Podróż w czasie i przestrzeni

Ojcu

Wiele lat temu, gdy podróżowałem z ojcem po północno-wschodnich zakątkach Polski i znaleźliśmy się gdzieś w okolicach Sejn, ojciec zatrzymał się przy przydrożnym dębie i powiedział: „ot, pod takim dębem zostałeś poczęty”. 
Dużo czasu upłynęło od tamtego dnia i wiele różnych przeżyć nałożyło się na siebie. Refleksja ojca była, w wieloraki sposób, nie tylko prostym przyczynkiem do mojej własnej historii, ale – rozwijając się – stała się przedmiotem wielu refleksji. Drzewo i głowa stały się naczelnym motywem mojej twórczości.
Naprawdę wszystko rozpoczęło się od Artura Grottgera. Tragedia epoki powstania 1863 roku wprowadziła mnie w tajemnice lasu duchów, zjaw przemykających się w zmroku mojej Litwy.
Głowa – drzewo. W misterium zimy najlepiej to widać, stwarza swoimi meandrami przestrzeń dramatu. Świat, który transponując na biel papieru, patykiem zamoczonym w czarnym tuszu stwarza mój świat.
Czas epoki, w której piekło totalitaryzmu pozostawiło zgliszcza z ludzkiego losu oraz dzisiejsza globalizacja nasuwają wiele refleksji. Próbuję je wszystkie zarejestrować w swoim rysunku.
Rzeźba istnieje poprzez rysunek, trójwymiar w czasie – jest rozbujałą i wyrośniętą siostrą rysunku. W tych dwóch dyscyplinach pojawiają się takie same zmartwienia i radości.

Zawieja dzikie sypie kopce
A na dalekie drogi obce
Wychodzi smętna dusza wnuka
I w zaspach śladu ojców szuka.

W żadnej sztuce nie ma manifestu, a jeśli się pojawia, może prowadzić do faszyzmu albo innego doktrynalizmu. Jestem zatem poza manifestami.
Oto całe moje przesłanie. Historia sztuki nie ma nic wspólnego z aktem twórczym – próbuje jedynie go zrozumieć i umiejscowić w czasie i przestrzeni. Akt twórczy pojawia się w czasie najbardziej nieuzasadnionym, niewytłumaczalnym a zarazem jest emisją faktów pojawiających się w określonym momencie i w konkretnym miejscu.

Boulogne, 26 stycznia 2007 roku

Paweł JOCZ

Notował
Cezary DOBIES

Paweł Jocz. Urodził się w 1943 roku w Wilnie. Rzeźbiarz, malarz i rysownik. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Po raz pierwszy pokazał swoje prace w 1967 roku w Sztokholmie. Wystawiał w wielu krajach Europy, uczestniczył w ponad pięćdziesięciu indywidualnych wystawach. Jest autorem monumentalnym rzeźb „Solidarność ludów” (Wielsbeke w Belgii) oraz „Elewacja” i „Chmura poety” (na obrzeżach Paryża). Jego prace znajdują się w siedzibie Polskiej Akademii Nauk w Paryżu i Bibliotece Polskiej na Wyspie św. Ludwika. Robił ilustracje do książek, a także pisał teksty poświęcone sztuce współczesnej. W 1988 roku ukazał się  album „Paweł Jocz” wydany przez Museum de Metzhuius w Wielsbeke, który traktuje w sposób retrospektywny twórczość, malarską, rzeźbiarską i rysunkową. W 1999 ukazały się dwa albumy: „Paweł Jocz  - twórczość“ i „Wanted - rysunek”. Od 1967 roku mieszka we Francji. Prezentowany tekst jest "komentarzem" rzeźbiarza do wystawy, jaka w kwietniu 2007 roku zostanie otwarta w toruńskim Dworze Artusa.


45-1-1.jpg (84177 Byte)

Na zdjęciu:

Bez tytułu
(Poznań, 2005)


Fot. Michael Wittbrot

© Recogito, Rafaliga