Grób z Talpiot
W maju br. pierwszy
program telewizji francuskiej wyemitował film dokumentalny w reżyserii
Jamesa Camerona „Le Tombeau de Jésus”
[Grób Jezusa] zrealizowany przy współpracy Simcha Jakobovici
i Charlesa Pellegrino. Jednocześnie paryska oficyna wydawnicza
„Michel Lafon” opublikowała książkę trójki autorów,
noszącej identyczny tytuł „Le Tombeau de Jésus”, z
podtytułem „La découverte, l’enquête et les
preuves qui pourraient bien changer l’histoire”
[Odkrycie, jego analiza i fakty, które mogłyby całkowicie zmienić
historię].
W 2002 roku świat obiegła wiadomość o odkryciu ossuarium żydowskiego
z I wieku, z inskrypcją „Jakub syn Józefa brat
Jezusa”, którą opublikował w amerykańskim piśmie „Biblical
Archaeology Review” francuski specjalista epigrafii
hebrajsko-aramejskiej André Lemaire. Profesor Sorbony sugerował,
że napis i urna mogą dotyczyć Jakuba Apostoła, „Brata Pańskiego”,
stojącego na czele pierwotnego Kościoła w Jerozolimie, którego
Żydzi zabili w połowie I wieku. Następnie liczne ekspertyzy i
kontrekspertyzy przeprowadzone w Izraelu i Kanadzie potwierdzały
lub podważały prawdziwość części napisu „brat
Jezusa” oraz niepewny kontekst archeologiczny ossuarium, by
ostatecznie uznać zabytek za falsyfikat. Decyzją Komisji
Departamentu Starożytności Izraela pozwano do sądu żydowskiego
kolekcjonera Odeda Golana z Tel Awiwu. Historia tego odkrycia
znalazła jednak swój dalszy ciąg...
W 1980 roku, podczas prac przy budowie nowego osiedla na południowym
przedmieściu Jerozolimy w Talpiot, odkryto świetnie zachowany żydowski
grobowiec z I wieku. W pośpiechu zbadali go izraelscy
archeologowie. Jego wejście było zdobione specyficznym znakiem, a
wewnątrz komory grobowej, w sześciu niszach, znaleziono dziesięć
ossuariów (IAA 80/500-509), z których sześć nosiło inskrypcje:
„Jezus syn Józefa”, „Maria” oraz „Mariamne”
czy „Juda syn Jezusa”. Urny, zbytnio się nimi nie
interesując, złożono w magazynach Departamentu Starożytności,
ale jedna z nich, choć zarejestrowana, zaginęła bez wieści. Tym
śladem, po publikacji ossuarium „Jakuba”, podążyła
ekipa Simcha Jakobovici i Charlesa Pellegrino.
Ekipa badaczy przeprowadziła naukowe ekspertyzy, porównując
patynę pochodzącą z odkrytych urn i samego grobowca z Talpiot
oraz z urny Jakuba. Badania potwierdziły, że wszystkie urny
pochodzą z „grobu w Talpiot”, a zatem urna Jakuba jest
„zaginionym ossuarium” i należy do tej kolekcji. W międzyczasie
niektórzy uczeni odrzucili oskarżenia o sfałszowanie inskrypcji
„Jakuba brata Jezusa”, wskazując na błędy, jakie
popełniła oficjalna Komisja Izraela walcząca z nielegalnym
handlem antykami. Badania paleograficzne, obok napisu na urnie
„Jezus syn Józefa”, wykazały obecność znaku krzyża
(forma ostatniej litery alfabetu hebrajskiego tav), który
miał się pojawić już w I wieku, a nie, jak wcześniej
przypuszczano, w czasach Konstantyna (IV wiek). Autorzy książki
zwrócili nadto uwagę na inne „przemilczane” odkrycia
archeologiczne w Jerozolimie. W 1941 roku odkryto ossuarium z
napisem „Aleksander syn Szymona”, sugerując, iż
chodzi o „Szymona z Cyreny” znanego z Ewangelii.
Podobnie w 1953 roku ksiądz Bagatti odkrył na Górze Oliwnej
nekropolię judeo-chrześcijańską z ossuarium noszącym napis
„Szymon syn Jony”, wskazując na osobę Apostoła
Piotra. W 1990 roku w Starym Mieście w Jerozolimie odkryto
ossuarium należące do „Józefa syna Kajfasza”, odnoszące
się do Arcykapłana, który skazał Jezusa na śmierć.
Ekipa Simcha Jakobovici i Charlesa Pellegrino przeprowadziła następnie
badania typu DNA, które wykazały, że nie było bezpośredniego
pokrewieństwa między „Jezusem synem Józefa” a
„Mariamne”. Stwierdzono, że przypuszczalnie chodzi tu
o parę małżeńską, której synem był „Juda syn
Jezusa”, odkryty także w Talpiot. W książce brak jednak
danych o badaniach DNA, dotyczących pozostałych członków
domniemanej rodziny Jezusa. Film i książka stają na przekór
oficjalnej wykładni. Kościół katolicki odpierał już tego typu
zarzuty po premierze książki i filmu „Kod Leonarda da
Vinci”, które jako światowe bestsellery podbiły miliony
odbiorców. Dokument dotyczący „Grobu Jezusa” z
Talpiot pod Jerozolimą traktuje odkrycie, choć na razie
kontrowersyjne, w kategorii wyników badań archeologicznych. Jego
efektów nie można obecnie banalnie kwestionować, chociaż
interpretacja obiektów archeologicznych może także prowadzić do
zbyt daleko idących wniosków.
Badania związane z grobem z Talpiot nadal trwają. Zapytać by można,
dlaczego odkrycie z 1980 roku przez 26 lat nie budziło większego
zainteresowania ze strony izraelskich archeologów. Pospolity
charakter spotkanych na urnach imion „Jezus”, „Józef”,
„Maria” wydaje się częściowo wyjaśniać ten fakt,
ale niewyjaśnionych kwestii jest jeszcze wiele. Autorzy filmu uważają,
że polityka i religia, tak ze strony żydowskiej jak i chrześcijańskiej,
nazbyt ingerują w nieswoją domenę. Niektórym, ich zdaniem, zależy
na ukryciu faktu, że pierwotne chrześcijaństwo miało żydowskie
korzenie. Dlatego tym bardziej nie należy pytań postawionych
przez autorów filmu i książki zbywać milczeniem.
Dariusz DŁUGOSZ
Dariusz Długosz.
Urodził się 1962 roku w Szczecinie. Absolwent Instytutu Historii
Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie i Ecole du Louvre w Paryżu.
Specjalizuje się w archeologii i filologii biblijnej. Współpracuje
z polskimi i zagranicznymi pismami poświęconymi Biblii, m. in.
„The Qumran Chronicle”, „The Biblical Archaeology
Review”, „Przegląd Orientalistyczny”,
„Ruch Biblijny i Liturgiczny”.
|
Na ilustracji:
Okładka książki
"Grób Jezusa"
(2007)
|