Chrystus bez krzyża nie przychodzi

Rozmyślanie o cierpieniu może stać się próbą wykonania pracy nad sobą, a więc postawieniem pytania: Jak postrzegam świat? Czego wymagam od siebie i innych? Dopiero wtedy, gdy jasno ujrzymy relacje łączące nas z bliźnimi, będziemy w stanie dalej pytać o naszą łączność z Boskim wizerunkiem. Sztuka poetycka daje wiele możliwości metaforycznego opisu rzeczywistości, przekazania uczuć i wrażeń, a jednak w wielu utworach nadesłanych na II Ogólnopolski Konkurs Poetycki i Eseistyczny „Bliżej Nieskończonego” można było zauważyć niepewność i żmudne poszukiwanie odpowiedniej formy dla wyrażenia przejawów cierpienia człowieka w kontekście Golgoty. Zaproponowany temat konkursu okazał się trudnym wyzwaniem dla autorów, ale też istotnym potwierdzeniem różnorodnych możliwości warsztatu twórczego – jak okazało się to w przypadku nagrodzonego „Misterium Człowieka Ukrzyżowanego”, gdzie źródłem inspiracji stała się postawa Jana Pawła II i jego filozofia życia. Chrystus bez krzyża nie przychodzi- zauważyła Barbara Buk z Poznania w interesującym tryptyku o budującej roli cierpienia – Bóg skrył się w misterium / Pozwolił aby Człowiek stał się Krzyżem / Z powodu Miłości która kiedyś na nim zawisła. Autorka w swojej poetyckiej wizji drogi duchowej Papieża Polaka podkreśliła konsekwencję wybranej drogi, przejrzystość decyzji i wierność nauce Jezusa, porządkując dramaturgicznie język poematu, by pokazać łączność słowa i czynu bohatera misterium.
Natomiast wiersze Małgorzaty Lebdy z Nowego Sącza przywołują krzyż jako znak codziennego zmagania się ludzi o wzajemną bliskość. Słusznie autorka zrezygnowała z podniosłych tonów na rzecz czułych, prostolinijnych wersów o rodzącej się miłości i oczekiwaniu na życie, urzekających swoją bezpretensjonalnością i wnikliwą obserwacją otoczenia. Młode pokolenie humanistów zostało tu zaproszone do rozmowy o wartościach, których wciąż trzeba strzec, bo oto skończył się czas, gdy po bibliotekach szukaliście siebie i wierszy Herberta / niosąc po krzyżyku własnej samotności – teraz następuje próba podjęcia trudu życia w zbiorowości. W wierszu „Lednica 2001” poetka opisuje cudowne rozmnożenie wiary i uśmiechów, swoje doświadczenie pojmując jako zadanie pokolenia, które dopiero wyrusza w drogę, jako wspólne działanie w dialogu z innymi: zaspokoiliśmy głód chlebem a duszom przybyło nadziei od Słowa / dali nam Czyichś ramion do naszych Krzyży. Bez współpracy, współdziałania i współzawodnictwa nie byłoby olimpijskiej, świątecznej  radości. Zmaganie się z trudnościami czy pokonywanie cierpienia w imię dojrzałości wewnętrznej prowadzi do kolejnych pytań o dziedzictwo człowieka na początku XXI wieku. W tegorocznych pracach mniej znaleźć można było rozważań o kondycji duchowej człowieka współczesnego „kim jestem” niż w roku ubiegłym, gdyż więcej pytań autorzy sformułowali na temat spuścizny tradycji chrześcijańskiej jako daru krzyża i jej wpływu na kierunek poszukiwań życiowej drogi. Czy myślenie o krzyżu może coś zmienić w sytuacji współczesnego człowieka bez jego udziału w czynieniu dobra? Czy wystarczy mu determinacji i wiary, by nie ustawał w pytaniu  o miejsce cierpiącego Jezusa w tyglu Europy?
Z wdzięcznością i uznaniem prezentujemy utwory poetyckie, mając na uwadze nie tylko te nagrodzone, lecz również opublikowane we fragmentach jako wyróżnione drukiem. Odnajdujemy w nich wiele różnych spojrzeń i naszych własnych zamyśleń nie do końca wypowiedzianych. Nieprzeciętne zaangażowanie w problem cierpienia ujawnia usilną pracę w języku, by powiedzieć inaczej, nietypowo, znaleźć olśniewający skrót w metaforze, zerwać się z uwięzi tradycyjnych, schematycznych określeń i odwołań. 
Jurorzy są wdzięczni wszystkim uczestnikom za trud podjętej pracy, za pogłębienie dialogu o tajemnicy wiary. Światło pracy jest pięknym światłem, ale świeci naprawdę pięknie tylko wówczas, gdy oświetla je jeszcze inne światło. W słowach kulturoznawcy i filozofa Ludwiga Wittgensteina zauważyć warto przestrogę, że w staraniach twórczych człowieka tak samo ważne jest dzieło, które tworzy, jak i cel, ku któremu piękno go prowadzi. Otwarcie się na niewidzialne przekształca nas, przemieniając postać świata.
Z daleka od Damaszku /ten sam kurz / ta sama droga / ten sam drogowskaz / - Miłość – napisała Lucyna Szubel z Chrzanowa. Zatrzymanie się przy łożu cierpiącego daje poczucie równowagi, przywraca właściwą miarę rzeczom. Ewa Brzoza Birk mieszkająca obecnie w Danii nazwała krzyżem rozłąkę z matką. Każdy wiersz zawiera bowiem w sobie cząstkę doświadczenia ludzkości, że przemijamy, że każdy z nas raz tylko rodzi się, kocha, umiera. I tylko raz żyjąc, możemy zaufać, że „Chrystus bez krzyża nie przychodzi”, bez tajemnicy Zmartwychwstania, dzięki której próbujemy pojąć skomplikowanie świata. Co wynika z prawdy, jest jasne i czyste, prostuje pogmatwane ścieżki, porządkuje emocje, kieruje ku Nieskończonemu. Gdy 2 lata temu przedstawiałam biskupowi prof. Markowi Jędraszewskiemu projekt konkursu, nie spodziewałam się aż tak serdecznego odzewu na hasło „Bliżej Nieskończonego”. Otrzymaliśmy w tym roku 183 zestawy wierszy i 39 esejów.
Dziękuję wszystkim, którzy zaufali – pozostałym jurorom: pisarce dr Ewie Najwer, ks. dr Antoniemu Klupczyńskiemu, panu Bożysławowi Walczakowi dyrektorowi Drukarni i Księgarni Św. Wojciecha, a nade wszystko tym, którzy podjęli trud poetyckich rozważań o cierpieniu i zmierzenia się z tym niełatwym tematem.

Poznań, 25 kwietnia 2007 roku

Teresa TOMSIA

Teresa Tomsia – poetka, eseistka, animatorka kultury; autorka książek poetyckich: „Wieczna rzeka”, „Przed pamięcią”, „Skażona biel”, „Wątpiąc, idę” oraz projektów literacko-edukacyjnych. Należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mieszka w Poznaniu.


46-4-1.jpg (95481 Byte)

Na zdjęciu:

Bez tytułu
(Paryż, 2007)


Fot. Michael Wittbrot

© Recogito, Rafaliga