Wydarzenia
„Kocham
Francję! Będę prezydentem wszystkich Francuzów! Lud francuski
zadecydował o zmianie i ja tę zmianę przeprowadzę!”
– zapewnił po wygranych wyborach prezydenckich Nicolas
Sarkozy, na którego zagłosowało 52,3% aktywnych Francuzów.
Frekwencja wyniosła ponad 85%. Przy urnach stawiło się co
najmniej 37,8 mln wyborców. Francuzów przekonał program
gospodarczy Sarkozy'ego: liberalny i zapowiadający ograniczenie państwa
opiekuńczego.
Wyborcy opowiedzieli się też za zaostrzeniem polityki
imigracyjnej. Kandydatka lewicy Ségolene Royal zdobyła 46,7% głosów.
Wybory parlamentarne do Zgromadzenia Narodowego we Francji umocniły
dwubiegunowy podział francuskiej sceny politycznej na prawicę i
lewicę. Mniejsze partie, które do tej pory odgrywały pewną rolę,
poniosły wyborcze klęski. Rozmiar zwycięstwa
francuskiej prawicy był jednak o wiele mniejszy niż
prognozowano. Wygrała prezydencka partia UMP zdobywając 341 do
350 głosów w 577-osobowym parlamencie. Największym zaskoczeniem był jednak o wiele lepszy, niż
prognozowano, wynik lewicy - 202 do 210 głosów.
W liście do chińskich katolików Benedykt XVI, Następca św.
Piotra i Powszechny Pasterz Kościoła, wyraził
wiernym zarówno swą miłość i przypomniał główne linie
eklezjologii Soboru Watykańskiego II i tradycji katolickiej, a
zarazem uwzględnił szczegółowe aspekty życia Kościoła w
Chinach, włączając je w szeroką wizję teologiczną. Dokument
papieski nie pomija trudnych wydarzeń i okresów minionego półwiecza,
takich jak – w latach pięćdziesiątych – wypędzenia
zagranicznych biskupów i misjonarzy oraz uwięzienia niemal
wszystkich rodzimych duszpasterzy i działaczy świeckich, a także
utworzenia instytucji państwowych, mających za zadanie kierowanie
i kontrolowanie wszelkiej działalności religijnej w kraju.
Wspomina również o cierpieniach wiernych, również tych, którzy
„byli dyspozycyjni wobec reżymu”, w okresie tzw.
rewolucji kulturalnej lat 1966-1976. Papież daje wskazania odnośnie
do uznania przez władze rządowe duchownych ze wspólnoty
nieoficjalnej i uwydatnia temat chińskiego episkopatu, ze
szczególnym uwzględnieniem spraw dotyczących nominacji biskupów.
Specjalne znaczenie mają też wskazówki duszpasterskie, podkreślające
na pierwszym miejscu postać i misję biskupa we wspólnocie
diecezjalnej. Są także wskazania co do koncelebrowania Mszy świętej
i zachęty do tworzenia organizmów diecezjalnych przewidzianych
przez normy kanoniczne oraz wskazówki co do formacji kapłanów i
życia w rodzinie. Jeśli chodzi o stosunki wspólnoty katolickiej
z państwem, Benedykt XVI przypomina naukę katolicką, przekazaną
również przez Sobór Watykański II i szczerze życzy, aby mógł
rozwijać się dialog między Stolicą Świętą a Pekinem,
zmierzający do osiągnięcia porozumienia co do nominacji biskupów,
możliwości pełnego praktykowania wiary katolickiej w
poszanowaniu autentycznej wolności religijnej oraz normalizacji
wzajemnych stosunków.
Podczas Mszy świętej w bazylice św. Piotra papież wręczył
paliusze 46 nowym metropolitom.
Wśród hierarchów z całego świata, którym Ojciec Święty założył
palisz, byli między innymi abp Angelo Bagnasco, metropolita Genui
i przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch, oraz abp Pierre
d'Ornellas, metropolita Rennes we Francji. Paliusze otrzymali także
abp Kazimierz Nycz i abp Edward Ozorowski. Abp Kazimierz Nycz jest
od kwietnia br. metropolitą warszawskim, zaś abp Edward Ozorowski
od listopada ub.r. metropolitą białostockim. Zwracając się do
nowych arcybiskupów metropolitów wezwał ich do „przyjęcia
daru i odpowiedzialności za jedność między Stolicą Piotrową i
powierzonymi im Kościołami metropolitarnymi”.
Podczas uroczystych nieszporów w wigilię uroczystości św.
Piotra i Pawła, patronów Rzymu, „z okazji dwutysięcznej
rocznicy jego narodzin, przez historyków datowanych między 7 i 10
rokiem po Chrystusie”, Benedykt XVI ogłosił Rok św. Pawła,
który będzie obchodzony od 29 czerwca 2008 do 29 czerwca 2009
roku. Miejscem tych obchodów będzie w pierwszym rzędzie bazylika
św. Pawła za Murami, gdzie spoczywają jego doczesne szczątki. W
programie znajdzie się „szereg wydarzeń liturgicznych,
kulturalnych i ekumenicznych, jak również inicjatywy o
charakterze duszpasterskim i społecznym, dla których inspiracją
jest duch pauliński”. Ojciec Święty zwrócił też uwagę
na wymiar ekumeniczny Roku św. Pawła: „Apostoł Narodów,
szczególnie zaangażowany w niesienie Dobrej Nowiny wszystkim
narodami, bez reszty zabiegał o jedność i zgodę wszystkich
chrześcijan. Niechaj zechce więc prowadzić nas i otaczać opieką
w tych obchodach dwóch tysiącleci, pomagając nam postępować w
pokornym i szczerym poszukiwaniu pełnej jedności wszystkich członków
mistycznego Ciała Chrystusa”.
Watykan wydał dokument w formie motu proprio, w którym
Benedykt XVI powraca do tradycji nakazującej, że papieżem może
zostać ten, kto w czasie konklawe otrzyma dwie trzecie głosów
jego uczestników. Benedykt XVI uchylił postanowienie Jana Pawła
II w sprawie wyboru papieża. Jana Pawła II w swojej konstytucji
apostolskiej „Universi Dominici gregis” z 1996 roku
przewidział możliwość, że gdy 33 głosowania, w których
wymagana jest większość dwóch trzecich, nie przyniosą
rezultatu, wystarczy zwykła większość.
54-letni francuski salezjanin, ks. Jean-Marie Petitclerc, został
pracownikiem ministerstwa mieszkalnictwa i miast nowego
francuskiego rządu.
Znany jest nad Sekwaną jako wychowawca, uchodzi za specjalistę od
spraw młodzieży z trudnych przedmieść wielkich miast. Jego
zadaniem ma być „budowa społeczeństwa bardziej
sprawiedliwego i braterskiego”. Nadal kieruje założonym
przez siebie stowarzyszeniem wychowawczym Valdocco w Argenteuil i
Lyonie, w ministerstwie pracuje na pół etatu, trzy razy w
tygodniu. Jego zadaniem jest „koordynacja działań
lokalnych” w walce z wykluczeniem społecznym. Jako
„ksiądz w służbie Republiki” salezjanin będzie też
starał się promować „laickość republikańską”
wpisaną w konstytucję Francji.
Benedykt XVI mianował dotychczasowego biskupa pomocniczego
diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Edwarda Dajczaka biskupem
koszalińsko-kołobrzeskim. Edward Dajczak urodził się 16 lutego
1949 w Świebodzinie. Święcenia kapłańskie po studiach w
seminarium w Gościkowie-Paradyżu otrzymał w 1975 roku. Pracował
jako wikariusz w Kargowej i Zielonej Górze. Był dyrektorem
diecezjalnym Duszpasterstwa Charytatywnego w Kurii Biskupiej w
Gorzowie, członkiem Komisji Charytatywnej Episkopatu Polski,
sekretarzem biskupa diecezji Józefa Michalika. Był też ojcem
duchowym w seminarium w Gościkowie-Paradyżu, a w latach 1990-1996
- jego rektorem. Sakrę biskupią otrzymał z rąk Jana Pawła II 6
stycznia 1990 roku. Jego dewizą biskupią jest: Esse in Christo -
Być w Chrystusie. Stał się znany dzięki zaangażowaniu w
inicjatywę ewangelizacyjną „Przystanek Jezus”, która
towarzyszy letnim koncertom, organizowanym przez Jerzego Owsiaka
„Przystanek Woodstock”.
W połowie czerwca po kilku dniach walk pomiędzy palestyńskimi
ugrupowaniami, radykalnym Hamasem i umiarkowanym Fatahem, całkowitą
kontrolę nad Strefą Gazy przejęli islamiści z Hamasu. Po przejęciu
władzy przez Hamas w Strefie Gazy dramatycznie pogorszyła się
sytuacja mieszkających tam chrześcijan. W czasie walk między
ugrupowaniami palestyńskimi w Gazie zdemolowano i splądrowano
Szkołę Sióstr Różańca Świętego, a ich klasztor
sprofanowano. W kaplicy klasztoru połamano krzyże i zniszczono
figurę Chrystusa, a modlitewniki spalono. Po zajęciu szkoły
prowadzonej przez katolickie zakonnice jej dachu użyto jako
pozycji strzeleckich. Siostry Różańca Świętego to zgromadzenie
zakonne miejscowego pochodzenia. Powstało w roku 1880 w
Jerozolimie. Wśród hamasowców są członkowie organizacji
terrorystycznej Salafia Dżihadia. Ich przywódca, samozwańczy
szejk Abu Zaker uważa, że chrześcijanie mogą dalej żyć w
Strefie Gazy pod warunkiem uznania islamskiego prawa. Abu Zaker
zapowiedział, że ze Strefy Gazy znikną alkohol, kawiarnie
internetowe, bary i restauracje, a chrześcijanki będą musiały
chodzić w chustach. Każda działalność misyjna chrześcijan będzie
bezwzględnie karana. Salafia Dżihadia powiązana jest z al-Kaidą.
Oskarża się ją między innymi o zabicie holenderskiego reżysera
Theo van Gogha w 2004 roku i o przeprowadzenie zamachu w Casablance
w maju 2003 roku, w którym zginęło 45 osób.
Benedykt XVI potępił zabicie jedenastu zakładników,
regionalnych deputowanych z departamentu Valle del Cauca, którzy
przez ponad pięć lat znajdowali się w rękach Rewolucyjnych Sił
Zbrojnych Kolumbii. Benedykt XVI zabrał też głos w sprawie ofiar
porwań w Kolumbii, gdzie od ponad pięciu lat przetrzymywana jest
przez porywaczy obrończyni praw człowieka Ingrid Betancourt.
W bójce między skrajnymi niemieckimi prawicowcami a radykalną
lewicą, do jakiej doszło w pociągu nieopodal Rostocku, rannych
zostało siedem osób. Zmierzająca na demonstrację grupa
zwolenników radykalnych ugrupowań lewicowych wsiadła do pociągu,
którym podróżowała skrajna prawica. Wówczas wywiązała się bójka,
w której łącznie uczestniczyło około 200 osób. W trakcie
bijatyki agresywna młodzież zniszczyła pociąg, między innymi tłukąc
szyby.
Federalne archiwum w Berlinie potwierdziło informacje podawane
przez niemiecką prasę, że znani niemieccy pisarze, Martin Walser
i Siegfried Lenz, a także satyryk Dieter Hildebrandt, należeli w
czasach Trzeciej Rzeszy do Narodowosocjalistycznej Niemieckiej
Partii Robotników (NSDAP). Sami zainteresowani twierdzą, że nic
nie wiedzieli o swej partyjnej przynależności. Utrzymują, że
nie podpisywali deklaracji o wstąpieniu do partii. Kierownik
wydziału w archiwum Hans-Dieter Kreikamp uważa wersję
przedstawioną przez pisarzy za wątpliwą. Jego zdaniem, przyjęcie
do NSDAP wiązało się z własnoręcznym podpisaniem wniosku. Ten
warunek był przestrzegany także w czasie wojny.
Płonący samochód uderzył w główne wejście terminalu lotniska
międzynarodowego w Glasgow, w Szkocji. Nie było ofiar,
aresztowano dwie osoby. Płonący jeep cherokee jadący z dużą prędkością
próbował wjechać przez główne wejście do terminalu. Po
sforsowaniu barier ochronnych samochód uderzył w szklane drzwi.
Policja zatrzymała już dwóch podejrzanych. Z lotniska ewakuowano
ludzi, a loty zostały zawieszone. Z kolei w centrum Londynu
policja znalazła dwa samochody, w których znajdował się ładunek
wybuchowy.
Pacyfikując mniejszości narodowe, birmańska armia aresztuje tysiące
mężczyzn i zmusza ich na przykład do wchodzenia na pola minowe.
Są rodzajem ludzkich wykrywaczy min W zapomnianej przez świat
Birmie armia pacyfikuje regiony zamieszkane przez mniejszości
etniczne. Należy do nich co trzeci z 48-milionowej ludności
jednego z najbiedniejszych krajów Azji rządzonego od 1962 roku
przez wojsko. Mniejszości, które mają własne siły
zbrojne i które przez dziesięciolecia walczyły z armią rządową,
na początku lat 90. podpisały zawieszenie ognia. Obiecano im dużą
autonomię, ale ponieważ junta naruszała umowę w niektórych
stanach, mniejszości znowu chwyciły za broń. Obecnie wojują
Karenowie mieszkający przy granicy z Tajlandią, Shanowie przy
granicy z Chinami i Tajlandią i plemiona ze stanu Nagalandu przy
granicy z Indiami. Armia rządowa stosuje taktykę spalonej ziemi -
pali wioski, niszczy zapasy żywności, masowo gwałci kobiety. Birmańskie wojsko wykorzystuje
i morduje ludność. Ze względu na naruszanie praw człowieka, między
innymi za więzienie birmańskiej noblistki Suu Kyi, Birma jest od
lat objęta sankcjami UE i USA. Na początku roku USA poparte przez
kraje zachodnie zaproponowały przedyskutowanie sytuacji w Birmie
na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ. Zachód uważa, że panujące
tam bezprawie, uprawa opium, handel narkotykami, szerząca się
epidemia AIDS i prostytucja zagrażają stabilizacji w regionie.
Przed armią z Birmy do Tajlandii uciekło około 200 tysięcy ludzi, którzy
mieszkają teraz w obozach po stronie tajskiej wzdłuż granicy.
Jednak Chiny i Rosja, mające w Radzie prawo weta, nie zgodziły się
na debatę. Od lat junta, która sprzedaje prawo do eksploatacji
bogatych złóż ropy i gazu, może liczyć na Moskwę i Pekin, a
także na Indie, które nie chcąc zostawić sąsiedniej Birmy
Chinom, również dbają o tamtejszą juntę. W maju br. Rosja, która
sprzedaje Birmie broń, podpisała z juntą umowę w sprawie
wybudowania reaktora jądrowego.
Parlamentarzyści Rady Europy zalecili państwom członkowskim
Unii Europejskiej wprowadzenie kar za podżeganie do nienawiści na
tle religijnym. Na jednej z sesji Zgromadzenia Parlamentarnego RE
w Strasburgu uznano oświatę za "najważniejszy element"
w "walce z ignorancją, stereotypami i niezrozumieniem jednych
religii przez drugie". Zgromadzenie debatowało nad dwoma
raportami: "Państwo, religia, laickość i prawa człowieka"
oraz "Bluźnierstwo, obraza o charakterze religijnym i podżeganie
do nienawiści z powodów religijnych". Uchwalono zalecenia
komisji kultury, nauki i oświaty zawarte w obu raportach.
Parlamentarzyści domagają się, aby podżeganie do
"dyskryminacji lub przemocy przeciwko osobom tej czy innej
religii" było prawnie karalne. Natomiast ugrupowania
religijne powinny godzić się z tym, że ich działalność może
być przedmiotem krytyki i debaty pod warunkiem, że nie prowadzą
one do "bezzasadnej obrazy" - zaznaczyli parlamentarzyści. Sprawozdawca pierwszego z raportów,
hiszpański socjalista Lluis Maria de Puig, wprowadził rozróżnienie
między "umiarkowanym islamem", akceptującym demokrację,
a "islamem fatw i kamienowania", którego nie da się
pogodzić z prawami człowieka. RE. Proponuje również utworzenie
instytutu zajmującego się zbieraniem materiałów do badań nad
spuścizną religijną Europy oraz opracowywaniem programów i
metod pedagogicznych. Wśród przyjętych w Strasburgu zaleceń
znalazło się także zrewidowanie prawa dotyczącego bluźnierstwa
przez rządy i parlamenty 47 krajów członkowskich RE. Chodzi o
to, by prawa dotyczące bluźnierstwa nie faworyzowały jakiejś
konkretnej religii.
Jan Grzewski po 19 latach wybudził się ze śpiączki. Lekarze
dawali mu tylko dwa miesiące życia. W kilka tygodni po wypadku
zostawił czworo dzieci i żonę. Po przebudzeniu poznał jedenaścioro
wnucząt. Mężczyzna wybudził się dzięki zabiegom
rehabilitacyjnym 12 kwietnia 2007, niedługo potem odzyskał mowę
i zaczął samodzielnie poruszać się. Był pracownikiem kolei. W
1988 roku doznał silnego urazu głowy w trakcie podczepiania wagonów.
Nieprzytomny trafił do szpitala. Przy okazji badań okazało się,
że ma zmiany nowotworowe mózgu. Do pracy chodził jeszcze przez
kilka tygodni po wypadku. Później stopniowo zaczął tracić
wzrok i przestał mówić. Czuł się coraz gorzej. Lekarze dawali
mu wtedy dwa miesiące życia. Gertruda Grzewska - żona - wierzyła
jednak, że wydarzy się cud. Latem 2006 roku Jan Grzewski
zachowywał się tak, jakby chciał coś powiedzieć. Pielęgniarka
poradziła pani Gertrudzie, by zabrała męża do lekarza. Efektem
wizyty było skierowanie pana Grzewskiego na oddział paliatywny w
Działdowie. Tam, dzięki pomocy lekarzy i intensywnej
rehabilitacji, wydarzył się cud.
Sąd berliński skazał pielęgniarkę na dożywocie za zabicie pięciu
pacjentów przez podanie im za dużej dawki leków. 54-letnia Irene
Becker pracowała w oddziale kardiologicznym renomowanego szpitala
w Berlinie. Śledztwo wszczęto w związku ze śmiercią 15 pacjentów,
którzy byli pod jej opieką. Ostatecznie oskarżono ją o zabicie
ośmiu osób w wieku 48-77 lat między lipcem 2005 a październikiem
2006 roku. Zarzuty dotyczące trzech osób potem oddalono. W
kwietniu Becker przyznała się do czterech zabójstw, twierdząc,
że było jej żal pacjentów i chciała skrócić ich
cierpienia.
15 byłych pracowników wieży Eiffla musi zapłacić w sumie 700
tysięcy euro odszkodowań i grzywny za sprzedaż na lewo biletów
wstępu o łącznej wartości około miliona euro. 15 kasjerów,
którzy ten proceder uprawiali w latach 1996-2000, otrzymało
wyroki więzienia od roku do trzech lat. Wykorzystywali oni awarie
komputera, by sprzedawać bilety poza ewidencją w systemie. Sprawę
przeciw nieuczciwym kasjerom zarząd wieży Eiffla skierował do sądu
w 2002 roku. Teraz każdy z nich musi zapłacić grzywnę w wysokości
2-10 tys. euro i od 8900 do 100500 euro odszkodowania. Co roku
zbudowaną w 1889 roku wieżę Eiffla odwiedza ponad 6,2 mln turystów.
Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO zdecydował o zmianie nazwy
byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Obradujący w
Nowej Zelandii członkowie Komitetu zaakceptowali propozycję rządu
polskiego i zatwierdzili nazwę obozu jako „Auschwitz-Birkenau.
Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940-1945)
”. Wniosek był reakcją na pojawiające się w zagranicznych
mediach przekłamania, często nazywające byłe hitlerowskie obozy
„polskimi obozami zagłady”.
W jednym z największych zamachów, w samobójczym
zamachu w miejscowości Emerli (Amirli) położonej o
130 km od Kirkuku na północy Iraku zginęło co najmniej 105 osób, a ponad 250 zostało rannych. Zamachowiec wjechał
samochodem na pełen ludzi rynek. W dalszym ciągu w Iraku do
zamachów dochodzi niemal codziennie.
W katastrofie w Sao Paulo zginęło 186 pasażerów i członków załogi
samolotu oraz co najmniej 15 osób na ziemi. Samolot po lądowaniu na
lotnisku Congonhas nie zdołał wyhamować na końcu pasa,
uznawanego od dawna za niebezpiecznie krótki, przejechał rozpędem
przez zatłoczoną w godzinach szczytu wielopasmową szosę i
uderzył w stację paliwową. W wyniku uderzenia eksplodowały
zbiorniki z paliwem składowanym w magazynie oraz zbiorniki
samolotu. Pasażerowie maszyny i obsługa magazynu nie mieli szans
na przeżycie. Przyczyną tragedii mógł być chaos, który od dłuższego
czasu paraliżował brazylijskie lotniska. Bałagan w portach
lotniczych wynika z kryzysu transportu lotniczego w Brazylii.
Lotniska są zatłoczone. Od czasu do czasu strajkują kontrolerzy
lotów. Brakuje inwestycji w poprawę bezpieczeństwa.
Tygodnik "Wprost" opublikował fragmenty wykładów głoszonych
przez o. Tadeusza Rydzyka do studentów założonej przez siebie Wyższej
Szkoły Kultury Społecznej i medialnej w Toruniu. Żonę
prezydenta RP określa tam jako "czarownicę", mówi o
"talmudycznej mentalności" Gazety Wyborczej i zarzuca
prezydentowi Kaczyńskiemu uległość wobec Żydów, którym
sprawa Jedwabnego miała posłużyć do otrzymania od strony
polskiej 65 mld dolarów.
Desygnowany na nowego biskupa Pekinu ksiądz Li Shan uzależnił sprawę uzyskania zgody Watykanu na
jego nominację od decyzji władz chińskich. Informacja o wyniesieniu Li Shana
pojawiła się w trzy tygodnie po liście
papieża do katolików w Chinach, w którym Benedykt XVI zapewniał
o swej bliskości z nimi i apelował o jedność i pojednanie, a władze
kraju wzywał do poszanowania autentycznej wolności religijnej. W kwietniu
br. zmarł biskup Pekinu Fu Tieshan.
Była gubernator Radżastanu, 72-letnia Pratibha Patil, jako
pierwsza kobieta w historii Indii została prezydentem tego kraju.
Prezydenta wybierało około 4,5 tysiąca deputowanych z obu izb
parlamentu i zgromadzeń ustawodawczych wszystkich stanów.
26 osób zginęło w wypadku autokaru, który przewoził 50
polskich pielgrzymów wracających z sanktuarium w La Salette. Do
wypadku doszło w pobliżu Vizille koło Grenoble, we wschodniej
Francji, na krętej górskiej drodze.
Po ośmiu latach spędzonych w libijskim więzieniu pielęgniarki
oskarżone o zarażenie dzieci wirusem HIV wróciły do domu. Ich
ekstradycja jest sukcesem negocjatorek - Benity Ferrero-Waldner i
Cecilii Sarkozy. Prezydent Pyrwanow ułaskawił pielęgniarki i
lekarza. ielęgniarki i palestyński lekarz zostali
przetransportowani do Bułgarii na pokładzie samolotu należącego
do prezydencji francuskiej. Na lotnisku w Sofii witały ich rodziny
i przedstawiciele najwyższych władz Bułgarii, w tym prezydent
Georgi Pyrwanow, który podpisał dekret o ułaskawieniu oskarżonych
w Libii. Dzięki temu pięć kobiet i Palestyńczyk nie będą
musieli odbywać kary dożywotniego więzienia. Ekstradycja pielęgniarek
stała się możliwa dzięki zmianie wyroku - z kary śmierci na dożywocie.
Najwyższa Rada Sprawiedliwości Libii dokonała zmiany, aby umożliwić ekstradycję skazanych na podstawie
dwustronnego porozumienia o pomocy prawnej z 1984 roku.
Nieznanym płótnem włoskiego mistrza okazał się obraz uważany
dotąd za kopię "Świętego Hieronima". Po sześciu
miesiącach analiz naukowcy stwierdzili, że jest to pierwsza
wersja tego dzieła. Obrazy różnią się umiejscowieniem
krucyfiksu i palącą się świecą. Nowy Caravaggio znajduje się
w prywatnej kolekcji we Florencji.
42 księgarnie sieci Borders w największych miastach Wielkiej
Brytanii i Dublinie dwa dni temu otworzyły działy z książkami w
języku polskim. Wśród ponad stu tytułów znalazły się:
"Duma i uprzedzenie", "Pamiętniki Bridget Jones",
"Harry Potter", a także przewodnik pomagający polskim
pracownikom "Your British Dream? czyli jak sobie poradzić w
Wielkiej Brytanii". Sieć Borders zamierza rozszerzać polski
dział o kolejne tytuły.
Złotą maskę władcy trackiego z IV wieku przed Chrystusem
odkryli bułgarscy naukowcy koło miasta Sliven na wschodzie kraju.
Zespołem archeologów kierował prof. Georgi Kitow z Instytutu
Archeologii Bułgarskiej Akademii Nauk. Maska ma
23 centymetry średnicy. Wydobyto ją z grobu. Przedstawia twarz
brodatego mężczyzny o wydatnym nosie, z zamkniętymi oczami.
Zdaniem odkrywcy była przyczepiona do puklerza wojownika. W grobie
znajdowały się również hełm, miecz, oszczep, groty strzał,
dwa naczynia ze złotej blachy, a także z brązu i gliny.
W czerwcu br. w katedrze w Akwizgranie wystawiono w Wielkie
Relikwie. Wierni mogli oddawać im cześć przez 10 „Dni
Pielgrzymkowych”, które tradycyjnie odbywają się tam co
siedem lat. Według tradycji, cesarz Karol Wielki sprowadził w
VIII w. do tego miasta pieluszki i przepaskę biodrową Chrystusa,
szatę Matki Boskiej i chustę, która owijała głowę św. Jana
Chrzciciela. W średniowieczu katedra w Akwizgranie była miejscem
koronacji królów i cesarzy niemieckich. Jako pierwszą z
niemieckich zabytków wpisano ją na listę światowego dziedzictwa
kulturowego UNESCO.
Po ponad pół wieku pracy w Watykanie przeszedł na emeryturę
Arturo Mari. Rzymski fotograf zaczął pracę w 16. roku życia,
fotografował Piusa XII, Jana XXIII, Pawła VI, Jana Pawła I, Jana
Pawła II i Benedykta XVI. Za pontyfikatu papieża Polaka otrzymał
tytuł „papieskiego fotografa”. Towarzyszył mu bowiem
zawsze i wszędzie, choć nie zawsze robił mu zdjęcia. Pierwsze
zdjęcie zrobił papieżowi Polakowi 16 października 1978 r., gdy
ten wychodził z konklawe w Kaplicy Sykstyńskiej. Cały świat
obiegło zdjęcie, które Mari zrobił mu w szpitalu po zamachu z
13 maja 1981 roku. W sumie było tych zdjęć kilka milionów.
Miejsce Arturo Mariego, który był oficjalnie szefem działu
fotograficznego "L'Osservatore Romano", zajął jego uczeń
i asystent Francesco Sforza.
W Watykanie ukazały się „Wskazania w duszpasterstwie
drogi”. Dokument zajmuje się zagadnieniami, które łączy
„ulica, która nie jest jedynie miejscem poruszania się,
lecz staje się także miejscem życia”: prowadzeniem pojazdu
(samochodu osobowego, ciężarówki, motocykla czy roweru),
prostytucją, tzw. dziećmi ulicy i bezdomnymi. Rozdział poświęcony
prowadzeniu pojazdów zamyka „dekalog kierowcy”: I. Nie
zabijaj. II. Niech droga będzie dla ciebie narzędziem jednoczącym
osoby, a nie śmiertelnym niebezpieczeństwem. III. Nich uprzejmość,
poprawność i ostrożność pomogą ci wyjść z nieprzewidzianych
sytuacji. IV. Okazuj miłosierdzie i pomagaj bliźniemu w potrzebie
szczególnie gdy jest ofiarą wypadku drogowego. V. Niech samochód
nie będzie dla ciebie przejawem władzy, panowania i okazją do
grzechu. VI. Z miłością przekonuj młodych i nie tylko młodych
do tego, aby nie zasiadali za kierownicą, gdy nie są w stanie.
VII. Wspieraj rodziny ofiar wypadków drogowych. VIII. Doprowadź
do spotkania ofiary i agresora we właściwym momencie, ażeby
mogli przeżyć wyzwalające doświadczenie przebaczenia. IX. Na
drodze chroń słabszego. X. Poczuwaj się do odpowiedzialności za
innych.
Coraz więcej Australijczyków odwraca się od chrześcijaństwa.
Jak wynika z badań przeprowadzonych w 2006 roku 64% mieszkańców
Australii przyznawało się do chrześcijaństwa. Ich liczba
spadła o 7% w stosunku do roku 2001. Najwięcej wiernych stracił
Kościół anglikański, w latach 2001-2005 – 2%. Natomiast
liczba katolików zmniejszyła się o 0,8%. Co czwarty z 20 milionów
Australijczyków jest katolikiem. Kościół katolicki jest największym
chrześcijańskim wyznaniem Australii. Wzrosła natomiast liczba
wyznawców innych religii. Liczba buddystów wzrosła z 1 do 2% a
wyznawców hinduizmu podwoiła się i wynosi 0,7% australijskiego
społeczeństwa. 18,7% Australijczyków nie identyfikuje się z żadną
religią, jest ich o 3% więcej niż w 2001 roku.
Wedle badań przeprowadzonych w Polsce zaufanie do telewizji
komercyjnych deklaruje 75%, do Kościoła – 59%. a do Sejmu
zaledwie 24%. Ponad 50% Polaków deklaruje zaufanie do
dziennikarzy.
Postanowiono opublikować w internecie najstarszy zachowany
egzemplarz całej Biblii, części tzw. Kodeksu Synajskiego,
pochodzącego z IV wieku, znajdującego się obecnie w Lipsku,
Londynie, Sankt-Petersburgu i na Synaju. Z inicjatywy British
Library są scalane w jeden tekst, który ma być dostępny w
internecie w 2009 roku. Biblia ta jest uważana za najstarszą,
zawierającą kompletną wersję Nowego Testamentu, z dodatkiem
„Listu Barnaby” i „Pasterza” Hermasa, które
w pierwszych wiekach chrześcijaństwa niekiedy zaliczano do kanonu
Pisma Świętego. Natomiast Stary Testament jest tam zamieszczony w
wersji greckiej, zwanej Septuagintą. Stan techniczny stron kodeksu
nie pozwala na ich transport, dlatego uczeni postanowili dokonać
jego rekonstrukcji wirtualnej. Codex Sinaiticus powstał
najprawdopodobniej między 330 a 350 roku. Spisali go na skórze wołowej
mnisi z klasztoru św. Katarzyny na Synaju, gdzie też był
przechowywany. W połowie XIX wieku odkrył go tam niemiecki uczony
Konstantin von Tischendorf z Lipska i stopniowo przywoził jego
fragmenty do swego rodzinnego miasta. Kilkadziesiąt stron kodeksu
znajduje się w bibliotece uniwersyteckiej w Lipsku. Największa
ich część była przechowywana w rosyjskiej Bibliotece Narodowej
w Sankt-Petersburgu, gdzie znalazły się za sprawą Tischendorfa.
Obecnie jest ich tam zaledwie pięć, gdyż pozostałe Józef
Stalin sprzedał w 1932 roku wolnemu miastu Londyn, które umieściło
je w British Library. Wreszcie 12 stron cały czas jest w
posiadaniu mnichów z Synaju, którzy od dawna domagają się
zwrotu pozostałych części.
Zmarł Mirosław Nahacz. Ciało 23-letniego pisarza znaleziono w jego
warszawskim mieszkaniu. Najprawdopodobniej pisarz popełnił samobójstwo.
Urodził się w 1984 roku w Gładyszowie w Beskidzie Niskim.
Studiował kulturoznawstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Debiutował
w wieku 18 lat, w 2003 roku, książką "Osiem cztery".
Rok później wydał powieść "Bombel", a w październiku
2005 - "Bocian i Lola". Współpracował z wydawnictwem
"Czarne" i z miesięcznikiem "Lampa". Był współautorem
scenariusza do serialu "Egzamin z życia". Przed śmiercią
pracował nad książką "Niezwykłe przygody Roberta Robura",
której bohaterowie uzależniają się od serialu telewizyjnego
"Wściekłość i wrzask", przez co tracą kontakt z
otaczającą ich rzeczywistością.
|
|