Pallotti a Polska (2)

W roku 1843 Józef i Bohdan Zalescy po dłuższej walce duchowej postanowili definitywnie otrząsnąć się z pokusy towianizmu wybrali się z pielgrzymką przez Rzym do Ziemi Świętej. W Rzymie dokonało się ostateczne utwierdzenie w wierze ojców, do czego się przyczynił ksiądz Wincenty Pallotti, jak o tym można wnioskować z listu Józefa Zaleskiego.
Ksiądz Wincenty Pallotti tuż przed wyjazdem obydwu Zaleskich do Ziemi Świętej odprawił Mszę świętą „z intencją uproszenia... pokory i pobożności... w pielgrzymce, oraz ubłagania łask Zbawiciela dla biednej... Ojczyzny i cierpiącego... Kościoła pod rządami odszczepieńców”. W czasie Mszy świętej obydwaj Zalescy otrzymali z rąk księdza Pallottiego Komunię świętą a po Mszy świętej w zakrystii dodatkowo błogosławieństwo na drogę wraz z modlitwą następującej treści: „Obsecro Te Domina mea Sancta Maria Suscipe Poloniam  in  manus tuas. Amen”.
Modlitwę tę w intencji Ojczyzny obydwaj po raz pierwszy odmówili na grobie Zbawiciela w Jerozolimie a w dalszym swym życiu odmawiali ją regularnie dwukrotnie w ciągu dnia rano i wieczór rozpowszechniając jej odmawianie w gronie najbliższych sobie przyjaciół.
Gdy w okresie Wiosny Ludów, w czasie rozruchów w Rzymie, matka Makryna Mieczysławska wraz ze swoimi zakonnicami chwilowo znalazła się w trudnej sytuacji, ksiądz Pallotti wstawia się za nią w liście do księżnej Odescalchi z domu hr. z Branickich w następujących słowach: „Niech Bóg zawsze będzie z nami... W czasie nieobecności księżnej w Rzymie matka Makryna  i  jej  co  dopiero  powstałe Zgromadzenie znalazło się w tak strasznej biedzie, że któregoś dnia zastałem je bez czegokolwiek do życia. Przeto jestem pewien, że księżna uwolni je jak najprędzej z kłopotów ostatecznej nędzy”.
Już po śmierci ks. Wincentego Pallottiego w roku 1863 ksiądz Chwaliszewski duszpasterz polski w Londynie gromadzący Polaków przy pallotyńskim kościele Św. Piotra napisze w liście do księdza Prusinowskiego: „...wielebny Wincenty wielkim był przyjacielem Polaków”.
Dwa przez ks. Wincentego Pallottiego założone domy zgromadzenia, w Rzymie i w Londynie również wskazać mogą na dawne i dość ścisłe powiązania z Polakami i sprawą polską.
Rzymski dom przy kościele Zbawiciela na Fali — San Salvatore in Onda jest celem częstych polskich odwiedzin, gdzie przy okazji odnawia się wspomnienia o jego świętym założycielu i korzysta się z okazji by po informować rodaków w kraju o wszystkim co ma jakąś styczność z Ojczyzną.
W sposób szczególny splotła się w Rzymie ze sprawą polską pallotyńska oktawa Epifanii. Uroczystości te zainicjowane i przez ks. Wincentego Pallottiego w roku 1836 w rok po założeniu Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego miały w myśl ich Inicjatora dać okazję poznania zasadniczych idei i celów oraz podstawowego zadania Stowarzyszenia, mianowicie powszechnego apostolstwa wszystkich wiernych.
W jednym z największych kościołów rzymskich w San Andrea della Valle, rokrocznie od przeszło 120 lat w dniach od 6 do 13 stycznia odprawia się nabożeństwa we wszystkich katolickich obrządkach w asyście instytucji kościelnych wielu na rodowości reprezentowanych w Rzymie, a Słowo Boże głoszone bywa w najważniejszych języ­kach europejskich. Od bardzo dawna wkład Polaków i ich udział w tych uroczystościach o charakterze powszechnym, ekumenicznym i międzynarodowym jest niemały. Już w roku 1839 na zaproszenie samego ks. Wincentego Pallottiego głosił w ciągu całej oktawy kazania po włosku jezuita polski ks. Maksymilian Ryłło. Z czasem ustalono w tych uroczystościach specjalny „dzień polski”, kiedy przy nabożeństwach asystują Papieskie Kolegium Polskie i Kolegium Księży Zmartwychwstańców i kiedy wygłaszane bywa polskie kazanie. Tradycja tych kazań sięga roku 1858. Poczet polskich kaznodziejów epifanijnych zawiera długi szereg nieraz głośnych nazwisk, by przykładowo wymienić tylko kardynała Hlonda, arcybiskupów: Bilczewskiego, Symona, Cieplaka, biskupów: Dubowskiego, Zakrzewskiego, Gawliny, profesorów: Kazimierza Weisa, Tadeusza Krószyńskiego i innych. Najczęstszymi kaznodziejami polskimi bywali jednak członkowie zgromadzenia Księży Zmartwychwstańców. Zapoczątkował te kazania ks. Piotr Semenenko i on też osiągnął swoisty rekord przemawiając w czasie Epifanii w  kościele  San   Andrea  della Valle aż 18 razy. Do roku 1886 kaznodziejami polskimi byli wy łącznie ksiądz Kajsiewicz i ks. Semenenko i to jest w dziejach tych kazań okres najważniejszy.
Polacy przeżywają jeden z najbardziej ponurych okresów swoich dziejów, po upadku po wstania styczniowego w okresie hegemonii Prus w Europie. Polskość a z nią Kościół polski w sposób brutalny są tępione i prześladowane na ziemiach za boru rosyjskiego i pruskiego. W tych warunkach ambona w San Andrea delia Valle była jedną z tych nielicznych, skąd odezwać się mógł głos wolny, nieskrępowany strachem przed zaborcą czy też zgoła cenzurą państwową. Dla księdza Kajsiewicza i Semenenki ambona w San Andrea della Valle stała się amboną skargowską, miejscem z którego dwaj najsławniejsi kaznodzieje polscy w tym czasie przeprowadzali ze społeczeństwem polskim narodowy rachunek sumienia, gromiąc przewiny, błędy i grzechy przeszłości, wykazując niedostateczność li tylko przyrodzonych, doczesnych motywów miłości ojczyzny, ucząc miłości trudniejszej godnej chrześcijańskiego narodu, miłości opartej przede wszystkim na podstawach nadprzyrodzonych. Program wielkiej odnowy moralnej narodu, który wskazywali społeczeństwu polskiemu opierał się na cnotach teologicznych wiary, nadziei i miłości. Tak na leży rozumieć i interpretować kazania ks. Piotra Semenenki „o miłości Ojczyzny” z lat 1864 i 1866 i cykl księdza Kajsiewicza „O wierze i niewierności, o nadziei, o miłości” z lat 1865, 1867, 1868. Takie znaczenie było tych kazań dla Polaków na obczyźnie i w kraju, bo treść ich aż tutaj do chodziła.
Dla obcych w mieście o tak uniwersalnym i międzynarodowym charakterze były kazania polskie, w czasie dla sprawy polskiej tak niekorzystnym, demonstracją równouprawnienia języka polskiego, narodu polskiego, jego nieprzedawnionych uprawnień wolnościowych. Z tego aspektu tych kazań, Polacy zdawali sobie sprawę a wy razem tej świadomości jest to, że obszerne nieraz opisy uroczystości epifanijnych i dnia polskiego są najczęstszym stałym, corocznym tematem korespondencji i relacji wszystkich polskich czasopism kościelnych, a często także politycznych w drugiej połowie XIX wieku.
Pallotyński kościół Św. Piotra w Londynie stał się w roku 1862 na mocy porozumienia między kardynałem Wissemanem a arcybiskupem gnieźnieńsko-poznańskim Przyłuskim ośrodkiem duszpasters­kim dla rozproszonych w Lon­dynie Polaków. Pierwszym jego kierownikiem został ks. Marcin Chwaliszewski.

Alojzy HASSA SAC

Ksiądz Alojzy Hassa (1902-1982) był historykiem, przez wiele lat wykładał historię Kościoła w Wyższym Seminarium Duchownym Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w Ołtarzewie koło Warszawy. Sprawie związków Polaków z św. Wincentym Pallottim (1795-1850), poświęcił trzy teksty. Trzeci pochodzi z "Naszej Rodziny" 3 (306) 1970, s. 4-5.

8-2-2a.jpg (34757 Byte)


Na Ilustracji:

Ks. Wiktor Ożarowski



8-2-2b.jpg (29280 Byte)


Na Ilustracji:

Ks. Ludwik Jażdżewski

© Recogito, Rafaliga