La dame la Mère

Widzisz Artur w życiu jest tak, że ojciec ma wrodzony autorytet, natomiast matka musi na niego zapracować – powiedziała mi kiedyś moja znajoma. Od tego czasu zacząłem się zastanawiać nad tymi słowami, czy są one prawdziwe. Ojcostwo jest piękną rzeczą, macierzyństwo też. Więc skąd ta dysproporcja? Przecież, jeżeli oboje małżonkowie współpracują razem, to razem siebie chronią. Mąż nie pozwoli powiedzieć czegoś złego na żonę i odwrotnie. Tak, tak jest, gdy w rodzinie panuje miłość. Miłość rodzinną zawsze będą widziały dzieci. I to będzie je łączyć z rodziną. 

Wydaje mi się, że szacunek dzieci do matki będzie zawsze, gdy dzieci będą widziały, że matka dba o rodzinę. Inaczej będzie, gdy matka  spróbuje zniszczyć  dom. Już wspominałem słowa, jakie wypowiedział Episkopat Polski na Niedzielę Świętej Rodziny 2008 roku. Matka uciekająca z domu i porywająca dziecko, zostawiając męża nie ma prawa nazywać się matką.

Dziecko wcześniej niż  później odkryje prawdę.

Kiedy zastanawiam się nad prawidłowymi relacjami syna do matki, przychodzi mi na myśl postać Napoleona. Dlaczego jego? Nie wiem, może dlatego, że miał taki sam wzrost jak ja: 168 cm. 
Ten władca, przed którego gniewem klękała cała Europa, stworzył dla swojej matki specjalny tytuł: La dame la Mère – Pani Matka
Jego matka zasiadała zawsze przy jego tronie, kiedy odbywały się audiencje i nikt nie miał  prawa zacząć rozmowy z Cesarzem, jeśli wpierw nie ucałował dłoni matki.  
Jeszcze przed drugą wojną  światową mówiono „Pani Matko”. Być może ktoś powie, że jest to archaizm. Może i jest. Ale szacunkiem też on jest.  
Relacje syna do matki zawsze będą prawidłowe, jeśli syn będzie widział prawdę i będzie ją znał. Jeśli matka będzie się w oczach syna jawić jako kłamca lub egoista, syn szybko to wyczuje.

„Czcij Ojca swego i Matkę swoją” 

Przykazanie, które teoretycznie odnosi się do dzieci. A praktycznie również do rodziców. Odwrotnie można by powiedzieć 

„Rodzicu, chcesz by dziecko cię czciło? To daj się czcić. Bądź dla niego wzorem. Buduj rodzinę, umacniaj ją”. 

Pani Matko...

Być może syn z czasem dostrzeże, że obraz matki jest inny niż powinien być, bądź wtedy Maryjo dla niego Matką. Taką prawdziwą matką, co nigdy go nie zdradzi.

Artur Marek WÓJTOWICZ

Artur Marek Wójtowicz – teolog, pedagog, psycholog (grafolog), autor: „Biblia Ekumeniczna. Wstęp” (2003), „Bóg Mormonów” (2003), „Leksykon Papieży” (2005 – współautor), „Grafologia dla początkujących” (2007), „Grafologia dla zaawansowanych” (2008), „Ród Petrykowskich. Linia kujawsko – mazowiecka” (2008). „Nowa Szlachta, czyli o napoleońskiej tytulaturze słów kilka” (2008).


56-2-3-2.jpg (510331 Byte)

Na ilustracji:

Bez tytułu
(Paryż, 2004)


Fot. Michael Wittbrot

© Recogito, Rafaliga