|
|
EDYTORIAL
O hipokryzjo, moja miłości,
napisał w liście Gustaw Flaubert, lecz zaraz dodał, że nazwał
brzydką kobietę piękną tylko z dobroci serca. Czy można mimo
wszystko pokochać hipokryzję? Już samo pytanie wydaje się zbyt śmiałe,
chyba że słowo to znaczyłoby tylko tyle co w starożytnej grece, z
której się wywodzi: aktorstwo, udawanie, granie określonej roli.
Jak ma się jednak koturn i maska aktora do dzisiejszej obłudy,
dwulicowości i faryzeuszostwa, którymi to znaczeniami obrosła
hipokryzja? Czy może nas pocieszyć jeszcze większa degradacja słowa
„faryzeusz”? Bo był on przecież tylko ortodoksyjnym strażnikiem
swojej wiary, a jeśli przy tym fanatycznym, to czy to wystarczający
powód, aby po latach trafić do języka Słowian jako obłudnik i
hipokryta właśnie.
Czy to właściwa zapłata od losu za wierność swoim przekonaniom?
Tak, jeśli miałaby to być kara za kurczowe trzymanie się
wiary niezbyt lubianej nad Wisłą. W Koranie przecież nazywa się obłudnikami
tych, którzy odrzucili islam, mimo że był im głoszony, a więc także
żydów i chrześcijan. Pora spróbować teraz powiedzieć coś
dobrego o hipokryzji naszych czasów, choć wiadomo, że żaden advocatus diaboli jej niepotrzebny, bo sama najlepiej umie odwracać
kota ogonem. Jedyny dobry przykład, jaki przychodzi mi do głowy, to
znana gdzieś od ćwierćwiecza polityczna poprawność. To ona
nakazuje czarnoskóremu mieszkańcowi Nowego Jorku nie zżymać się
na, przypuśćmy, rudego Anglosasa za jego piegi, a wszelkie jego wady
krytykować najwyżej przy brydżowym stoliku. Kto wie, czy ów
obywatel nie brzydzi się białym protestantem, kto wie, czy w głębi
serca nie chciałby go uczynić swoim lokajem, a w chwili gniewu spróbować
małego pogromu. A jednak nie obnosi się z tym, nie opisuje swoich
idiosynkrazji po gazetach. Byłby on w takim razie hipokrytą? Jeśli
tak, niech nim zostanie do końca cywilizowanego świata.
Wiem, można mi teraz zarzucić, że sam popisałem się nie lada
hipokryzją każąc czarnoskóremu obywatelowi szanować rudzielca.
Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem.
Andrzej BART
pisarz
|
|

Na zdjęciu:
Andrzej Bart
Fot. Michael Wittbrot
|
|
|
|