Ewa Estera Lipiec i jej akty

Najtrudniejszą rzeczą – co dawno stwierdził Søren Kierkegaard – jest połączenie odmiennych żywiołów. Jak bowiem godzić wolność, pragnienie nieograniczonego wyboru, z życiowymi determinantami? Ewie Esterze Lipiec udało się coś, co obecnie należy do rzadkości. Opanowała warsztat a jednocześnie nie zatrzymała się na swoim rzemiośle. Swoistą aurę, bijące z jej fotografii zaangażowanie, godzi z opanowaniem. Jest skupiona na sobie, ale wobec siebie zdystansowana. „Ewa Estera szuka i skrywa siebie. Nie zawłaszcza niczego. Nie trzyma się wybranego detalu albo nastroju, jak i tego, co jest, co czasem się pojawia, co na różny sposób się uobecnia. Pewność łączy się u niej z nieśmiałością; nadzieja – z obawą; świadomość – z ograniczeniem; ciało – z przestrzenią. Nienasycenie silne jest jak pragnienie, wola urzeczywistnienia i rozpoznania: pojawiających się przeczuć, potęgujących się uczuć, jak i tych emocji, jakie trudno precyzyjnie określić” – słusznie zauważył Marek Wittbrot. Kobieta, gdy patrzy na siebie, raczej nigdy nie patrzy obojętnie. I chce, aby ktoś, patrząc na nią, widział więcej niż tylko jej ciało. Dusza kobiety – tak naprawdę – niezwykle rzadko się uzewnętrznia. Gdy patrzę na fotografie Ewy Estery, nie mam wątpliwości, że widzę i ciało, i duszę. Można by powiedzieć, że umiejętnie operując światłem i cieniem odsłania swoje wnętrze. Jedna z niezliczonej rzeszy kobiecych twarzy za sprawą flesza intryguje prostotą i pozy i gestu, jak i enigmatycznego spojrzenia. Twarz ciągle ta sama powoli staje się nie anonimowa, ale sekretna. W jej pięknie możemy uchwycić raz po raz otwartość, zadowolenie, przywołanie, ale nie smutek i obcość. Otworzyć świat wewnętrzny przy pomocy ograniczonej przestrzeni, cienia i ciszy jest nie lada sztuką. Ewa Estera Lipiec poszukuje w swoich fotograficznych poczynaniach momentu pozwalającego jej na zawładnięcie tą przestrzenią, w której linie twarzy rezonują z panującą wokół ciszą dotykającą głębi.

Anna SOBOLEWSKA

78-4-4.jpg (69675 Byte)

Na zdjęciu:

 
Bez tytułu
(2004)
 


Fot. Ewa Estera Lipiec

© Recogito, Rafaliga