Wydarzenia

„Kocham Francję! Będę prezydentem wszystkich Francuzów! Lud francuski zadecydował o zmianie i ja tę zmianę przeprowadzę!” – zapewnił po wygranych wyborach prezydenckich Nicolas Sarkozy, na którego zagłosowało 52,3% aktywnych Francuzów. Frekwencja wyniosła ponad 85%. Przy urnach stawiło się co najmniej 37,8 mln wyborców. Francuzów przekonał program gospodarczy Sarkozy'ego: liberalny i zapowiadający ograniczenie państwa opiekuńczego. Wyborcy opowiedzieli się też za zaostrzeniem polityki imigracyjnej. Kandydatka lewicy Ségolene Royal zdobyła 46,7% głosów.

Wybory parlamentarne do Zgromadzenia Narodowego we Francji umocniły dwubiegunowy podział francuskiej sceny politycznej na prawicę i lewicę. Mniejsze partie, które do tej pory odgrywały pewną rolę, poniosły wyborcze klęski. Rozmiar zwycięstwa francuskiej prawicy był jednak o wiele mniejszy niż prognozowano. Wygrała prezydencka partia UMP zdobywając 341 do 350 głosów w 577-osobowym parlamencie. Największym zaskoczeniem był jednak o wiele lepszy, niż prognozowano, wynik lewicy - 202 do 210 głosów. 

W liście do chińskich katolików Benedykt XVI, Następca św. Piotra i Powszechny Pasterz Kościoła, wyraził wiernym zarówno swą miłość i przypomniał główne linie eklezjologii Soboru Watykańskiego II i tradycji katolickiej, a zarazem uwzględnił szczegółowe aspekty życia Kościoła w Chinach, włączając je w szeroką wizję teologiczną. Dokument papieski nie pomija trudnych wydarzeń i okresów minionego półwiecza, takich jak – w latach pięćdziesiątych – wypędzenia zagranicznych biskupów i misjonarzy oraz uwięzienia niemal wszystkich rodzimych duszpasterzy i działaczy świeckich, a także utworzenia instytucji państwowych, mających za zadanie kierowanie i kontrolowanie wszelkiej działalności religijnej w kraju. Wspomina również o cierpieniach wiernych, również tych, którzy „byli dyspozycyjni wobec reżymu”, w okresie tzw. rewolucji kulturalnej lat 1966-1976. Papież daje wskazania odnośnie do uznania przez władze rządowe duchownych ze wspólnoty nieoficjalnej i uwydatnia temat chińskiego episkopatu, ze szczególnym uwzględnieniem spraw dotyczących nominacji biskupów. Specjalne znaczenie mają też wskazówki duszpasterskie, podkreślające na pierwszym miejscu postać i misję biskupa we wspólnocie diecezjalnej. Są także wskazania co do koncelebrowania Mszy świętej i zachęty do tworzenia organizmów diecezjalnych przewidzianych przez normy kanoniczne oraz wskazówki co do formacji kapłanów i życia w rodzinie. Jeśli chodzi o stosunki wspólnoty katolickiej z państwem, Benedykt XVI przypomina naukę katolicką, przekazaną również przez Sobór Watykański II i szczerze życzy, aby mógł rozwijać się dialog między Stolicą Świętą a Pekinem, zmierzający do osiągnięcia porozumienia co do nominacji biskupów, możliwości pełnego praktykowania wiary katolickiej w poszanowaniu autentycznej wolności religijnej oraz normalizacji wzajemnych stosunków.

Podczas Mszy świętej w bazylice św. Piotra papież wręczył paliusze 46 nowym metropolitom. Wśród hierarchów z całego świata, którym Ojciec Święty założył palisz, byli między innymi abp Angelo Bagnasco, metropolita Genui i przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch, oraz abp Pierre d'Ornellas, metropolita Rennes we Francji. Paliusze otrzymali także abp Kazimierz Nycz i abp Edward Ozorowski. Abp Kazimierz Nycz jest od kwietnia br. metropolitą warszawskim, zaś abp Edward Ozorowski od listopada ub.r. metropolitą białostockim. Zwracając się do nowych arcybiskupów metropolitów wezwał ich do „przyjęcia daru i odpowiedzialności za jedność między Stolicą Piotrową i powierzonymi im Kościołami metropolitarnymi”.

Podczas uroczystych nieszporów w wigilię uroczystości św. Piotra i Pawła, patronów Rzymu, „z okazji dwutysięcznej rocznicy jego narodzin, przez historyków datowanych między 7 i 10 rokiem po Chrystusie”, Benedykt XVI ogłosił Rok św. Pawła, który będzie obchodzony od 29 czerwca 2008 do 29 czerwca 2009 roku. Miejscem tych obchodów będzie w pierwszym rzędzie bazylika św. Pawła za Murami, gdzie spoczywają jego doczesne szczątki. W programie znajdzie się „szereg wydarzeń liturgicznych, kulturalnych i ekumenicznych, jak również inicjatywy o charakterze duszpasterskim i społecznym, dla których inspiracją jest duch pauliński”. Ojciec Święty zwrócił też uwagę na wymiar ekumeniczny Roku św. Pawła: „Apostoł Narodów, szczególnie zaangażowany w niesienie Dobrej Nowiny wszystkim narodami, bez reszty zabiegał o jedność i zgodę wszystkich chrześcijan. Niechaj zechce więc prowadzić nas i otaczać opieką w tych obchodach dwóch tysiącleci, pomagając nam postępować w pokornym i szczerym poszukiwaniu pełnej jedności wszystkich członków mistycznego Ciała Chrystusa”.

Watykan wydał dokument w formie motu proprio, w którym Benedykt XVI powraca do tradycji nakazującej, że papieżem może zostać ten, kto w czasie konklawe otrzyma dwie trzecie głosów jego uczestników. Benedykt XVI uchylił postanowienie Jana Pawła II w sprawie wyboru papieża. Jana Pawła II w swojej konstytucji apostolskiej „Universi Dominici gregis” z 1996 roku przewidział możliwość, że gdy 33 głosowania, w których wymagana jest większość dwóch trzecich, nie przyniosą rezultatu, wystarczy zwykła większość.

54-letni francuski salezjanin, ks. Jean-Marie Petitclerc, został pracownikiem ministerstwa mieszkalnictwa i miast nowego francuskiego rządu. Znany jest nad Sekwaną jako wychowawca, uchodzi za specjalistę od spraw młodzieży z trudnych przedmieść wielkich miast. Jego zadaniem ma być „budowa społeczeństwa bardziej sprawiedliwego i braterskiego”. Nadal kieruje założonym przez siebie stowarzyszeniem wychowawczym Valdocco w Argenteuil i Lyonie, w ministerstwie pracuje na pół etatu, trzy razy w tygodniu. Jego zadaniem jest „koordynacja działań lokalnych” w walce z wykluczeniem społecznym. Jako „ksiądz w służbie Republiki” salezjanin będzie też starał się promować „laickość republikańską” wpisaną w konstytucję Francji.

Benedykt XVI mianował dotychczasowego biskupa pomocniczego diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Edwarda Dajczaka biskupem koszalińsko-kołobrzeskim. Edward Dajczak urodził się 16 lutego 1949 w Świebodzinie. Święcenia kapłańskie po studiach w seminarium w Gościkowie-Paradyżu otrzymał w 1975 roku. Pracował jako wikariusz w Kargowej i Zielonej Górze. Był dyrektorem diecezjalnym Duszpasterstwa Charytatywnego w Kurii Biskupiej w Gorzowie, członkiem Komisji Charytatywnej Episkopatu Polski, sekretarzem biskupa diecezji Józefa Michalika. Był też ojcem duchowym w seminarium w Gościkowie-Paradyżu, a w latach 1990-1996 - jego rektorem. Sakrę biskupią otrzymał z rąk Jana Pawła II 6 stycznia 1990 roku. Jego dewizą biskupią jest: Esse in Christo - Być w Chrystusie. Stał się znany dzięki zaangażowaniu w inicjatywę ewangelizacyjną „Przystanek Jezus”, która towarzyszy letnim koncertom, organizowanym przez Jerzego Owsiaka „Przystanek Woodstock”.

W połowie czerwca po kilku dniach walk pomiędzy palestyńskimi ugrupowaniami, radykalnym Hamasem i umiarkowanym Fatahem, całkowitą kontrolę nad Strefą Gazy przejęli islamiści z Hamasu. Po przejęciu władzy przez Hamas w Strefie Gazy dramatycznie pogorszyła się sytuacja mieszkających tam chrześcijan. W czasie walk między ugrupowaniami palestyńskimi w Gazie zdemolowano i splądrowano Szkołę Sióstr Różańca Świętego, a ich klasztor sprofanowano. W kaplicy klasztoru połamano krzyże i zniszczono figurę Chrystusa, a modlitewniki spalono. Po zajęciu szkoły prowadzonej przez katolickie zakonnice jej dachu użyto jako pozycji strzeleckich. Siostry Różańca Świętego to zgromadzenie zakonne miejscowego pochodzenia. Powstało w roku 1880 w Jerozolimie. Wśród hamasowców są członkowie organizacji terrorystycznej Salafia Dżihadia. Ich przywódca, samozwańczy szejk Abu Zaker uważa, że chrześcijanie mogą dalej żyć w Strefie Gazy pod warunkiem uznania islamskiego prawa. Abu Zaker zapowiedział, że ze Strefy Gazy znikną alkohol, kawiarnie internetowe, bary i restauracje, a chrześcijanki będą musiały chodzić w chustach. Każda działalność misyjna chrześcijan będzie bezwzględnie karana. Salafia Dżihadia powiązana jest z al-Kaidą. Oskarża się ją między innymi o zabicie holenderskiego reżysera Theo van Gogha w 2004 roku i o przeprowadzenie zamachu w Casablance w maju 2003 roku, w którym zginęło 45 osób.

Benedykt XVI potępił zabicie jedenastu zakładników, regionalnych deputowanych z departamentu Valle del Cauca, którzy przez ponad pięć lat znajdowali się w rękach Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii. Benedykt XVI zabrał też głos w sprawie ofiar porwań w Kolumbii, gdzie od ponad pięciu lat przetrzymywana jest przez porywaczy obrończyni praw człowieka Ingrid Betancourt. 

W bójce między skrajnymi niemieckimi prawicowcami a radykalną lewicą, do jakiej doszło w pociągu nieopodal Rostocku, rannych zostało siedem osób. Zmierzająca na demonstrację grupa zwolenników radykalnych ugrupowań lewicowych wsiadła do pociągu, którym podróżowała skrajna prawica. Wówczas wywiązała się bójka, w której łącznie uczestniczyło około 200 osób. W trakcie bijatyki agresywna młodzież zniszczyła pociąg, między innymi tłukąc szyby. 

Federalne archiwum w Berlinie potwierdziło informacje podawane przez niemiecką prasę, że znani niemieccy pisarze, Martin Walser i Siegfried Lenz, a także satyryk Dieter Hildebrandt, należeli w czasach Trzeciej Rzeszy do Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP). Sami zainteresowani twierdzą, że nic nie wiedzieli o swej partyjnej przynależności. Utrzymują, że nie podpisywali deklaracji o wstąpieniu do partii. Kierownik wydziału w archiwum Hans-Dieter Kreikamp uważa wersję przedstawioną przez pisarzy za wątpliwą. Jego zdaniem, przyjęcie do NSDAP wiązało się z własnoręcznym podpisaniem wniosku. Ten warunek był przestrzegany także w czasie wojny. 

Płonący samochód uderzył w główne wejście terminalu lotniska międzynarodowego w Glasgow, w Szkocji. Nie było ofiar, aresztowano dwie osoby. Płonący jeep cherokee jadący z dużą prędkością próbował wjechać przez główne wejście do terminalu. Po sforsowaniu barier ochronnych samochód uderzył w szklane drzwi. Policja zatrzymała już dwóch podejrzanych. Z lotniska ewakuowano ludzi, a loty zostały zawieszone. Z kolei w centrum Londynu policja znalazła dwa samochody, w których znajdował się ładunek wybuchowy. 

Pacyfikując mniejszości narodowe, birmańska armia aresztuje tysiące mężczyzn i zmusza ich na przykład do wchodzenia na pola minowe. Są rodzajem ludzkich wykrywaczy min  W zapomnianej przez świat Birmie armia pacyfikuje regiony zamieszkane przez mniejszości etniczne. Należy do nich co trzeci z 48-milionowej ludności jednego z najbiedniejszych krajów Azji rządzonego od 1962 roku przez wojsko.  Mniejszości, które mają własne siły zbrojne i które przez dziesięciolecia walczyły z armią rządową, na początku lat 90. podpisały zawieszenie ognia. Obiecano im dużą autonomię, ale ponieważ junta naruszała umowę w niektórych stanach, mniejszości znowu chwyciły za broń.  Obecnie wojują Karenowie mieszkający przy granicy z Tajlandią, Shanowie przy granicy z Chinami i Tajlandią i plemiona ze stanu Nagalandu przy granicy z Indiami. Armia rządowa stosuje taktykę spalonej ziemi - pali wioski, niszczy zapasy żywności, masowo gwałci kobiety. Birmańskie wojsko wykorzystuje i morduje ludność. Ze względu na naruszanie praw człowieka, między innymi za więzienie birmańskiej noblistki Suu Kyi, Birma jest od lat objęta sankcjami UE i USA. Na początku roku USA poparte przez kraje zachodnie zaproponowały przedyskutowanie sytuacji w Birmie na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ.  Zachód uważa, że panujące tam bezprawie, uprawa opium, handel narkotykami, szerząca się epidemia AIDS i prostytucja zagrażają stabilizacji w regionie. Przed armią z Birmy do Tajlandii uciekło około 200 tysięcy ludzi, którzy mieszkają teraz w obozach po stronie tajskiej wzdłuż granicy.  Jednak Chiny i Rosja, mające w Radzie prawo weta, nie zgodziły się na debatę. Od lat junta, która sprzedaje prawo do eksploatacji bogatych złóż ropy i gazu, może liczyć na Moskwę i Pekin, a także na Indie, które nie chcąc zostawić sąsiedniej Birmy Chinom, również dbają o tamtejszą juntę. W maju br. Rosja, która sprzedaje Birmie broń, podpisała z juntą umowę w sprawie wybudowania reaktora jądrowego.

Parlamentarzyści Rady Europy zalecili państwom członkowskim Unii Europejskiej wprowadzenie kar za podżeganie do nienawiści na tle religijnym. Na jednej z sesji Zgromadzenia Parlamentarnego RE w Strasburgu uznano oświatę za "najważniejszy element" w "walce z ignorancją, stereotypami i niezrozumieniem jednych religii przez drugie". Zgromadzenie debatowało nad dwoma raportami: "Państwo, religia, laickość i prawa człowieka" oraz "Bluźnierstwo, obraza o charakterze religijnym i podżeganie do nienawiści z powodów religijnych". Uchwalono zalecenia komisji kultury, nauki i oświaty zawarte w obu raportach. Parlamentarzyści domagają się, aby podżeganie do "dyskryminacji lub przemocy przeciwko osobom tej czy innej religii" było prawnie karalne. Natomiast ugrupowania religijne powinny godzić się z tym, że ich działalność może być przedmiotem krytyki i debaty pod warunkiem, że nie prowadzą one do "bezzasadnej obrazy" - zaznaczyli parlamentarzyści. Sprawozdawca pierwszego z raportów, hiszpański socjalista Lluis Maria de Puig, wprowadził rozróżnienie między "umiarkowanym islamem", akceptującym demokrację, a "islamem fatw i kamienowania", którego nie da się pogodzić z prawami człowieka. RE. Proponuje również utworzenie instytutu zajmującego się zbieraniem materiałów do badań nad spuścizną religijną Europy oraz opracowywaniem programów i metod pedagogicznych. Wśród przyjętych w Strasburgu zaleceń znalazło się także zrewidowanie prawa dotyczącego bluźnierstwa przez rządy i parlamenty 47 krajów członkowskich RE. Chodzi o to, by prawa dotyczące bluźnierstwa nie faworyzowały jakiejś konkretnej religii. 

Jan Grzewski po 19 latach wybudził się ze śpiączki. Lekarze dawali mu tylko dwa miesiące życia. W kilka tygodni po wypadku zostawił czworo dzieci i żonę. Po przebudzeniu poznał jedenaścioro wnucząt. Mężczyzna wybudził się dzięki zabiegom rehabilitacyjnym 12 kwietnia 2007, niedługo potem odzyskał mowę i zaczął samodzielnie poruszać się. Był pracownikiem kolei. W 1988 roku doznał silnego urazu głowy w trakcie podczepiania wagonów. Nieprzytomny trafił do szpitala. Przy okazji badań okazało się, że ma zmiany nowotworowe mózgu. Do pracy chodził jeszcze przez kilka tygodni po wypadku. Później stopniowo zaczął tracić wzrok i przestał mówić. Czuł się coraz gorzej. Lekarze dawali mu wtedy dwa miesiące życia. Gertruda Grzewska - żona - wierzyła jednak, że wydarzy się cud. Latem 2006 roku Jan Grzewski zachowywał się tak, jakby chciał coś powiedzieć. Pielęgniarka poradziła pani Gertrudzie, by zabrała męża do lekarza. Efektem wizyty było skierowanie pana Grzewskiego na oddział paliatywny w Działdowie. Tam, dzięki pomocy lekarzy i intensywnej rehabilitacji, wydarzył się cud.

Sąd berliński skazał pielęgniarkę na dożywocie za zabicie pięciu pacjentów przez podanie im za dużej dawki leków. 54-letnia Irene Becker pracowała w oddziale kardiologicznym renomowanego szpitala w Berlinie. Śledztwo wszczęto w związku ze śmiercią 15 pacjentów, którzy byli pod jej opieką. Ostatecznie oskarżono ją o zabicie ośmiu osób w wieku 48-77 lat między lipcem 2005 a październikiem 2006 roku. Zarzuty dotyczące trzech osób potem oddalono. W kwietniu Becker przyznała się do czterech zabójstw, twierdząc, że było jej żal pacjentów i chciała skrócić ich cierpienia. 

15 byłych pracowników wieży Eiffla musi zapłacić w sumie 700 tysięcy euro odszkodowań i grzywny za sprzedaż na lewo biletów wstępu o łącznej wartości około miliona euro.  15 kasjerów, którzy ten proceder uprawiali w latach 1996-2000, otrzymało wyroki więzienia od roku do trzech lat. Wykorzystywali oni awarie komputera, by sprzedawać bilety poza ewidencją w systemie. Sprawę przeciw nieuczciwym kasjerom zarząd wieży Eiffla skierował do sądu w 2002 roku. Teraz każdy z nich musi zapłacić grzywnę w wysokości 2-10 tys. euro i od 8900 do 100500 euro odszkodowania. Co roku zbudowaną w 1889 roku wieżę Eiffla odwiedza ponad 6,2 mln turystów. 

Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO zdecydował o zmianie nazwy byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Obradujący w Nowej Zelandii członkowie Komitetu zaakceptowali propozycję rządu polskiego i zatwierdzili nazwę obozu jako „Auschwitz-Birkenau. Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940-1945) ”. Wniosek był reakcją na pojawiające się w zagranicznych mediach przekłamania, często nazywające byłe hitlerowskie obozy „polskimi obozami zagłady”.

W jednym z największych zamachów, w samobójczym zamachu w miejscowości Emerli (Amirli) położonej o 130 km od Kirkuku na północy Iraku zginęło co najmniej 105 osób, a ponad 250 zostało rannych.  Zamachowiec wjechał samochodem na pełen ludzi rynek. W dalszym ciągu w Iraku do zamachów dochodzi niemal codziennie.

W katastrofie w Sao Paulo zginęło 186 pasażerów i członków załogi samolotu oraz co najmniej 15 osób na ziemi. Samolot po lądowaniu na lotnisku Congonhas nie zdołał wyhamować na końcu pasa, uznawanego od dawna za niebezpiecznie krótki, przejechał rozpędem przez zatłoczoną w godzinach szczytu wielopasmową szosę i uderzył w stację paliwową. W wyniku uderzenia eksplodowały zbiorniki z paliwem składowanym w magazynie oraz zbiorniki samolotu. Pasażerowie maszyny i obsługa magazynu nie mieli szans na przeżycie. Przyczyną tragedii mógł być chaos, który od dłuższego czasu paraliżował brazylijskie lotniska. Bałagan w portach lotniczych wynika z kryzysu transportu lotniczego w Brazylii. Lotniska są zatłoczone. Od czasu do czasu strajkują kontrolerzy lotów. Brakuje inwestycji w poprawę bezpieczeństwa.

Tygodnik "Wprost" opublikował fragmenty wykładów głoszonych przez o. Tadeusza Rydzyka do studentów założonej przez siebie Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i medialnej w Toruniu. Żonę prezydenta RP określa tam jako "czarownicę", mówi o "talmudycznej mentalności" Gazety Wyborczej i zarzuca prezydentowi Kaczyńskiemu uległość wobec Żydów, którym sprawa Jedwabnego miała posłużyć do otrzymania od strony polskiej 65 mld dolarów.

Desygnowany na nowego biskupa Pekinu ksiądz Li Shan uzależnił sprawę uzyskania zgody Watykanu na jego nominację od decyzji władz chińskich. Informacja o wyniesieniu Li Shana pojawiła się w trzy tygodnie po liście papieża do katolików w Chinach, w którym Benedykt XVI zapewniał o swej bliskości z nimi i apelował o jedność i pojednanie, a władze kraju wzywał do poszanowania autentycznej wolności religijnej. W kwietniu br. zmarł biskup Pekinu Fu Tieshan. 

Była gubernator Radżastanu, 72-letnia Pratibha Patil, jako pierwsza kobieta w historii Indii została prezydentem tego kraju. Prezydenta wybierało około 4,5 tysiąca deputowanych z obu izb parlamentu i zgromadzeń ustawodawczych wszystkich stanów.

26 osób zginęło w wypadku autokaru, który przewoził 50 polskich pielgrzymów wracających z sanktuarium w La Salette. Do wypadku doszło w pobliżu Vizille koło Grenoble, we wschodniej Francji, na krętej górskiej drodze.

Po ośmiu latach spędzonych w libijskim więzieniu pielęgniarki oskarżone o zarażenie dzieci wirusem HIV wróciły do domu. Ich ekstradycja jest sukcesem negocjatorek - Benity Ferrero-Waldner i Cecilii Sarkozy. Prezydent Pyrwanow ułaskawił pielęgniarki i lekarza. ielęgniarki i palestyński lekarz zostali przetransportowani do Bułgarii na pokładzie samolotu należącego do prezydencji francuskiej. Na lotnisku w Sofii witały ich rodziny i przedstawiciele najwyższych władz Bułgarii, w tym prezydent Georgi Pyrwanow, który podpisał dekret o ułaskawieniu oskarżonych w Libii. Dzięki temu pięć kobiet i Palestyńczyk nie będą musieli odbywać kary dożywotniego więzienia. Ekstradycja pielęgniarek stała się możliwa dzięki zmianie wyroku - z kary śmierci na dożywocie. Najwyższa Rada Sprawiedliwości Libii dokonała zmiany, aby umożliwić ekstradycję skazanych na podstawie dwustronnego porozumienia o pomocy prawnej z 1984 roku.

Nieznanym płótnem włoskiego mistrza okazał się obraz uważany dotąd za kopię "Świętego Hieronima". Po sześciu miesiącach analiz naukowcy stwierdzili, że jest to pierwsza wersja tego dzieła. Obrazy różnią się umiejscowieniem krucyfiksu i palącą się świecą. Nowy Caravaggio znajduje się w prywatnej kolekcji we Florencji.

42 księgarnie sieci Borders w największych miastach Wielkiej Brytanii i Dublinie dwa dni temu otworzyły działy z książkami w języku polskim. Wśród ponad stu tytułów znalazły się: "Duma i uprzedzenie", "Pamiętniki Bridget Jones", "Harry Potter", a także przewodnik pomagający polskim pracownikom "Your British Dream? czyli jak sobie poradzić w Wielkiej Brytanii". Sieć Borders zamierza rozszerzać polski dział o kolejne tytuły.

Złotą maskę władcy trackiego z IV wieku przed Chrystusem odkryli bułgarscy naukowcy koło miasta Sliven na wschodzie kraju. Zespołem archeologów kierował prof. Georgi Kitow z Instytutu Archeologii Bułgarskiej Akademii Nauk. Maska ma 23 centymetry średnicy. Wydobyto ją z grobu. Przedstawia twarz brodatego mężczyzny o wydatnym nosie, z zamkniętymi oczami. Zdaniem odkrywcy była przyczepiona do puklerza wojownika. W grobie znajdowały się również hełm, miecz, oszczep, groty strzał, dwa naczynia ze złotej blachy, a także z brązu i gliny.

W czerwcu br. w katedrze w Akwizgranie wystawiono w Wielkie Relikwie. Wierni mogli oddawać im cześć przez 10 „Dni Pielgrzymkowych”, które tradycyjnie odbywają się tam co siedem lat. Według tradycji, cesarz Karol Wielki sprowadził w VIII w. do tego miasta pieluszki i przepaskę biodrową Chrystusa, szatę Matki Boskiej i chustę, która owijała głowę św. Jana Chrzciciela. W średniowieczu katedra w Akwizgranie była miejscem koronacji królów i cesarzy niemieckich. Jako pierwszą z niemieckich zabytków wpisano ją na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO.

Po ponad pół wieku pracy w Watykanie przeszedł na emeryturę Arturo Mari. Rzymski fotograf zaczął pracę w 16. roku życia, fotografował Piusa XII, Jana XXIII, Pawła VI, Jana Pawła I, Jana Pawła II i Benedykta XVI. Za pontyfikatu papieża Polaka otrzymał tytuł „papieskiego fotografa”. Towarzyszył mu bowiem zawsze i wszędzie, choć nie zawsze robił mu zdjęcia. Pierwsze zdjęcie zrobił papieżowi Polakowi 16 października 1978 r., gdy ten wychodził z konklawe w Kaplicy Sykstyńskiej. Cały świat obiegło zdjęcie, które Mari zrobił mu w szpitalu po zamachu z 13 maja 1981 roku. W sumie było tych zdjęć kilka milionów. Miejsce Arturo Mariego, który był oficjalnie szefem działu fotograficznego "L'Osservatore Romano", zajął jego uczeń i asystent Francesco Sforza.

W Watykanie ukazały się „Wskazania w duszpasterstwie drogi”. Dokument zajmuje się zagadnieniami, które łączy „ulica, która nie jest jedynie miejscem poruszania się, lecz staje się także miejscem życia”: prowadzeniem pojazdu (samochodu osobowego, ciężarówki, motocykla czy roweru), prostytucją, tzw. dziećmi ulicy i bezdomnymi. Rozdział poświęcony prowadzeniu pojazdów zamyka „dekalog kierowcy”: I. Nie zabijaj. II. Niech droga będzie dla ciebie narzędziem jednoczącym osoby, a nie śmiertelnym niebezpieczeństwem. III. Nich uprzejmość, poprawność i ostrożność pomogą ci wyjść z nieprzewidzianych sytuacji. IV. Okazuj miłosierdzie i pomagaj bliźniemu w potrzebie szczególnie gdy jest ofiarą wypadku drogowego. V. Niech samochód nie będzie dla ciebie przejawem władzy, panowania i okazją do grzechu. VI. Z miłością przekonuj młodych i nie tylko młodych do tego, aby nie zasiadali za kierownicą, gdy nie są w stanie. VII. Wspieraj rodziny ofiar wypadków drogowych. VIII. Doprowadź do spotkania ofiary i agresora we właściwym momencie, ażeby mogli przeżyć wyzwalające doświadczenie przebaczenia. IX. Na drodze chroń słabszego. X. Poczuwaj się do odpowiedzialności za innych.

Coraz więcej Australijczyków odwraca się od chrześcijaństwa. Jak wynika z badań przeprowadzonych w 2006 roku 64% mieszkańców Australii przyznawało się do chrześcijaństwa.  Ich liczba spadła o 7% w stosunku do roku 2001. Najwięcej wiernych stracił Kościół anglikański, w latach 2001-2005 – 2%. Natomiast liczba katolików zmniejszyła się o 0,8%. Co czwarty z 20 milionów Australijczyków jest katolikiem. Kościół katolicki jest największym chrześcijańskim wyznaniem Australii. Wzrosła natomiast liczba wyznawców innych religii. Liczba buddystów wzrosła z 1 do 2% a wyznawców hinduizmu podwoiła się i wynosi 0,7% australijskiego społeczeństwa. 18,7% Australijczyków nie identyfikuje się z żadną religią, jest ich o 3% więcej niż w 2001 roku.

Wedle badań przeprowadzonych w Polsce zaufanie do telewizji komercyjnych deklaruje 75%, do Kościoła – 59%. a do Sejmu zaledwie 24%. Ponad 50% Polaków deklaruje zaufanie do dziennikarzy.

Postanowiono opublikować w internecie najstarszy zachowany egzemplarz całej Biblii, części tzw. Kodeksu Synajskiego, pochodzącego z IV wieku, znajdującego się obecnie w Lipsku, Londynie, Sankt-Petersburgu i na Synaju. Z inicjatywy British Library są scalane w jeden tekst, który ma być dostępny w internecie w 2009 roku. Biblia ta jest uważana za najstarszą, zawierającą kompletną wersję Nowego Testamentu, z dodatkiem „Listu Barnaby” i „Pasterza” Hermasa, które w pierwszych wiekach chrześcijaństwa niekiedy zaliczano do kanonu Pisma Świętego. Natomiast Stary Testament jest tam zamieszczony w wersji greckiej, zwanej Septuagintą. Stan techniczny stron kodeksu nie pozwala na ich transport, dlatego uczeni postanowili dokonać jego rekonstrukcji wirtualnej. Codex Sinaiticus powstał najprawdopodobniej między 330 a 350 roku. Spisali go na skórze wołowej mnisi z klasztoru św. Katarzyny na Synaju, gdzie też był przechowywany. W połowie XIX wieku odkrył go tam niemiecki uczony Konstantin von Tischendorf z Lipska i stopniowo przywoził jego fragmenty do swego rodzinnego miasta. Kilkadziesiąt stron kodeksu znajduje się w bibliotece uniwersyteckiej w Lipsku. Największa ich część była przechowywana w rosyjskiej Bibliotece Narodowej w Sankt-Petersburgu, gdzie znalazły się za sprawą Tischendorfa. Obecnie jest ich tam zaledwie pięć, gdyż pozostałe Józef Stalin sprzedał w 1932 roku wolnemu miastu Londyn, które umieściło je w British Library. Wreszcie 12 stron cały czas jest w posiadaniu mnichów z Synaju, którzy od dawna domagają się zwrotu pozostałych części. 

Zmarł Mirosław Nahacz. Ciało 23-letniego pisarza znaleziono w jego warszawskim mieszkaniu. Najprawdopodobniej pisarz popełnił samobójstwo. Urodził się w 1984 roku w Gładyszowie w Beskidzie Niskim. Studiował kulturoznawstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Debiutował w wieku 18 lat, w 2003 roku, książką "Osiem cztery". Rok później wydał powieść "Bombel", a w październiku 2005 - "Bocian i Lola". Współpracował z wydawnictwem "Czarne" i z miesięcznikiem "Lampa". Był współautorem scenariusza do serialu "Egzamin z życia". Przed śmiercią pracował nad książką "Niezwykłe przygody Roberta Robura", której bohaterowie uzależniają się od serialu telewizyjnego "Wściekłość i wrzask", przez co tracą kontakt z otaczającą ich rzeczywistością.


 

© Recogito, Rafaliga