfite łaski z nieba.
Watykan, dnia 12 lutego 2007 roku
Benedykt XVI
|
|