Mountain Meadows
Czyli miejsce
owiane tajemnicą. Miejsce masakry z września 1857 roku, o której
członkowie Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych Dni Ostatnich
woleliby, aby świat całkowicie zapomniał. Niestety historia
pozostaje nieczuła na sentymenty i zawsze wspominają tę nazwę
porównuje ją do XIX wiecznego Katania Ameryki Północnej. Szukając
szczegółów przenieśmy się do tamtych mrocznych lat.
Owego września 1857 roku grupa około od 120 do 150 migrantów, większość
z nich z Arkansas1, poruszała
się kolumną powozów przez Utah 2, przez
region, który od kilku lat kolonizowany był już przez Mormonów.
Celem kolumny, która poruszała się w poszukiwaniu nowych ziem,
była Kalifornia3. Przejeżdżając przez okolice zwane Mountain
Meadows, kolonizatorzy zatrzymali się przy źródle wody, gdzie
postanowili spędzić noc. Następnego dnia, 7 września, kiedy właśnie
przygotowywali śniadanie, zostali znienacka zaatakowani.
Napastnikami byli Indianie z plemiona Paiute4 i
mormoni przebrani za Indian. Jak stwierdza w swej książce
„Za Rajską Flagę” Jon Krakauer, pierwsze strzały
napastników uśmierciły siedmiu migrantów. Ci jednak szybko otrząsnęli
się z zaskoczenia i schowali się, jak to często widzieliśmy na
westernach, w uformowanym przez około 40 wozów kręgu, odpowiadając
strzałami na strzały napastników. Ci ostatni poczuli się
zaskoczeni, gdyż myśleli, że łatwo sobie poradzą z obarczonymi
kobietami i dziećmi cywilami.
Na czele uczestniczących w ataku mormonów stał John Lee,
zaadoptowany syn przywódcy Kościoła, Brighama Younga5. Kiedy
spostrzegli, że napad się nie powiódł, postanowili wycofać się
i wysłać posłańca do Younga, który znajdował się setki
kilometrów na północ, w Salt Lake City, z zapytaniem o dalszy
sposób postępowania.
Tymczasem, czekający na powrót posłańca mormoni zorientowali się,
że migrantom zaczyna brakować żywności. Właśnie mijały
cztery dni od pierwszego ataku, kiedy mormoni zaofiarowali okrążonym
migrantom, aby ci się poddali, a w zamian obiecali im, że w
przypadku złożenia broni nie pozwolą Indianom na zrobienie im
jakiejkolwiek krzywdy. I tak, 11 września 1857 roku, po godzinach
negocjacji, okrążeni ludzie zgodzili się na propozycję mormonów,
którzy dali im słowo, że odprowadzą ich aż do miejsca, gdzie będą
już bezpieczni przed atakami Indian. Kiedy jednak migranci z
Arkansas złożyli już swoją broń, zostali wraz ze swymi
rodzinami z zimną krwią zamordowani przez mormonów i
Indian.
Z prawie 150 bezbronnych ludzi oszczędzono tylko 17 dzieci,
wszystkie poniżej wieku 8 lat, które oddano na wychowanie mormońskim
rodzinom. Na następny dzień po dokonanej zbrodni widok był
straszny. Zwłoki zostały okradzione, wiele z nich były nagie. W
końcu zmasakrowane ciała pochowano w zbiorowych, niezbyt głębokich
grobach, które stały się jednak szybko pokarmem dla wilków i
innych dzikich zwierząt. Drapieżne ptaki i sępy dokonały reszty
rozrzucając resztki zwłok po całej okolicy.
Mormoni dla wytłumaczenia całej sytuacji często zasłaniają się
kontekstem historycznym uważając, że bez niego nie sposób
zrozumieć całej sytuacji.
Po wielu sytuacjach, z jakimi mormoni spotkali się na zachodnim
wybrzeżu w 1857 roku znaleźli swoją „ziemię obiecaną”,
gdzie zaczęli się organizować, tworząc religijne społeczeństwo
według własnych wzorców. Ciągle jednak obawiali się reakcji rządu
federalnego i jego interwencji, tj. wysłanie przez niego wojsk, które
miałyby kontrolować ziemie i miasta należące do wiernych Kościoła.
Aby temu zapobiec, jak też ochraniać siebie i swoją własność
przed innymi niebezpieczeństwami, mormoni zaczęli tworzyć zbrojną
milicję, właśnie jak ta kierowana przez Johna Lee, na którą
natknęli się migranci z Arkansas.
W 2003 roku w USA ukazała się książka „American Massacre”
[Amerykańska Masakra], której autorką była amerykańska
dziennikarka Sally Denton sugerująca, że winnym za masakrę był
sam przywódca Mormonów, Brigham Young, który w zamian za
represje ze strony rządu federalnego miał nakazać odegnanie od
terenów zarządzanych przez Kościół wszystkich tych, którzy
chcieliby przez nie przejechać. Autorka wspomina również o sądzie
i egzekucji zaadoptowanego syna Younga, przywódcy mormonów
uczestniczących w masakrze, Johna Lee. Dla niej Lee stał się kozłem
ofiarnym, gdyż po dokonaniu na nim egzekucji Kościół Jezusa
Chrystusa Świętych Dni Ostatnich i jego liderzy po prostu mogli
umyć sobie ręce, rzucając całą winę wyłącznie na jednego człowieka.
Oczywiście książka Sally Denton spotkała się z ostrą reakcją
mormonów, którzy przygotowują teraz publikację swojej własnej
wersji, jako odpowiedź na zarzuty dziennikarki. Autorami tej nowej
książki z wersją mormonów mają być historycy z Uniwersytetu
Brigham Young, utrzymywanego przez mormonów z Utah: Richard Turley,
Glen Leonard i Ronald Walker. Rzecznik Kościoła w Salt Lake City,
Dale Bills, uniewinnia Brighama Younga twierdząc, że ten nakazał
przekazać przez posłańca dowódcy grupy kierującej milicją,
Johnowi Lee, wiadomość, by ten pozwolił migrantom spokojnie
przekroczyć teren kontrolowany przez mormonów. Według niego, Lee
działał wyłącznie na własną rękę.
Pomimo tego, że od masakry minęło już ponad półtora wieku
dyskusje wokół niej stają się coraz bardziej zażarte, zwłaszcza
przez fakt, że po prezydencie Bushu do walki o fotel prezydencki
jednym z kandydatów jest również kandydat wspólnoty mormońskiej.
Artur Marek WÓJTOWICZ
[1] Arkansas
– stan w południowo-wschodniej części Stanów
Zjednoczonych, sąsiadujący z Missouri, Oklahomą, Teksasem,
Luizjaną, Missisipi i Tennessee. Większość obszaru stanu jest
nizinna (Nizina Missisipi), a południowo-zachodnia część wyżynna
(wyżyna Ozarak). Najwcześniejszymi mieszkańcami tych obszarów
byli Indianie żyjący wzdłuż rzeki Missisipi. W okresie, gdy
tereny te stały się obiektem zainteresowania Europejczyków, żyły
tam plemiona: Caddo (Kaddo), Osage i Quapaw.
[2] Utah – stan na środkowym zachodzie USA. Graniczy na północy
z Idaho i Wyoming, na wschodzie z Kolorado, na południu z Arizoną,
a zachodzie z Nevadą i jeden punkt z Nowy Meksyk.
[3] Kalifornia (ang. California) - stan na zachodzie USA, nad
Oceanem Spokojnym. Najludniejszy i najbogatszy oraz trzeci pod względem
wielkości stan USA. Na północy graniczy ze stanem Oregon, na
wschodzie ze stanami Nevada i Arizona, a na południu z Meksykiem
ze stanem Baja California. Na terytorium stanu występują ułożone
południkowo pasma górskie, przedzielone płaską Doliną
Kalifornijską. Na południowym wschodzie występują pustynne wyżyny
i kotliny. Leżąca na terenie stanu Dolina Śmierci (86 m p.p.m.)
jest najniższym punktem w USA. W okresie pierwszych kontaktów z
Europejczykami Kalifornię zamieszkiwały ludy: Pomo, Costanoan,
Yokuts, Chumash, Mohave (nie mylić z Mohawkami) i Serrano, mówiące
językami: na-dene, tano, penutian i hokan-siu
[4] Pajutowie (nazwa własna i ang. Paiute - „Prawdziwi Ute“
lub „Wodni Ute“) - wędrowne plemię Indian północnoamerykańskich
z szoszońskiej grupy języków uto-azteckich, zamieszkujące w
przeszłości stany Arizona, Kalifornia, Idaho, Nevada, Oregon i
Utah w Stanach Zjednoczonych.
[5] Brigham Young (ur. 1 czerwca 1801 w Whitingham (stan Vermont),
zm. 29 sierpnia 1877 w Salt Lake City), osadnik, polityk i drugi
prorok (Prezydent) Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach
Ostatnich do którego przystąpił w 1832 roku. Po śmierci Josepha
Smitha został w 1844 jego następcą. Pod jego przewodnictwem członkowie
Kościoła (zwani Mormonami) przeszli Wielkie Równiny Ameryki i
osiedlili się w Dolinie Wielkiego Jeziora Słonego, w której to
założyli miasto Salt Lake City, będące obecnie stolicą stanu
Utah. Brigham Young był pierwszym gubernatorem Terytorium Utah. Założył
także uniwersytet w Utah.
Artur Marek Wójtowicz
Jest autorem wstępu do Biblii ekumenicznej wykonanej ręcznie
przez 650 osób z Horgen ZH. W 2003 roku, w jezuickim wydawnictwie
„WAM” w Krakowie wydał książkę „Bóg Mormonów”.
W 2005 roku był współautorem „Leksykonu Papieży”
wydanego przez krakowski INETMEDIA. Obecnie w przygotowaniu są
jego publikacje: „Inkwizycja Niemiecka” (Wrocław),
„Podręcznik Grafologii” (Katowice).
|
Na zdjęciu:
Tablica
upamiętniająca
zdarzenia
z 1857 roku
Fot. Archiwum "AM"
|