Szkoła Paryska

W połowie lat dziewięćdziesiątych, w jednej z paryskich galerii, za obraz Pascina przedstawiający piękną kobietę chciano w ponad dwieście tysięcy franków. Skromny rysunek tegoż samego artysty kosztował od ośmiu tysięcy franków wzwyż. Szkice i rysunki Modiglianiego oglądane przeze mnie w 1995 roku w Brugii nie miały ceny, nie były na sprzedaż. Dzieła Picassa sprzedaje się dzisiaj za milionowe sumy. Z końcem XX wieku i początkiem XXI talent bądź geniusz malarski tych artystów - można by powiedzieć - bardzo podrożał i coraz więcej kosztuje.
Niestety z początkiem ubiegłego stulecia mało kto te talenty chciał uznać. Tylko nieliczni marszandzi (wielkie zasługi ma tutaj Zborowski) próbowali skupować powstające wówczas obrazy twórców a zarazem przedstawicieli tak zwanej Szkoły Paryskiej. Muzeum Sztuki Nowoczesnej Miasta Paryża zaproponowało wystawę odsłaniającą tajemnice powstawania tejże Szkoły, o posmaku historii w połączeniu z prezentacją dzieł w zakresie malarstwa, rzeźby i fotografii. Wystawę "L'Ecole de Paris 1904-1924, La part de l'Autre" można oglądać od 1 grudnia 2000 do 11 marca 2001 roku.
Z początkiem ubiegłego stulecia, mając przeświadczenie o swojej inności, z pewnym bagażem doświadczenia twórczego, z błogosławieństwem swoich pierwszych nauczycieli rysunku i, czasem, przekleństwem rodziny, do Paryża przybywali z różnych stron świata adepci sztuki. Przybywali z Europy Centralnej i Wschodniej, ale również z Południa i z Północy. Cudzoziemscy emigranci na początku obcy, z czasem stali się twórcami tak zwanej bohemy paryskiej. Szukając wzorców dla swojej sztuki próbowali zgłębić tajniki Szkoły Francuskiej, jak "również poznać ruch impresjonistów, uważany w latach siedemdziesiątych XIX wieku za rewolucyjny". Przyjęcie nowej maniery i odcięcie się od własnych korzeni nie jest przedsięwzięciem łatwym. Widoczne to szczególnie w pracach Chagalla, "który aż do bardzo zaawansowanego wieku zdołał zachować swój styl rozświetlonej, zmysłowej fantazji" wracając do obrazów dzieciństwa, spędzonego w dalekiej Rosji. Szkoła Paryska była pewnego rodzaju kuriozum, które w owym czasie miało swoich zwolenników, jak i zażartych przeciwników. Amadeo Modigliani, Mojżesz Kisling, Marc Chagall, Leonard Fujita, Osip Zadkin, Jacques Lipchitz, Chaim Sutin, Pablo Picasso, Kees Van Dongen, Jules Pascin, z mniej znanych we Francji Xawery Dunikowski, Imré Szobotka, Mela Mutter, Alfred Reth - to reprezentanci szkoły, której działalność można zamknąć w latach 1904-1924. Le Café du Lapin Agile na Montmartrze, La Rotonde, La Coupole, La Ruche na Montparnasie to dzisiaj legenda; legenda którą tworzyli sami artyści, jak również ich protagoniści. "Na zbiegu wąskich uliczek Montparnassu gdzie roiło się od pracowni, poprzez ryzykowną, często zabójczą przygodę, krótkie chwile sławy, dumy i radości, ale też nędzy i upadku, rodziło się malarstwo". Ci młodzi zapaleńcy byli na swój sposób szczęśliwi, chociaż krytycy i mecenasi skąpili słów uznania, a na przykład w przypadku Modiglianiego "do tego stopnia, iż jedyna indywidualna wystawa zakończyła się sromotną klęską" i obrazą moralności. O obrazę moralności "członków" Szkoły Paryskiej oskarżano zresztą często.
"Szkoła Paryska to domek z kart zbudowany na Montparnasie, to ruch jałowy nie podlegający żadnemu rozwojowi. Kieruje się ona ideą postępu, ale ignoruje całkowicie prawo ewolucji, które przewodniczy życiu narodów i jednostek. Udaremniona bezsilnością, nie zawiera żadnych źródeł, trwałych zasad, stałego rodowodu, żadnej dyscypliny, prawideł życia" - pisał wpływowy paryski krytyk. Waldemar George nawoływał również do "rozbicia mitu tego sztucznego realizmu, efemerydy, spadającej gwiazdy, co żyje bardzo krótko" i namawiał do pozostania "przy prerogatywach Szkoły Francuskiej, która jest znakiem stałości".
Taki osąd nie był odosobniony, ale trendy, jakie się wówczas pojawiły - kubizm czy fowizm - to dziś uznana i ceniona klasyka. Po niemal stu latach Szkoła Paryska święci swój triumf. Prezentowane na wystawie dzieła zamykają się w sześciu tematach. Prezentację rozpoczyna obraz Picassa "Arlekin", następnie malarstwo i rzeźba z okresu prymitywiznu i kubizmu. Trzecim tematem, wokół którego grupują się obrazy - między innymi Pascina, Żaka, Mondziana Szwarca, Kislinga, De Chirico - jest tradycja i nowoczesność. Inne spojrzenie na Paryż jako miasto to czwarty i piąty temat wystawy prezentujący fotografie Berenice Abbott, André Kertesza, Man Rey'a, Germaine Krull i innych, dokumentację prasową z początku XX wieku, jak również serie portretów przyjaciół, marszandów, modeli, autorstwa Modiglianiego, Foujity, Kislinga, Van Dongena... Wystawę zamyka seria płócien Chaima Sutina. Organizatorzy wystawy pokazali w sumie prace osiemdziesięciu trzech artystów.
Po stu latach o Szkole Paryskiej nie mówi się jako "ruchu jałowym" czy "domku z kart", ale dla tych, którzy ją tworzyli, małą to jest pociechą.

8-4-2a.jpg (4058 Byte)


Na Ilustracji:

"Śpiąca Muza"

(1909)


Brancusi

8-4-2b.jpg (9086 Byte)


Na Ilustracji:

"Kiki"


Gargallo

Čiurlionis

Malarz i kompozytor urodzony w miejscowości Warena 1875 roku na Litwie, a zmarły w Pustelnikach koło Warszawy w 1911 roku, w tamtejszym zakładzie psychiatrycznym, doczekał się na przełomie 2000 i 2001 roku prezentacji swoich dzieł w paryskim Muzeum d'Orsay. Wszystkie obrazy przywędrowały do stolicy Francji z Państwowego Muzeum Sztuki w Kownie. Po raz pierwszy, dzięki staraniom Romain Rollanda, krytyka francuska poznała twórczość Čiurlionisa w 1950 roku. Po kolejnym półwieczu nie tylko francuska krytyka, ale i publiczność mogła ją podziwiać w sanktuarium impresjonizmu.
Litewskiego malarza interesował przede wszystkim kosmos i religie. Z powodzeniem łączył swoje malarskie zainteresowania z muzycznymi. Niespokojny duchem, ulegający psychicznym kryzysom, w swojej twórczości potrafił zachować równowagę i wewnętrzny spokój. Obrazy typu "Cisza" czy "Noc" skłaniają do refleksji i zadumy, prowokują do myślenia, wyciszają, przenoszą w sfery marzeń i snów. Ale też są wyrazem specyficznej aury początku ubiegłego wieku. W dziele Čiurlionisa można dostrzec inspiracje sztuką flamandzką, niemiecką, skandynawską, ale też wiedeńską secesją. Przede wszystkim jednak autor "Sonaty morza" i "Sonaty gwiazd" jest twórcą litewskim, zakorzenionym we własnej, narodowej tradycji.
Krótkie i niespokojne życie Mikalojusa Konstantinasa Čiurlionisa obfitowało w tragiczne wydarzenia, ale w swojej sztuce potrafił on wznieść się ponad dramat życia - i zarazem swój osobisty dramat - i to właśnie jest siłą jego sztuki oraz tajemnicą powodzenia jego obrazów, które - myślę - będzie nadal wzrastać.

Anna SOBOLEWSKA

Anna Sobolewska. Urodziła się w Białymstoku. Jest absolwentką Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie. W czasie stanu wojennego wyjechała z Polski. Obecnie mieszka w Paryżu.

8-4-2c.jpg (11659 Byte)


Na Ilustracji:

"Emigrant"


Mojżesz Kisling

8-4-2d.jpg (22320 Byte)


Na Ilustracji:

"Sonata gwiazd"

(1908)


Čiurlionis



 

© Recogito, Rafaliga