Kuriozalna nauka mormonów

Pisząc cykl artykułów dotyczących mormonizmu coraz częściej zastanawiam się nad kuriozalnym aspektem ich „teologii“. Na moje wyczucie można by ważniejsze elementy pogrupować w poniżej ujęte zagadnienia:
Czy istnieje Ogród Eden w Ameryce? 
Ludzkość na księżycu
Smith Bogiem dla świętych
Proroctwa, Parleya P. Pratt do Księgi Mormona 
Ludzkość na Księżycu
Brigham Young: czy metal „rośnie”?
Zastanówmy się, zatem wspólnie nad powyższymi zagadnieniami.

Czy istnieje ogród Eden w Ameryce?

Mormoni wierzą, że biblijny ogród Eden znajdował się w Spring Hill, w stanie Missouri. Sam Joseph Smith, jeszcze za życia (ich zdaniem) odnalazł miejsce gdzie znajdował się ołtarz, na którym Adam składał Bogu ofiary. Miejsce to nazwał Adam-ondi-Ahman[1]. W miejscu tym ich zdaniem ma się pojawić Jezus Chrystus w czasach ostatecznych. Mormoni wierzą również, że biblijne Nowe Jeruzalem ma się pojawić w Ameryce w miejscu niedaleko położonym od Spring Hill w Jackson County. Miejsce to już przez pierwszych mormonów było nazywane Syjonem.

Brigham Young również potwierdzał tą naukę:
Takie jest stanowisko Świętych Dni Ostatnich na dzień dzisiejszy (…) Po swoim wygnaniu z raju Adam zamieszkał w okolicy Missouri i Mississippi. Jego potomstwo po zaaklimatyzowaniu się osiedliło się w dolinie rzeki. W dniach potopu, za czasów Noego Mississippi „wylało“, jak to zostało ukazane w Biblii. Arka Noego niesiona falami wody skierowała się do Zatoki Meksykańskiej. Przy korzystnych wiatrach, mogła nawet przepłynąć Atlantyk.
Przyjęcie stanowiska, ze biblijny ogród Eden znajdował się w Independence, Missouri, wiele wyjaśnia.[2]
Teorie Brighama Younga potrafią zadziwić każdego chrześcijanina, ukazując jak daleko można posunąć się, by biblijne fakty „naciągnąć” do rzeczywistości.

Proroctwa Parley’a P. Pratt do Księgi Mormona

W roku 1838 mormoński apostoł Parley P. Pratt swoimi wypowiedziami obwołał sie apologetykiem walcząc przeciwko La Roy Sunderland’owi. Wówczas to Pratt wygłosił 2 proroctwa[3]:
"...Wszyscy, którzy nie będą słuchali Księgi Mormona, powinni zostać wyplenieni; nawet wtedy, gdy znajdą się między Innymi [poganami, nie-Żydami, nie-Mormonami](…).Ta dłoń powinna się wznieść i wszystkich wrogów wyplenić. To „niszczenie“ powinno w pełni ogarnąć nasze miasta, forty i twierdze – całkowite wyniszczenie naszej rasy z wyjątkiem tych, którzy pozostają zjednoczeni lub są wliczeni w Izraela...i chcę to proroctwo wygłosić, że żaden niewierzący poganin w przeciągu 50 lat nie pozostanie na tym kontynencie. I jeśli tak się nie stanie w dziesięć lat wówczas Księga Mormona okaże się fałszywą… "
Co oznacza:
a) Pratt prorokował, że we wszystkich miastach, fortach i twierdzach na amerykańskim kontynencie zostaną wszystkie rasy wyniszczone. Wyjątkiem mieli być Indianie, Mormoni (Dom Jakuba). Proroctwo miało sie wypełnić w przeciągu 50 lat (1838 - 1888).
Jeśli tak się nie stanie, wówczas w dziesięć lat, (czyli w 1848 r.) Księga Mormona miała okazać się fałszywą.
Sami odpowiedzmy sobie na te pytania:
a) Czy do roku 1888 Ameryka została zniszczona?
b) Czy do roku 1848 w Ameryce ogłoszono fałszywość Księgi Mormona?
c) Czy zatem proroctwo Pratta jest prawdziwe?
I jeszcze jedno proroctwo Pratta[4]:
"... [jeśli La Roy Sunderland] szybko się nie nawróci, i swoich kłamstw i złości się nie pozbędzie (…) – Bóg odbierze mu mowę, tak, że żadne słowo z jego ust nie wyjdzie.; Również sparaliżuje jego nerwy, tak, że nic pisać nie będzie mógł (…). I gdy Pan La Roy Sunderland spyta, kiedy to się stanie, wówczas mu odpowiem: wkrótce. I mówię to w imieniu Jezusa Chrystusa, Amen."
Przepowiednia nie spełniła się, gdyż Pratt kilka lat później... Został rozstrzelany. 

Ludzkość na Księżycu

Pierwsi prezydenci Mormońscy nauczali, że zarówno Księżyc, jak i Słońce są zamieszkane. Oliver B. Huntington twierdził nawet, że Josef Smith sam był przekonany, że kiedyś żył na Księżycu. 
"Opisał ludzi średniej wielkości 6 stóp w prostych ubraniach. W moim patriarchalnym przemówieniu, które wypowiedział nasz ojciec Josef Smith, w Kirtland (1837), powiedział mi, że jeszcze przed 21 rokiem życia będę głosił kazania do ludzi na Księżycu i innych planetach, których widzę w waszych oczach. Pierwsze przepowiednie się spełniły, a ostatnia czeka na wypełnienie się. "[5] 
Również o tym samym nauczał Brigham Young:
"Powiadam wam, kto jest prawdziwym fanatykiem: jest nim ten, kto głosi błędne Idee i nauki, kto stara się budować na złym fundamencie. Ci są fanatykami (…). Jeśli nasza religia jest sztuką, jak ją rozumiemy, chętnie chcielibyśmy spotkać filozofa, który potrafiłby tych tez dowieść. Określa się nas jako ignorantów –tak jesteśmy nimi:, ale jakimi? Czyż nie wszyscy są ignorantami? Tak twierdzę. Kto z nas potrafiłby nazwać mieszkańców księżyca? Jeśli jesteśmy powierzchowni, czy możemy zobaczyć jak powierzchownymi są „ludzie z księżyca“, i cóż robi filozofia tworząc z gór cienie. Ale jak jest nie można tego jasno stwierdzić, a tym bardziej wypowiedzieć. I jeśli się chce ciało niebiańskie odnaleźć, dostrzega się własną ignorancję i ignorancję innych."[6]
Natomiast twierdzenia Josefa Smitha o tym, że ludzie żyją na innych planetach możemy odnaleźć w Księdze Abrahama. Tam pojawia się planeta, Kolob.

Smith Bogiem dla Świętych

Po uważnym przestudiowaniu pism, Smith’a zauważymy, że Josef Smith nie ukrywał, iż jest Bogiem głosząc: 
"Bóg stworzył Aarona słowem dla dzieci Izraela on mnie dał mi swą moc i starszych dla mnie.[7]
Smith nie krył się ze swoimi „objawieniami“. Z czasem doprowadzały go do takich stwierdzeń:
"Dzień nadchodzi moi Państwo, niezależnie czy należycie do Kościoła czy też nie, będziecie widzieć jak sam Bóg. " [8]
Brigham Young głosił zaś:
"Żadna kobieta, czy mężczyzna nie dostaną się do celestialnego królestwa, bez zgody Josefa Smitha... Każda kobieta czy też mężczyzna musi otrzymać od Josefa certyfikat, niczym paszport, aby zamieszkać, gdzie Bóg i Chrystus są."[9]

Brigham Young: Czy metale „rosną“?

Po przeczytaniu pism drugiego prezydenta możemy dojść do przekonania, że wyznawał on zasadę, iż metale szlachetne rosną niczym rośliny:
"Złoto i srebro rosną, tak samo jak inne metale. Podobnie jak włosy na głowie, czy zborze na polu. Nie rosną wprawdzie tak szybko, ale…  rosną."[10].

Artur Marek WÓJTOWICZ

[1]Por. "Nauki i Przymierza" 116.
[2]Zob. John A. Widtsoe, "Evidence and Reconciliations", s. 395 nn.
[3] Zob. Parley P. Pratt, "Mormonism Unveiled: Zion’s Watchman Unmasked, and its Editor", Mr. R. L. R. Sunderland: "Exposed: Truth vindicated: The Devil Mad, and Priestcraft in Danger!", wyd. II, New York, 1838, s. 15
[4] Zob. Parley P. Pratt, "Mormonism Unveiled: Zion’s Watchman Unmasked, and its Editor", Mr. R. L. R. Sunderland: "Exposed: Truth vindicated: The Devil Mad, and Priestcraft in Danger!", wyd. II, New York, 1838, s. 16.
[5] Zob. "Young Woman's Journal", t. 3, s. 263-264, 1892. 
[6]  Zob. "Journal of Discourses", t. 13, s.271.
[7] Zob. "History of the Church", t. 6, s. 319-320, 1844
[8] Zob. "Heber C. Kimball, Journal of Discourses", 5:88.
[9] Zob. "Journal of Discourses", vol. 7, p. 289, 1869. 
[10]Zob. "Journal of Discourses", t. 1, s. 219, 1852.

Artur Marek Wójtowicz Jest autorem wstępu do Biblii ekumenicznej wykonanej ręcznie przez 650 osób z Horgen ZH. W 2003 roku, w jezuickim wydawnictwie „WAM” w Krakowie wydał książkę „Bóg Mormonów”. W 2005 roku był współautorem „Leksykonu Papieży” wydanego przez krakowski INETMEDIA. Obecnie w przygotowaniu są jego publikacje: „Inkwizycja Niemiecka” (Wroclaw), „Podręcznik Grafologii” (Katowice). 




Na zdjęciu:

Adam-ondi-Ahma
(2007)


Fot. Artur Marek Wójtowicz

© Recogito, Rafaliga