

|
EDYTORIAL
Nie lubimy tych, którzy
myślą inaczej, nie działają standartowo, nie przystosowują się
zbyt łatwo do „gry tego świata”, nie chcą podążać utartymi
ścieżkami. Wolimy i wybieramy – mimo wszystko – pozory, układy,
boczne furtki lub, w najlepszym wypadku, obojętność.
A przecież złudny jest ów pokój, w którym liczą się tylko nasze
małe sprawy, doraźne korzyści, łatwe sukcesy. Przecież – jak
przypomina nam Orędzie na Światowy Dzień Pokoju – są pewne
fundamentalne zasady, których nigdy nie da się oszukać. I nie można
obojętnie patrzeć na to, co – tak w wielkim, jak i naszym małym
świecie się dzieje. Wszystko rozpoczyna się od nas – od naszej
woli, pragnienia zgody lub różnego typu podziałów, wyzysku,
niesprawiedliwości i nienawiści.
Matka Teresa z Kalkuty powtarzała, że nie da się zmienić świata,
jeśli najpierw sami nie będziemy chcieli się zmienić, jeśli wciąż
oglądać się będziemy na innych lub z obojętnością będziemy
traktować tych, którym brakuje tak chleba, jak i nadziei. „Głód
miłości” – według Matki Teresy – jest jeszcze gorszy niż nędza
czy ubóstwo. Dlatego nie wystarczy tylko jałmużna, okolicznościowy
datek czy grosz rzucony żebrakowi.
Żadna potęga militarna czy ekonomiczna nie jest w stanie
zagwarantować pokoju i bezpieczeństwa światu. Pokoju nie da się
zaprowadzić siłą. Sprawiedliwości nie da się przeliczyć na żadną
monetę, choć są tacy, którzy próbują to czynić. Źródłem
pokoju – w każdej skali i w każdej sytuacji – jest równowaga,
umiejętność dzielenia się a zarazem pomnażania różnego rodzaju
dóbr.
„Pełna prostoty odpowiedź” – o jakiej kiedyś mówił brat
Roger – to nie tyle zdanie się na los czy przypadek, lecz świadomość
Bożej Obecności, przyjęcie Boga, nie stawianie się ponad Bożym
Prawem, nie wynoszenie się ponad innych, lecz szukanie wspólnej
drogi, podążanie w tym samym kierunku.
Niezgoda na „układy”, pochlebstwa, małoduszność, żądzę
posiadania czy dominacji może być pierwszym krokiem... Jezus stał
się naszym Bratem – i tylko będąc braćmi, wspierając się
nawzajem i razem poszukując Boga – możemy zbliżyć się do
Prawdy, odzyskać równowagę i wewnętrzny pokój.
Wszystkim naszym Czytelniczkom i Czytelnikom życzymy w roku 2003
POKOJU, równowagi i wytrwania w dobrych postanowieniach!
Marek WITTBROT
redaktor
|

Na zdjęciu:
Marek Wittbrot
Fot. Michael Wittbrot
recogito@firemail.de
|