

|
EDYTORIAL
Co roku konfrontujemy się z wydarzeniami, które
zapoczątkowały wielkie dzieło Odnowy. Stare Przymierze nie zostało
zerwane, ale Bóg Ojciec postanowił zesłać swojego Syna, aby ten,
narodzony z niewiasty, poprzez swą Ofiarę wypełnił Przymierze,
jakie Bóg zawarł z ludem Izraela. "Kiedy wypełnią się twoje
dni - przemawiał Bóg do Dawida ustami proroka Samuela - i spoczniesz
obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który
wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. Ja będę
mu Ojcem, a on będzie Mi synem. Przede Mną dom twój i twoje królestwo
będzie trwać na wieki". Niewiele zrozumiemy z Ewangelii, jeśli
będziemy szukali w niej przede wszystkim cudów, jeśli będziemy
czynić z niej magiczną Księgę. To, co dokonało się za przyczyną
nadprzyrodzonej interwencji Bożej, jest jak najściślej związane z
Historią ludzkości, jak i każdego, poszczególnego człowieka. Jest
też związane z nami, z historią naszego życia. Bóg objawia się
nam tak jak Abrahamowi, Mojżeszowi, królowi Dawidowi, Janowi
Chrzcicielowi czy Maryi. To od nas zależy, czy przyjmiemy Go do
siebie, czy będzie dla niego miejsce w naszym życiu. Wciąż, tak
jak Maryja i Józef usłyszeli głosy aniołów, słyszymy dobrą
nowinę o zbawieniu. I możemy zachować się podobnie jak oni. Ale też
możemy odrzucić Boże wezwanie, nie uwierzyć, że ten, który miał
przyjść na świat w Betlejem, nie jest Synem Najwyższego. Wszystko
zaczyna się od tego - od wyboru, od przyznania się do Chrystusa.
Ludzie, nawet uznający się za głęboko wierzących, często oczekują
znaku, ale ten znak już dawno został nam dany… Oto w
nieprawdopodobny sposób, nie jako król czy władca wielkiego państwa,
nie jako imperator, ani nie jako rządca dusz, przychodzi nasz Bóg.
Rodzi się w stajni, z łona kobiety, w ubóstwie, z dala od zgiełku,
jako najzwyklejszy ze zwykłych. Oto, co miało być "głupstwem
u pogan", obrazą dla arcykapłanów i uczonych w Piśmie, okaże
się największym wydarzeniem w dziejach.
Marek WITTBROT
redaktor
|

Na zdjęciu:
Marek Wittbrot
Fot. Michael Wittbrot
recogito@firemail.de
|