KĄCIK OTWARTYCH SERC
Szanowna Pani,
Mieszkam od ponad dziesięciu lat we Francji,
czuję się tu dobrze, mogę pomóc materialnie córce, która mieszka
w Polsce. Chociaż córka ukończyła wyższe studia, mało zarabia,
a sama wychowuje swoją córkę. Problem jednak nie w sprawach materialnych,
ale chodzi mi o wnuczkę. Jest to panieńskie dziecko mojej córki.
Chociaż zawsze była ona atrakcyjną kobietą, postanowiła nigdy
nie wychodzić za mąż. Jednakże bardzo pragnęła mieć dziecko. Postanowiła
wydać na świat dziecko, które będzie tylko jej. Z nikim nie chciała
dzielić swego macierzyństwa. Wnuczka ma już osiem lat. Córka wydaje
się szczęśliwa, ale jej córeczka coraz częściej zadaje pytanie,
kto jest jej ojcem. To pytanie stawia także mnie i dalszej rodzinie.
Córka jednak nikomu nie chce tego ujawnić,
dochodzi już do poważnych kłótni między moją córką a jej dzieckiem.
Ja bardzo nad tym boleję. Uważam to za jakieś potworne dziwactwo.
Wychowałam dzieci religijnie, syn się ożenił, założył normalną
rodzinę, ma dwoje dzieci, a z córką zawsze były kłopoty. Robiła
wszystko na przekór innym. Zawsze chciała przełamywać wszelkie
konwenanse. Nikt z rodziny nie akceptuje stanowiska córki, uważając,
że dziecko ma prawo wiedzieć, kim jest jej ojciec. Jak wpłynąć
na córkę, by poważnie potraktowała potrzeby swojej córki i wyjawiła
tę tajemnicę? Boję się, że kiedy wnuczka dorośnie, może dojść
do głębokiego konfliktu między nimi. Proszę o radę.
Weronika
Droga Pani Weroniko,
Bardzo różne mogły być przyczyny, że córka podjęła tak trudną
i kontrowersyjną decyzję, aby swoje dziecko postawić w takiej
sytuacji. Być może odczuwała brak zrozumienia i akceptacji. Przyczyn
może być bardzo wiele, które spowodowały taką decyzję córki. Natomiast
sytuacja wnuczki jest trudna i być może - jak Pani się obawia
- w przyszłości stanowić to będzie wielki problem, zarówno dla
córki, jak i dla wnuczki.. Bardzo trudno skazywanie dziecka na
sieroctwo z wyboru nazwać miłością do dziecka. Przykro mi pisać,
ale postawa Pani córki jest wyrazem pewnej postawy egoistycznej:
"chcę mieć na własność córkę i z nikim nie dzielić tej miłości".
Myślę, że taka postawa nie wytrzyma próby czasu. Już zaczęły się
problemy.
Tu trzeba postawić ostre pytanie: Czym jest dziecko? Czy zabawką
w ręku dorosłego człowieka? Dziecko ma niezbywalne prawo w równym
stopniu do matki, jak i do ojca. Ojciec nie jest marginesem w
życiu dziecka. Obserwujemy na co dzień, jakie kłopoty mają dzieci
wychowywane przez jedno z rodziców lub z rodzin rozbitych. Brak
jednego z rodziców zawsze wywiera ujemny wpływ na kształtowanie
się osobowości dziecka, jego identyfikacji i podjęcie ról w życiu
dorosłym. Myślę, że córka Pani to kiedyś zrozumie, nie uniknie
konfrontacji z córką, która ma pełne prawo wiedzieć, kto jest
jej ojcem. Tak ważne jest wychowanie dziecka w poczuciu odpowiedzialności
nie tylko za siebie, ale i za swoich najbliższych. Myślę, że może
Pani córka miała zbyt mało akceptacji w rodzinie, pomimo tej sytuacji,
myślę, że powinna Pani z całym sercem być razem z córką i wnuczką,
aby córka miała pewność, że pomimo tej kontrowersyjnej postawy
jest przez panią kochana i akceptowana, może wtedy będzie jej
łatwiej się przełamać i szerzej otworzyć swoje serce.
Łączę pozdrowienia
Teresa BERSKA
Teresa Berska prowadzi poradnię zdrowia
psychicznego w Paryżu.
|

Na zdjęciu:
"Plakat"
(Paryż, 2000)
Fot. Marek Wittbrot
|