Ceremonie mormońskie (5)

Rola kobiety w mormonizmie

„…W tej mormońskiej metropolii nie zauważyłem na ulicach żadnej informacji ani ogłoszeń w gazetach, mówiących, że jakaś kobieta oferuje robienie czegokolwiek. Żaden z mormonów nigdy nie zacytował przy mnie czegoś, co powiedziała jego żona, nie wspomniano zresztą żadnej opinii pochodzącej od kobiety na jakikolwiek temat. Nie przedstawiono mi ani jednej mormonki, ani jedna ze mną nie rozmawiała. I chociaż zaproszono mnie do odwiedzin w domach, żaden z gospodarzy, którzy chcieli mnie gościć lub poznać mnie z żoną (żonami), nie zamienił z nią (nimi) słowa ani też z własnej woli nie robił nic, co potwierdzałoby jej (ich) istnienie.”…1
Tak amerykański dziennikarz Horace’a Greeleya, podsumował wywiad, jaki przeprowadził w 1859 roku z ówczesnym przywódcą mormonów – Brigham’em Youngiem. 
Mogłoby się, zatem wydawać, że słowa z Księgi Rodzaju 3, 16 na trwałe wyryły się w umysłach mormonów: „…Do niewiasty powiedział: «Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą»…”
Czasami mam wrażenie, że wygodne cytaty są zapamiętywane trwale przez wyznawców tej wspólnoty inne zaś szybko zapominane. Inne jak na przykład rola Matki Boskiej w wieczerniku, czy też starotestamentalne Rut i Judyta…
A może wypowiedź wspomnianego dziennikarza należałoby rozumieć zgodnie z ówczesnym duchem czasu? Być może dziś podejście mormonów do kobiet wygląda całkiem inaczej?
Zajrzyjmy, zatem troszkę głębiej w historię mormonów. 
W 1842 roku założyciel Kościoła – Joseph Smith, powołał do życia Stowarzyszenie Pomocy, organizację kobiet w Kościele Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Instytucja ta istnieje do dzisiaj i jest uznawana za jedną z najstarszych i największych organizacji kobiecych na świecie. Współcześnie skupia ona ponad 4 miliony członkiń. Do jej zadań należy nauczanie niedzielne, prowadzenie zajęć edukacyjnych, artystycznych i umiejętności prowadzenia domu. Ponadto, zrzeszone w niej kobiety, zobowiązane są do wzajemnej troski o swoje współwyznawczynie poprzez tak zwany program odwiedzin domowych. Oprócz tej organizacji, istnieją również: Organizacja Młodych Kobiet, skierowana do dziewcząt w wieku od 12 do 18 lat oraz Organizacja Podstawowa, zajmująca się nauczaniem dzieci w wieku od 18 miesięcy do 12 lat. Każda z wymienionych przeze mnie organizacji działa na trzech poziomach: światowym, poziomie okręgu i gminy.
Na sytuację kobiet w tym kościele bez wątpienia silny wpływ miało wielożeństwo, stanowiące jedną z najbardziej charakterystycznych dla tej instytucji zasad. Choć teoretycznie zostało ono zniesione w pół wieku po założeniu Kościoła, to w praktyce występuje do dziś. Oczywiście, tego typu przypadki należą do wyjątków, gdyż mormoni zobowiązani są do przestrzegania prawa państwa, na terenie, którego działają. Nie zmienia to jednak faktu, że gdyby jakikolwiek wyznawca tejże religii pojawił się na terenie Azji, czy Afryki to ¾ państw należących do tamtego obszaru mógłby legalnie pozostawać w poligamii.
Fakt wprowadzenia małżeństw poligamicznych ma niewątpliwie ogromny wpływ na mentalność i światopogląd mormonek. W chwili, gdy małżeństwo to więcej niż dwie osoby, trudno mówić o prawdziwym partnerstwie. W jaki sposób mają być podejmowane decyzje – kobiety mają zająć wspólne stanowisko czy może któraś z nich, jako najważniejsza, ma wypowiedzieć się w imieniu ich wszystkich? Z tym i jemu podobnymi dylematami można łatwo sobie poradzić, odbierając kobietom prawo głosu. Zawsze w hierarchii poligamicznej mężczyzna będzie zajmował uprzywilejowaną rolę w stosunku do swoich współmałżonek, niemal zdanych na jego łaskę i niełaskę. Problem mógłby, co najwyżej pojawić się w momencie śmierci „głowy domu”.
Należy również pamiętać, że w nauczaniu mormońskim poligamia była potwierdzana przez znane aspekty teologiczne, takie jak: wesele w Kanie Galilejskiej (zdaniem mormonów na nim Jezus zawierał małżeństwo w trzecią żoną), czy też poligamiczny związek Maryi z Józefem i Bogiem Ojcem jednocześnie.
Ale wróćmy do tematu nierówności społecznej w mormonizmie.
Z łatwością zauważymy, że kobiety nie mogą w Kościele Jezusa Chrystusa Świętych Dni Ostatnich być kapłankami. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta:, „Ponieważ tak chciał Bóg”.
Kolejną nierównością, jaką dostrzeżemy jest nazewnictwo. Dorośli mormoni-mężczyźni, nazywani są starszymi. Natomiast kobiety-mormonki to siostry. Widać tu wyraźne zachwianie proporcji – mężczyzna jest starszym, a określenie to budzi szacunek, przywołuje na myśl doświadczenie i wiedzę. Kobiety zaś są siostrami, kimś, za kogo trzeba być odpowiedzialnym i kto jest ze swojej natury podległy i posłuszny.
Również i instytucje kobiece przy dokładnym przyjrzeniu się okażą się, co najwyżej próbą zepchnięcia kobiet na margines, zamknięcia ich i ich spraw w kobiecym getcie, z jednoczesnym odebraniem prawa do podejmowania decyzji w kwestiach niekoniecznie dotyczących wyłącznie kobiet? Dlaczego mężczyźni nie mają analogicznych instytucji? Oczywiste jest, że ich nie potrzebują, gdyż to ciągle oni pozostają najważniejsi, oddając kobietom i tak nieinteresujące ich poletko, na którym mogą one działać wraz z innymi kobietami. 
Choć wśród mormonem pojawia się feministyczny trend nadal pozostaje on w ukryciu, gdyż za jego upublicznienie grozi ekskomunika. A co istotne, kobiety te nie chcą opuszczać kościoła, czując, że jest on ważną częścią ich życia. Jednocześnie, żyją z pełną świadomością, że kościół ten ciągle uniemożliwia im pełen rozwój jako kobiety, broniąc dostępu do kapłaństwa, zachęcając kobiety do zakładania rodzin i wychowywania dzieci, podczas, gdy mężczyźni zachęcani są do odbywania misji, poznawania świata i dopiero później zakładania rodziny.
Być może z biegiem czasu ustawy dotyczące mormonem zmieni ą się jak te z 1978 roku dotyczące murzynów i mulatów, wcześniej wykluczanych i uważanych za zdecydowanie gorszych. Taki krok władz mormońskich z pewnością przyczyniłby się do nie stawiania Kobiety między swoją religijnością a kobiecością.

Artur Marek WÓJTOWICZ

Artur Marek Wójtowicz Jest autorem wstępu do Biblii ekumenicznej wykonanej ręcznie przez 650 osób z Horgen ZH. W 2003 roku, w jezuickim wydawnictwie „WAM” w Krakowie wydał książkę „Bóg Mormonów”. W 2005 roku był współautorem „Leksykonu Papieży” wydanego przez krakowski INETMEDIA. Obecnie w przygotowaniu są jego publikacje: „Inkwizycja Niemiecka” (Wroclaw), „Podręcznik Grafologii” (Katowice). 




Na ilustracji:

Joseph Smith,
założyciel
Kościoła
mormonów



© Recogito, Rafaliga