|
Francuski jezuita, autor "Drogi
kontemplacji", przez długie lata pracował w Wietnamie. Był
znawcą historii i kultury Chin oraz całego Półwyspu Indochińskiego.
Swoją książką pragnął przeciwstawić się "duchowi" technokracji
i cywilizacji epatującej nas nieustannie wzrostem produkcji. Uważał,
że ludzka aktywność nie może polegać tylko na produkowaniu i konsumpcji.
Moc łaski
Z chwilą, gdy chrześcijanin zaczyna poszukiwać Boga w kontemplacji,
doskonale wie, iż nie jest zdany na siebie samego. Nie może powiedzieć,
że polega tylko na własnych siłach. Ten, Którego szuka, jest tym
samym, który daje mu siły do poszukiwania Go. Z chwilą, gdy postawił
pierwszy krok, już został objęty strumieniem życia Bożego. Jest
już w tym, którego szuka i zbliża się ku Niemu, w Nim... To wielka
tajemnica, a jednocześnie rzecz jasna dla tych, którzy jej doświadczyli.
Bóg jest niepoznawalny i nie może być poznany inaczej, jak tylko
wtedy, gdy sam pozwala się poznać... A poznawany jest tylko w
swoim własnym świetle i dzięki niemu. To światło spływa na człowieka
znajdującego się na dnie swej nocy, przedziwnej nocy, w której
Bóg kryje się wraz ze swą jasnością.
Bóg jest niedostępny i nie może być inaczej osiągnięty, jak tylko
udzielając daru własnej siły... A jest ona dana całkowicie do
dyspozycji już w pierwszym odruchu człowieka kierującego swój
początkowy krok ku Panu...
Yves RAGUIN
Cytat pochodzi z książki "Drogi kontemplacji", która
ukazała się w paryskiej serii "Znaki czasu" w roku 1972.
Tłum. Danuta Szumska, s. 104.
|

Na zdjęciu:
Droga
(Sławno, 2001)
Fot. M. Wittbrot
|