|
|
EDYTORIAL
Mądrość jest lekcją,
którą życie nieustannie zadaje nam do odrobienia. Tutaj na wagary
pójść nie można, chociaż coraz więcej współbraci na tej planecie
wygląda na wagarowiczów i spryt, cwaniactwo, oszustwo myli im się z
mądrością.
Fakt, dzisiaj mądrość nie ma dobrych notowań, jest w
impasie. Mądrości się nie reklamuje, nie promuje, nie zachęcają do
niej bilbordy. Nie nagłaśnia jej telewizja, która nobilituje głupawe
seriale, idiotyczne wygłupy rozrywkowe, kłamliwy bełkot polityków i
międzyludzkie chamstwo.
Stąd mam coraz więcej wątpliwości,
przeradzających się w kanoniczną pewność, że na mądrym świecie nie
żyjemy. Z tęsknotą, ściskającą za serce, wspominam ludzi mądrych,
którzy jeszcze byli za mojej młodości, i których słuchaliśmy, ale to
pokolenie prawie już wymarło. Dobrze, że byli i zostawili nam po
sobie trochę drogocennych słów i uwag, do których warto uciekać
przed nieładnym światem i życiem. Ilu jednak takich jest, co o nich
pamiętają, co jak relikwie przechowują ich książki, rozprawy, filmy?
Mądrość przestała być monetą obiegową - stała się walutą
numizmatyczną. Czy to się kiedyś zmieni, odwróci na korzyść
mądrości? Nie, to się chyba nigdy nie skończy. Bo przecież kiedy
mądry myśli, myśli też i głupiec, i to myśli ze zdwojoną energią...
Aleksander JUREWICZ
pisarz |
|

Na zdjęciu:
Aleksander Jurewicz
Fot. Marek Wittbrot
|
|
|
|