|
|
EDYTORIAL
Człowiek człowiekowi
bratem czy wilkiem? Na temat źródeł agresji powstała niezliczona
ilość prac psychoanalitycznych, najwybitniejsze umysły starały się
rozwikłać ten problem. Weźmy na przykład Zygmunta Freuda. Według
niego osobowość ludzka to coś na kształt areny walki, a spór o nią
toczą: instynkt Erosa, czyli życia, oraz instynkt Tanatosa –
śmierci. Wszelka agresja jest więc efektem działania siły
instynktu negatywnego.
Współcześnie dominuje pogląd, że agresja to zachowanie nabyte. Człowiek
uczy się tego, jak na przykład czytania, czy jazdy na rowerze.
Dlatego też w kryzysowych sytuacjach reagujemy niejako instynktownie
– działamy w sposób mający wyrządzić komuś krzywdę, ale
też używamy agresji jako narzędzia do osiągnięcia różnych celów.
„Jesteśmy zdolni zarówno do dobrego, jak i do złego. Niektórzy
ukrywają to, inni zaprzeczają temu, ale mimo to mają to w
sobie” – to słowa Matki Teresy z Kalkuty. Narzuca się
pytanie: dlaczego więc ludzie, szczególnie młodzież, wybierają tą
„złą stronę własnego ja”? Czemu nie kierują się drogą
dobroci, miłosierdzia, tylko sięgają po agresję?
Nie przekonuje mnie wygodna teoria o zgubnym działaniu telewizji czy
gier komputerowych. Uważam, że wskazywanie na massmedia jako najważniejszy
czynnik wpływający destrukcyjnie na kondycję naszego społeczeństwa,
to raczej niechęć do przyznania, skąd tak naprawdę biorą się w
nas negatywne emocje.
Główną przyczyną jest brak determinacji dorosłych do walki z
agresją. Nie mam oczywiście na myśli agresji w skali globalnej, ale
tylko tą we własnych czterech ścianach oraz najbliższym środowisku.
Jeśli przemoc staje się głównym sposobem rozwiązywania konfliktów,
a dziecko jest jej obserwatorem lub, co gorsza, uczestnikiem, nie możemy
się dziwić, że przenosi te zachowania na relacje z rówieśnikami.
Zadaniem rodziców jest okazywanie dziecku ciepła, miłości,
tworzenie w domu atmosfery zrozumienia. Pamiętajmy, że to właśnie
najbliższa rodzina uczy nas większości zachowań, którymi posługujemy
się przez całe życie.
Katarzyna Maria KOWALSKA
studentka prawa
|
|

Na zdjęciu:
Katarzyna Maria
Kowalska
Fot. Marek Wittbrot
|
|
|
|