Teatralne premiery
Wśród paryskich nowości
teatralnych poleciłbym trzy premiery: sztukę Laurenta Contamina
„Hérodiade/hero died” [Herodiada] w reżyserii Urszuli
Mikos, klasyczną komedię „Les temps difficiles” [Ciężkie
czasy] Edouarda Bourdeta, oraz spektakl muzyczny „Mata
Hari” Hermana van Veena.
Od dwudziestu lat, wespół z Olivierem Cohenem, Urszula Mikos
kieruje Teatrem „Proscenium” (w jedenastej dzielnicy
Paryża). Reżyserka już nie po raz pierwszy udowodniła, że dla
kreatywności nie ma granic. Jej zasługą jest wystawienie
polskiej trylogii romantycznej. Na przełomie 2002/2003, na scenie
Teatru „Wallonie-Bruxelles”, w Paryżu miała miejsce
premiera „Kordiana” Juliusza Słowackiego. Jak
przekonali się widzowie, polski romantyk stawia aktualne wciąż,
zasadnicze pytania o sens buntu jednostki wobec skorumpowanego świata.
W 2004 roku, u progu przystąpienia Polski do Europy, również na
scenie paryskiego Teatru „Wallonie-Bruxelles”, Urszula
Mikos zaprezentowała swoją sceniczną interpretację
„Nieboskiej komedii” Zygmunta Krasińskiego. Sztuka zwróciła
uwagę krytyki i publiczności znakomitymi kreacjami aktorskimi (między
innymi Tomasza Kowalskiego) oraz swoją nietypową estetyką.
Premiera „Herodiady” odbyła się w maju bieżącego
roku. Jej współczesna inscenizacja, rojąca się od prowokacji i
dowcipu, grana i śpiewana w trzech językach – po francusku,
po angielsku i po polsku – zmusza do refleksji. Pyta, jak żyć
w świecie, gdzie „być” zostało zastąpione przez
„mieć”. Historia rozgrywa się w Polsce po upadku
komunizmu, w momencie narodzin narodowego nihilizmu. Odnajdujemy różne
postacie: intelektualistę, bezdomnego, ludzi biznesu i młodzież
pogrążoną w beztrosce i marzeniach, tak nad Wisłą jak i nad
Sekwaną. Mariaż tragizmu i groteski to wielka zaleta inscenizacji
Urszuli Mikos.
Sztuka Edouarda Bourdeta „Les temps difficiles”
[Ciężkie czasy] grana na scenie Teatru „Vieux –
Colombier” (w szóstej dzielnicy Paryża) jest satyrą na
francuską burżuazję. Opowiada historię przemysłowca walczącego
z bezduszną konkurencją i uwikłanego w rodzinne układy. Kanwą
jest kryzys 1929 roku. Jedyną ucieczką od bankructwa jest małżeństwo
młodej panny z burżuazyjnej rodziny z młodym dziedzicem
arystokratycznego rodu. Miłość i moralność nie zawsze idą w
parze, zwłaszcza gdy w grę wchodzą duże sumy pieniędzy i
prestiż rodziny. „Ciężkie czasy” w swojej warstwie
ideowej przypominają nieco „Ifgenię” Racine’a.
Publiczność paryska co chwila wybucha śmiechem. Spektakl w reżyserii
Jean-Clude’a Beruttiego porywa bowiem swoją dynamiką i
poczuciem humoru.
Edouard Bourdet rozpoczął swoją twórczość na początku XX
wieku. Jest autorem „La Prisonnière” (1927),
„Słaba płeć” (1929) i „Ciężkie czasy”
(1934). W roku 1936 został mianowany generalnym zarządcą Komedii
Francuskiej, którą z sukcesem kierował aż do swojego wypadku w
1940 roku. Z kolei reżyser spektaklu Jean-Claude Berutti, który
rozpoczął swoją karierę w 1981 roku, czyli zaraz po studiach w
Szkole Teatru Narodowego w Strasburgu, przedstawieniem „Lotty
w Weimarze” Tomasza Manna, może poszczycić się wieloma
znaczącymi inscenizacjami. Zwieńczeniem dotychczasowej jego
kariery była nominacja na prezesa Europejskiej Konwencji
Teatralnej (2005) oraz wystawienie w niemieckiej Operze w Lipsku
sztuki „L’Elixir d’amour” [Eliksir miłości].
Spektakl muzyczny „Mata Hari” wyreżyserowany przez
Hermana van Veena i wystawiony w Teatrze „Renard”
(adaptacja francuska Gaêtane Bouchez) opowiada historię życia
słynnej tancerki-szpiega. W Matę Hari wcieliła się tancerka
Silke Mehler, występując w towarzystwie Wender Spier, oraz
Martine de Kok, która gra na pianinie i akordeonie. Jednak tempo
spektaklu podtrzymuje Gaêtane Bouchez grająca rolę
asystentki Maty Hari.
Kim jest właściwie tancerka znana jako agentka działająca w
okresie pierwszej wojny światowej? Mata Hari, a właściwie
Margaretha Geertruida Zelle, urodziła się w 1876 roku w Holandii,
w rodzinie producenta kapeluszy. Zdobyła dobre mieszczańskie
wykształcenie opanowując kilka języków, taniec i grę na
fortepianie. Po rozwodzie rodziców musiała radzić sobie sama. W
1895 roku poślubiła oficera armii kolonialnej Rudolpha MacLeoda,
z którym miała dwoje dzieci. Życie w kolonii holenderskiej w
Indonezji skłoniło ją do wyboru artystycznej kariery. Na Jawie
jednak nie zabawiła długo. Śmierć syna i rozwód przyspieszyły
jej powrót do Europy. W Paryżu zasłynęła tańcami jawajskimi w
„Cyrku” Moliera, zainspirowanymi pobytem w koloniach.
Jako Mata Hari, co po malajsku znaczy „oko dnia”, stała
się wielką gwiazdą. Wszystkie wielkie sceny Europy, z paryską
„Olympią” na czele, stały przed nią otworem. Zaznała
artystycznego triumfu i zasłynęła z licznych mezaliansów. Dużo
zarabiała, ale i dużo wydawała, co przyczyniało się do powiększenia
jej długów. Wiele podróżowała po Europie, często bywała w
Berlinie i Monte Carlo. W okresie pierwszej wojny światowej jej
liczne kontakty z oficerami rosyjskimi, niemieckimi i francuskimi
wzbudziły podejrzenia Francuzów. W 1917 roku francuskie władze
oskarżyły ją o szpiegostwo na rzecz Niemiec. Jej majątek został
zarekwirowany, a ona sama, za zdradę państwa, została skazana na
karę śmierci przez rozstrzelanie. Wyrok wykonano 15 października
1917 roku na poligonie w Vincennes pod Paryżem. Od tamtego czasu
postać Maty Hari często pojawia się jako bohaterka utworów
literackich, muzycznych czy filmowych, nie mówiąc już o żywej
legendzie.
Paryska inscenizacja „Maty Hari” to przede wszystkim
wspaniały występ Silke Mehler i równie pociągająca Gaêtane
Bouchez w roli jej asystentki i pośmiertnego
„adwokata” historii. Dobrze się stało, że właśnie
w taki sposób paryscy widzowie mogli powrócić do jednej z
zagadek historii a zarazem tajemnic ludzkiego losu.
Dariusz DŁUGOSZ
Dariusz Długosz.
Urodził się 1962 roku w Szczecinie. Absolwent Instytutu Historii
Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie i Ecole du Louvre w Paryżu.
Specjalizuje się w archeologii i filologii biblijnej. Współpracuje
z polskimi i zagranicznymi pismami poświęconymi Biblii, m. in.
„The Qumran Chronicle”, „The Biblical Archaeology
Review”, „Przegląd Orientalistyczny”,
„Ruch Biblijny i Liturgiczny”.
|
Na zdjęciu:
Mata Hari
(1917)
Fot. Archiwum "DD"
|