

|
EDYTORIAL
Minął rok od tragicznych wydarzeń w Nowym Jorku i Waszyngtonie. Często można usłyszeć opinię, że po terrorystycznych zamachach 11 września 2001 roku świat jest już inny. Niektórzy nawet próbują dzielić nowożytne dzieje na "przed" i "po" World Trade Center. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że tylko dlatego tak się dzieje, bo nieszczęście spotkało bogatych a nie biednych.
Wydarzenia sprzed roku nie są niestety jedyną ciemną "plamą" historii i z pewnością nie są ani jedyną, ani największą tragedią ludzkości. Trzeba poważnie traktować choćby takie głosy, które przyczyn terroryzmu dopatrują się w "niepokojących przypadkach niesprawiedliwości" i ogromnych dysproporcjach. Nic nie usprawiedliwia zła, ale też zamykanie oczu na biedę czy niesprawiedliwość, minimalizowanie niektórych zagrożeń, wybiórcze traktowanie faktów nie może prowadzić do niczego dobrego.
Niewątpliwie "budowa globalnej kultury solidarności" jest obecnie najważniejszym zadaniem i najpoważniejszym wyzwaniem. Wiele faktów nie nastraja optymistycznie ani nie zapowiada jakiejś nagłej "aksamitnej" rewolucji, ale być może każdemu pozostaje jedno: robić swoje, nie rezygnować z pozornie małych rzeczy, budować swoją małą solidarność!
Marek WITTBROT
redaktor
|

Na zdjęciu:
Marek Wittbrot
Fot. Michael Wittbrot
recogito@firemail.de
|